Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Jak postępować w sytuacji wypadku za granicą?

Od 1 maja 2005 roku Polacy podróżujący w krajach Unii Europejskiej nie mają obowiązku posiadania Zielonej Karty (ZK). Wystarczy wykupione w kraju OC, które jest ważne na terenie całej Wspólnoty. Druga ważna wiadomość: do polskiej polisy OC nie potrzeba też żadnych tłumaczeń czy potwierdzeń. Nie oznacza to oczywiście, że nie musimy zabierać ze sobą dowodu zawarcia ubezpieczenia, który jest wymagany w przypadku kontroli drogowej lub, co gorsza, stłuczki. Jeśli wypadek nie zdarzył się z naszej winy Załóżmy optymistycznie, że wyrządzona mam szkoda nie jest poważna i samochód nadaje się do dalszej jazdy. W takiej sytuacji szkodę możemy zgłosić nawet po powrocie do kraju. Przy Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym w Polsce działa ośrodek informacji, który odnajdzie dla nas reprezentanta do spraw roszczeń wobec firmy ubezpieczeniowej sprawcy. Swoich praw możemy dochodzić w języku polskim. W przypadku, jeśli dane towarzystwo nie ma swojego reprezentanta w Polsce, szkodę można likwidować przez Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Bez względu na to, gdzie się zgłosimy, musimy udokumentować poniesioną stratę. Dlatego też przed wyjazdem warto zaopatrzyć się w polsko-angielski formularz wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym (accident statement) dostępny m.in. na stronie Polskiej Izby Ubezpieczeń. Druk powinien składać się z dwóch lub trzech arkuszy, z których jeden to okładka w kolorze niebieskim z napisem Europejskie Oświadczenie o Zdarzeniu Drogowym (European Accident Statement). O tego typu dokument można również pytać bezpośrednio u agenta ubezpieczeniowego. Jeśli nie mamy przy sobie formularza, warto spisać numery rejestracyjne drugiego pojazdu oraz dane osobowe jego właściciela. Jeśli są rozbieżności w kwestii winy, nie wahajmy się wezwać policji. Protokół policyjny będzie przydatny przy formalnościach związanych z likwidacją szkody. Policję trzeba wezwać zawsze, gdy są zabici lub ranni. Jeśli zawiniliśmy Również i w tym przypadku szkodę możemy zgłosić naszemu ubezpieczycielowi OC po powrocie z zagranicy. Do jej likwidacji będzie potrzebny protokół policyjny lub wspólne oświadczenia o zdarzeniu drogowym, gdzie koniecznie trzeba wpisać numery rejestracyjne samochodów (zamiast numeru ZK) biorących udział w zdarzeniu. Jeśli mamy dodatkowo ubezpieczenie AC, a wypadek był na tyle poważny, że nie możemy wrócić samochodem do Polski, trzeba skontaktować się z tzw. komisarzami awaryjnymi, czyli towarzystwami współpracującymi z naszym ubezpieczycielem. Większość polskich towarzystw posiada sieć współpracujących z nimi instytucji na terenie całej Europy. Umożliwia to pokrycie kosztów niezbędnych napraw. Dużo zależy od wykupionej przez nas opcji ubezpieczeniowej. Możemy, dmuchając na zimne, wybrać najpełniejszą formę assistance. Najdroższe ubezpieczenia obejmują m.in. nawet zastępczego kierowcę, który dowiezie rodzinę z powrotem do kraju w przypadku. Pomoc przewodnika Jeśli nie znamy języka, przepisów danego państwa, a chcemy się jak najlepiej zabezpieczyć - można przed wyjazdem wykupić polisę ubezpieczenia ochrony prawnej, którą w Polsce oferuje już kilku ubezpieczycieli. Wtedy naszymi problemami zajmie się za granicą reprezentant prawny znający miejscowy język i lokalne prawo. To bardzo istotne, bo szkodę likwiduje się zgodnie z prawem miejsca kraju, w którym powstała. Kłopoty krajach UE: 1. Czechy i Słowacja Ubezpieczyciele potrącają tzw. amortyzację od kosztów związanych z naprawą pojazdu. Im starszy pojazd, tym potrącenie jest większe. Ubezpieczyciele wypłacają bardzo niskie kwoty zadośćuczynienia. 2. Niemcy Gdy przedstawi się ubezpieczycielowi sam kosztorys za naprawę pojazdu, odszkodowanie pomniejszane jest o VAT. By dostać je z VAT, potrzebna jest faktura (do niedawna niewymagana). 3. Włochy i Francja Miejscowa policja nie wydaje zaświadczeń o kolizji drogowej. Bardzo trudno jest samemu dochodzić roszczeń. Ubezpieczyciele kontaktują się z adwokatem lub ubezpieczycielem poszkodowanego, nie zaś bezpośrednio z zainteresowanym. Ponadto we Włoszech ubezpieczyciele likwidują szkody bardzo powoli. 4. Austria Trzeba zapłacić za przyjazd policji na miejsce zdarzenia. Jeżeli chcemy uniknąć takich wydatków, lepiej samemu zadbać o spisanie z drugim uczestnikiem okoliczności zdarzenia, np. posługując się opisanym wyżej formularzem. Policję trzeba jednak zawsze wezwać wtedy, gdy są zabici lub ranni. Przydatne adresy stron: Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny - www.ufg.pl Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - www.pbuk.com.pl Polska Izba Ubezpieczeń - www.piu.org.pl