Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Protest instruktorów w Gdańsku


20 Mar. 2013

19.03.2013 odbył się w Gdańsku zapowiadany protest instruktorów nauki jazdy, którzy sprzeciwiają się złym, w ich ocenie, zapisom w Ustawie o kierujących pojazdami.
Poniżej zamieszczamy przygotowaną treść protestu, która została wysłana listownie do premiera


Szanowny Panie Premierze,
 

Reprezentując członków organizacji branżowych Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców Oddział Terenowy Gdańsk, Pomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy oraz ośrodki  i szkoleniowców niezrzeszonych, w związku ze zmianą przepisów dotyczącą szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, chcemy jasno zamanifestować swoje niezadowolenie z zapisów ustawy i rozporządzeń, dlatego składamy na ręce Wojewody Pomorskiego nasz apel  do Pana Premiera.
 

Kolejny raz stawia się naszą branżę przed murem biurokra ruchu drogowym. Ponownie  mamy wrażenie, że głos naszego środowiska i interes obywateli nie zostały wzięte pod uwagę.
 

Po 19 stycznia 2013 roku przeżywamy paraliż szkoleniowy. Więcej czasu spędzamy w urzędach, obserwując doniesienia medialne, czytając ustawę, zamiast szkolić. Gdy zmiany weszły w życie pojawił się temat zastępczy – nowe testy, słabsza zdawalność, nowe opłaty za egzamin. Nikt nie mówi ile obowiązków zostało zrzuconych na barki przedsiębiorców. Biurokracja ma to do siebie, że pochłania cenny czas i energię, ale w naszej branży jest jeszcze inny problem – są wymogi, których nie da się zrealizować, są oczywiste błędy w ustawie i w rozporządzeniach, są różne interpretacje zapisów w poszczególnych starostwach i do tego nie ma żadnego wsparcia ze strony resortu. Bałagan jaki nam zafundowano można naprawić tylko i wyłącznie za pomocą wycofania się ze zmian wprowadzonych 19 stycznia 2013 roku. Należy stworzyć nowe zapisy, które będą miały realny wpływ na BRD i nie będą dbały o interesy konkretnych firm zyskujących na zmianach.
 

Należy zauważyć, iż ustawa ta rodziła się przez 10 lat! Przez 10 zmarnowanych lat, Panie Premierze! Najważniejszy zapis, który miał mieć realne przełożenie na bezpieczeństwo nie wszedł w życie – mowa o “młodym kierowcy”. Za to ustawa jest naszpikowana zapisami, które odwróciły świat szkoleniowy do góry nogami. Żeby szkolić na kartę rowerową trzeba posiadać autobus! Czy to nie absurd, Panie Premierze? Kolejną ciekawą kwestią są testy na egzaminie państwowym, nad którymi nie ma żadnej kontroli resortu. Żaden urzędnik nie jest w stanie stwierdzić i poręczyć, że w pytaniach nie ma błędów, bo nikt oficjalnie nie sprawdził baz pytań. Co się wydarzy, jeśli okaże się, że w pytaniach były pomyłki? Kto weźmie za to odpowiedzialność? Tworzone są kolejne biurokracyjne buble, takie jak numer PKK. Po co Polakom numer PESEL? Do systemu z profilem PKK nie mają dostępu WORDY, bo trwa jawna walka pomiędzy PWPW i ITS. Żeby gdański student zameldowany w Zakopanem mógł rozpocząć kurs, musi osobiście odwiedzić swoje zakopiańskie starostwo powiatowe. Czy to ma być udogodnienie XXI wieku? Jesteśmy zobowiązani do zaplanowania całego kursu w dniu jego rozpoczęcia, łącznie z zajęciami praktycznymi. Jak Panie Premierze umówić się na 30 jazd z pracującą osobą z dwumiesięcznym wyprzedzeniem,  przewidując jej dyspozycyjność i licząc, że nie zachoruje? Według nowej ustawy osoba szkolona na kategorię A musi mieć obuwie sznurowane. Panie Premierze, czy solidne buty motocyklowe, zapinane na atestowane rzepy są mniej bezpieczne niż sznurowane trampki? Takich absurdów są setki. Takie nasze polskie piekiełko! I kto na tym traci? Zwykły obywatel, mały przedsiębiorca, płatnik podatków, zagubiony kursant.
 

Tworzy się przepisy, których konsekwencje dało się przewidzieć. Osoby, które zdały egzamin przed 19 stycznia na kategorię A,C, D nie mogą otrzymać prawa jazdy, bo nikt w resorcie nie zadbał o odpowiedni zapis przejściowy dla osób poniżej wymaganego obecnie wieku. To skandal, Panie Premierze!
 

Już 10 miesięcy temu alarmowaliśmy Ministra Nowaka w Liście Otwartym szeroko popartym przez branżę, że będzie kłopot z nową ustawą. Nie raczył nam nawet odpisać, dlatego dzisiaj zwracamy się bezpośrednio do Pana Premiera.  Nie mamy już zaufania do Resortu Transportu, który zlekceważył liczne głosy środowiska i pozwolił na to, aby wadliwe prawo weszło w życie krzywdząc szkoleniowców, kursantów i bogu ducha winnych pracowników wydziałów komunikacji i WORDów. Nie widzimy innej możliwości wpłynięcia na tworzących prawo w Polsce, jak nasza akcja protestacyjna. Jeśli ona nie odniesie skutku środowisko szkoleniowe z całego kraju będzie chciało pokazać swoje niezadowolenie w miejscu, gdzie to prawo się tworzy – w Warszawie.
 

Ustawa nakłada na nas setki obowiązków, a co dostajemy w zamian?  Żadnego wsparcia, żadnego zaangażowania ze strony resortu, odbijanie piłeczki do starostw i WORDów. Należy dodać, że w tym trudnym czasie 1 marca 2013 rozpoczął się również obowiązek posiadania kasy fiskalnej przez OSK i kolejny wydatek, który jeszcze długo się nie zwróci.
 

Panie Premierze, aby szkolenie kierowców miało realny wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym żądamy zmian jakościowych.
 

Oto nasze postulaty:
 

1.      Żądamy możliwości korzystania z metody E-learning dla wszystkich OSK.

Dostęp do szkolenia e-learningowego tylko dla ośrodków spełniających dodatkowe wymagania na podstawie Art. 31 Ustawy o Kierujących Pojazdami, ma znaczący wpływ na mechanizmy rynkowe i jest w sprzeczności z Konstytucją. W dobie rozwoju technologicznego, jak i nowoczesnych metod nauczania, brak równego dostępu do tych metod dla wszystkich podmiotów działających na tym samym rynku, spowoduje znaczne podziały.  Przedsiębiorca prowadząc działalność gospodarczą opiera się na wolności. To on decyduje, gdzie, kiedy, z kim i jak, chce prowadzić swoją działalność. Prowadzący szkolenia na zasadzie wolności wybiera z jakich metod będzie korzystał. Ograniczenie możliwości korzystania z nowoczesnych i ogólnie dostępnych technologii jaką jest e-learning ma wpływ na jego wolność. – „Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy        i tylko ze względu na ważny interes publiczny.” Czy ważnym interesem publicznym, aby szkolić                    e-learningowo jest spełnienie dodatkowego wymogu na podstawie Art. 31 UOKP? Czy ograniczenie wolności działalności jest uzależnione od konieczności posiadania autobusu i samochodu ciężarowego? Dlaczego nauka jazdy, która specjalizuje się z dobrym skutkiem w szkoleniu na niższe kategorie, nie może szkolić e-learningowo, a nawet wspomagająco używać tej formy kształcenia, na przykład, gdy kursant nie będzie mógł osobiście uczestniczyć w części zajęć? To tak, jakbyśmy zabronili małym wiejskim szkołom korzystać z komputerów, bo wielkie, nowoczesne szkoły - molochy miałyby na używanie komputerów na lekcjach monopol.
 

2.      Żądamy umożliwienia tworzenia “Super OSK” w zakresie posiadanych kategorii.

Ustawa przewiduje, że przedsiębiorcy  prowadzący OSK, 

-          co najmniej od 5 lat,

-          co najmniej w zakresie kategorii A, B, C i D prawa jazdy,

-          posiadający lokal biurowy wyposażony m.in. w sprzęt i urządzenia biurowe,

-          posiadający co najmniej po jednym pojeździe w każdej kategorii prawa jazdy, który jest własnością OSK lub przedmiotem umowy leasingu,

-          posiadający pojazdy dla kategorii A i B prawa jazdy nie starsze niż 5 lat, dla kategorii C nie starsze niż 7 lat, a dla kategorii D jest nie starsze niż 12 lat,

-          zatrudniający co najmniej dwóch instruktorów posiadających uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii B lub C od co najmniej 5 lat                  i jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A, B, C lub B, C, D,

-          zatrudniający osobę posiadającą przygotowanie pedagogiczne,

-          posiadający akredytację kuratora oświaty spełnia dodatkowe warunki i zostaje tzw. „super OSK”.
 

Co daje ten przywilej? Otóż daje wiele dużemu przedsiębiorcy, który niekoniecznie jest dobrym szkoleniowcem. Daje przewagę nad małymi firmami, które specjalizują się w niższych kategoriach. „Super OSK” otrzymał przywilej szkoleń na kartę rowerową. Ustawodawca założył, iż tylko OSK posiadający autobus i ciężarówkę mogą skutecznie szkolić rowerzystów. W czym jest gorszy ośrodek szkolący wyłącznie na kategorię B?  Super ośrodki dostały również wyłączność do organizowania 3 dniowych warsztatów dla instruktorów nauki jazdy (które szkoleniowiec musi obowiązkowo przejść raz do roku). W niektórych regionach Polski małe nauki jazdy obawiają się, że tzw. „Super OSK” jedyne w ich okolicy zażyczy sobie horrendalnych kwot za warsztaty instruktorskie i co za tym idzie wpłynie to negatywnie na rynek szkolenia. Duże „Super OSK” będzie dyktowało warunki małym naukom jazdy. Jednak należy zauważyć, że możliwość stworzenia ośrodka spełniającego dodatkowe warunki powinien mieć każdy OSK w zakresie swoich kategorii. Nie może dojść do sytuacji, że świetny szkoleniowiec z kategorii A, czy B, będzie poszkodowany, bo nie posiada autobusu, ale ma większe umiejętności i sukcesy niż instruktorzy w „Super OSK”.  Uprzywilejowane ośrodki będą mogły korzystać z metody  e-learningu, w momencie, gdy małe OSK nie będą miały takiej możliwości. To godzi w wolność prowadzenia działalności gospodarczej.

 

3.      Żądamy ograniczenie biurokracji i funkcjonowania PKK bez udziału szkół jazdy.

Pomysł stworzenia Profilu Kandydata na Kierowcę to pomysł, który cofnął nas o całe dekady. Po co polskiemu obywatelowi numer PESEL, skoro do każdej sprawy należy wyrabiać nowy numer, symbol, zaświadczenie i przedstawić sterty oświadczeń,  orzeczeń i upoważnień.  Wadliwe zapisy ustawy spowodowały różne interpretacje przepisów  przez starostwa nawet w obrębie tego samego województwa:

-          różne druki pełnomocnictwa  (upoważnienia) do założenia PKK i zgody rodziców na uzyskanie prawa jazdy przez osobę niepełnoletnią;

-          brak możliwości założenia PKK przez pełnomocnika w niektórych starostwach;

-          akceptowanie przez niektóre starostwa tylko pełnomocnictw poświadczonych notarialnie;

-          wymaganie przedstawienia przez pełnomocnika oryginału dokumentu tożsamości kandydata na kierowcę;

-          wymaganie przez niektóre starostwa przedstawienia zaświadczenia zameldowania, w przypadku braku dowodu osobistego (większość kandydatów na kierowców to osoby młode, bardzo często niepełnoletnie, posiadające tylko legitymację, rzadziej paszport). Uzyskanie zaświadczenia o zameldowaniu wymaga dodatkowej wizyty w urzędzie gminy i dodatkowej opłaty 17 zł. I tak, niepełnoletni mieszkaniec Kielna najpierw musi udać się do Urzędu Gminy Szemud po zaświadczenie o zameldowaniu, a dopiero potem do Starostwa Powiatowego w Wejherowie po profil PKK, aby na końcu tej drogi rozpocząć szkolenie np. w Gdyni.

-          brak możliwości utworzenia profilu w dowolnym starostwie (uczniowie, studenci, osoby pracujące poza miejscem zameldowania muszą udać się do starostwa wg miejsca zameldowania w celu założenia PKK lub wyznaczyć pełnomocnika jeśli starostwo akceptuje pełnomocnictwa (generuje to dodatkowe koszty, powoduje znaczne wydłużenie procesu uzyskania PKK i często rezygnację kandydatów z uzyskania PKK                i w efekcie ze szkolenia).

-          Niektóre OSK decydują się załatwić PKK za kursantów (przez pełnomocnictwo), jednak nie jest to proste. Często nie odbywa się to w ciągu jednej wizyty w starostwie, bo urzędnicy nie chcą wydawać PKK od ręki. Przedsiębiorca traci czas, który mógłby przeznaczyć na szkolenie. 

Ustawy o kierujących pojazdami, Rozporządzenie w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania, instruktorów i wykładowców oraz Rozporządzenie w sprawie kontroli ośrodków szkolenia kierowców zrzuciło na kark OSK ogrom biurokracji, na który nie możemy się zgodzić. Poza tym zapisy są nieprecyzyjne i często dopuszczające dowolność interpretacji.

-          obowiązek przedstawienia właściwemu staroście najpóźniej w następnym dniu roboczym od dnia rozpoczęcia kurs informacji o terminie, czasie i miejscu, w którym będą prowadzone zajęcia, wraz z listą uczestników kursu (art. 27 ust. 1 pkt. 1 ustawy) wzór zgłoszenia zamieszczony w rozporządzeniu niezgodny z ustawą; nierealne jest podanie dokładnej daty rozpoczęcia szkolenia praktycznego każdego kursanta. Co będzie jak pierwsze zajęcia  praktyczne  nie odbędą się w zaplanowanym terminie bądź kursant nie zakończy części teoretycznej szkolenia?

-          obowiązek przedstawienia właściwemu staroście najpóźniej 3 dni przed planowanym przeprowadzeniem egzaminu wewnętrznego informacji o terminie i miejscu jego przeprowadzenia (art. 27 ust. 1 pkt. 3 ustawy) w jakim celu i co ustawodawca miał na myśli, czy chodzi tylko o egzamin teoretyczny czy też praktyczny, jak określić miejsce egzaminu praktycznego? Co będzie jeśli egzamin się nie odbędzie w zaplanowanym terminie bądź kursant go nie zda? 

-          obowiązek złożenia właściwemu staroście dokumentów zawierających informację o przeprowadzonych kursach do dnia 31 stycznia każdego roku – w zakresie dotyczącym poprzedniego roku (art. 27 ust. 1 pkt. 6 ustawy) brak dokładnych informacji na temat wymaganych danych; nie ma wzoru dokumentu zgłoszenia przeprowadzonych kursów. Po co składać takie zestawienie, skoro każdy kurs z osobna będzie zgłaszany staroście?

 

4.           Żądamy upublicznienia pytań egzaminu teoretycznego i nadzoru organu państwowego nad ich treścią.

Stoimy na stanowisku, iż pytania na egzamin teoretyczny powinny być pod ścisłym nadzorem organu państwowego. W chwili obecnej nikt nie jest w stanie powiedzieć i zaręczyć, iż pytania te nie zawierają błędów. Uważamy, że „odtajnienie” pytań jest zasadne, ponieważ stanowią one informację publiczną.  Orzecznictwo Najwyższego Sądu Administracyjnego w wielu przypadkach uznało, iż pytania egzaminacyjne (np. lekarskie) stanowią informację publiczną, do której ma prawo każdy obywatel.  Kuriozum stanowi fakt, iż w Polsce istnieją dwie różne bazy pytań - jedna stworzona przez PWPW, a druga przez ITS. Pytania powinny być jednolite w całym kraju. Gdyby bazy zawierały kilka tysięcy pytań, tak jak zakładano, to żaden kursant nie byłby w stanie nauczyć się pytań na pamięć, a byłoby to dużym wsparciem dydaktycznym dla szkoleniowców i kursantów. Mobilizowałoby to również osoby odpowiedzialne za tworzenie pytań do poszerzania bazy do tak hucznie zapowiadanych kilku tysięcy testów.
 

5.      Żądamy przywrócenia obowiązkowych szkoleń dodatkowych.

Zrezygnowanie z obowiązkowego szkolenia dodatkowego po 3 niezdanych egzaminach, ma negatywny wpływ społeczny. Ustawa miała zadbać o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, tym czasem wszystkie zapisy, które weszły w życie nie mają z tym zagadnieniem nic wspólnego, do tego zabiera się obowiązek doszkalania kandydatów na kierowców. Mała konsekwencja prowadzenia pojazdu bez uprawnień i możliwość zainstalowania CB Radia, spowoduje że kursanci zamiast uczyć się z profesjonalnie przygotowaną do tego osobą,  jaką jest instruktor, będą na własną rękę bez uprawnień poruszać się po drogach publicznych. Jedynie tylko odpowiedzialność osobista i świadomość swoich umiejętności  zachęci kursanta do skorzystania z szkolenia uzupełniającego, ale w większości przypadków kursanci będą się dokształcać na kolejno niezdanych EGZAMINACH PAŃSTWOWYCH, co ma się nijak do BRD.

 

6.      Żądamy Możliwości zdawania egzaminu wszystkich kategorii na pojazdach WORD  i OSK.

Obecny stan prawny dotyczący pojazdów przeznaczonych do egzaminowania w kat. B pozwala egzaminować wyłącznie pojazdem pozostającym w dyspozycji Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego (Art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami). Jest to wyraźne dyskryminowanie osób zdających egzamin na prawo jazdy kategorii A1, A, B, AM i A2, które nie mogą korzystać z innych pojazdów niż podstawione przez WORD- y. W większości państw europejskich jest możliwość przeprowadzania egzaminu na pojazdach należących do ośrodków szkolenia kierowców.
 

      Żądamy aby była możliwość podstawiania na egzamin pojazdów  należących do OSK. Argumentujemy to tym, iż Ośrodki Szkolenia Kierowców poprzez dumpingowe praktyki dilerów samochodowych są zmuszane do ponoszenia kosztów wymiany samochodów w WORD-ach. Nagminną praktyką jest sprzedaż samochodów egzaminacyjnych lub ich wynajem  poniżej kosztów produkcji w przetargach organizowanych przez WORD-y. Czyżby dilerzy samochodowi byli dobrymi wujkami lub nie znali się na rachunku ekonomicznym? Otóż nie - oni potrafią liczyć i wiedzą, że OSK aby istnieć na rynku musi kupić samochód taki, jaki ma WORD na jego terenie. Dziwnym trafem Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej tego nie wie lub nie chce wiedzieć i  przez kilkanaście lat nie zauważa  problemu. Dużo tańszym rozwiązaniem zarówno dla OSK jak i kursantów jest zakup systemów rejestrujących egzamin państwowy, kompatybilny z systemem  WORD-owskim. Koszt zakupu takiego systemu oscyluje w przedziale 1900 zł -3000 zł i jest niebagatelnie niższy od  kosztu nowego samochodu, który wynosi około 50 000 zł. Systemy te pozwalają rejestrować egzaminy na wymiennych pamięciach zewnętrznych, co sprawia, że egzaminator instalowałby dysk wymienny do urządzenia, a po egzaminie zabierał go do WORD-u i archiwizował na zakończenie dnia pracy.  OSK nie muszą wyposażać całej swojej floty samochodów w kamery, to w gestii właściciela firmy byłaby decyzja ile pojazdów w danym OSK będzie przystosowanych  do egzaminu państwowego  i  egzaminu wewnętrznego. Pojazdy podstawiane do egzaminu państwowego musiałyby spełniać warunki dodatkowe i  nie mogłyby być starsze niż 5 lat. Okres ten pozwalałby OSK zamortyzować w całości  koszt samochodu. Ze względów oszczędnościowych przetargach WORD-y od lat stawiają na pojazdy małolitrażowe, o słabym silniku i niewielkich gabarytach. Jak to się ma do konieczności jazdy z kursantem po drogach o podwyższonym indeksie prędkości i bezpiecznej nauki wyprzedzania tymi pojazdami? Jak to się ma do faktu, że świeżo upieczony kierowca przesiada się na pojazd o dużej mocy silnika i nie jest w stanie go opanować? Jak to się ma do BRD? W statystykach wypadków drogowych królują przecież młodzi ludzie w szybkich samochodach.
 

Pragniemy podkreślić , że wprowadzenie do prawa polskiego rozwiązania polegającego na wykorzystywaniu w trakcie egzaminu praktycznego na prawo jazdy samochodów zarówno WORD jak  i OSK – na  życzenie osoby egzaminowanej,  przyczyniłoby się do znacznego wzrostu zdawalności egzaminu państwowego i poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

 

7.      Żądamy jasnego podziału obowiązków - OSK szkolą, WORD-y egzaminują.

Zauważamy od pewnego czasu, iż ośrodki egzaminowania zaczynają poszerzać swój wachlarz usług o pewne formy szkolenia.  I tak WORD Elbląg wystąpił z ofertą jazd próbnych przed egzaminem państwowym na prawo jazdy kat. B i B+E. Takie jazdy są przeprowadzane przez zatrudnionego przez WORD instruktora nauki jazdy. Mimo, że w regulaminie jako cel widnieje ograniczenie stresu egzaminacyjnego poprzez krótkotrwałą (20 min.) możliwość zapoznania się i skorzystania z infrastruktury WORD w Elblągu, to jasnym jest, że taka jazda będzie spełniać wszystkie znamiona szkolenia uzupełniającego, powinna zatem zostać wystawiona karta jazd. Sam fakt, że został do tego wydelegowany instruktor, a jazda będzie odbywać się na samochodach przystosowanych do szkolenia            i egzaminowania oraz kursantowi będą wydawane polecenia charakterystyczne dla kursu, czy egzaminu oznacza, iż WORD przekroczył swoje kompetencje oferując takie „jazdy próbne”.  Rozumiemy, iż WORDy są instytucjami samofinansującymi się i szukają dochodu w różnych formach usług. Jednak my stoimy na stanowisku, iż ośrodki egzaminowania powinny skupiać się na tym do czego są powołane – na EGZAMINOWANIU.

 

8.      Żądamy ustalenia urzędowej ceny minimalnej za godzinę szkolenia.

Uważamy, że dużym problemem jest brak regulacji cenowej na rynku szkoleniowym. Przecież nie można w sposób zgodny z zapisami ustawowymi przeszkolić w obecnej dobie kursanta za kwotę 750zł -  to jest patologia, która nadal ma miejsce na rynku szkolenia kierowców. Ceny szkolenia w zakresie kat. B kształtują się od 750,00zł. do 1.600,00zł.
 

Dlatego też, żądamy zapisów ustawowych odnośnie ceny minimalnej za jedną godzinę szkolenia w poszczególnych kategorii prawa jazdy. Spowodowałoby to całkowitą likwidację sytuacji patologicznych, bo OSK rywalizowałyby na rynku jakością, a nie ceną. Pojawiłaby  się na rynku zdrowa konkurencja, w dobrym tego słowa znaczeniu.  Miałoby to realne przełożenie na BRD.
 

9.      Żądamy wydania uprawnień osobom, które zdały egzamin państwowy kat. A, C, D przed 19 stycznia 2013 roku, a nie osiągnęły wymaganego w obecnych zapisach ustawy wieku.
 

 

Janusz Chmielowiec

Prezes OIGOSK OT 6 Gdańsk

 

Podsumowując:

Środowisko instruktorów, którzy identyfikują się z ideą i założeniami protestu, żądają ograniczenia biurokracji, które w ich ocenie paraliżuje pracę, ustalenia cen minimalnych w branży i umożliwienia zdawania egzaminów dokładnie na tych samych pojazdach (a nie takich samych), na których przeprowadzane było szkolenie.

Finałowym elementem akcji protestacyjnej z 20.03.2013 było... publiczne spuszczenie ustawy w toalecie.

Sprawca uciekł, co wtedy z odszkodowaniem?
Gdy dojdzie do kolizji z innym samochodem sytuacja jest prosta, a mianowicie wzywamy policję lub spisujemy oświadczenie i na podstawie sporządzonych dokumentów ubiegamy się o odszkodowanie. Natomiast gdy sprawca...
SUPER OSK i szkolenia e-learningowe
Szkolenia teoretyczne w formie e-learningu będą mogły prowadzić wyłącznie ośrodki posiadające tzw. potwierdzenie spełniania dodatkowych wymagań, zwane popularnie jako “super OSK”. Przypomnijmy, że...
Zobacz także podobne wiadomości