PDA

Zobacz pełną wersję : ZAWRACANIE NA RONDZIE



jawka
14-12-2006, 20:22
Niedawno skończyłam kurs, ale mam pytanie: czy wykonywując manewr zawracania na skrzyżowaniu okrężnym bez sygnalizacji świetlnej należy cały czas mieć włączony lewy kierunkowskaz, aż do momentu zjazdu i włączeniu prawego zjazdowego? Czy tylko wjeżdzając na skrzyżowanie a potem go wyłączyć? Wiem, że to dziwne pytanie, ale wśród moich znajomych pojawiły się odmienne zdania. Ja jestem za tym, że lewy musi być włączony aż do momentu zjazdu i włączenia prawego zjazdowego. Prosze o wyjaśnienia POZDRAWIAM PA :?

cman
14-12-2006, 20:39
Zdania są podzielone nawet wśród instruktorów i egzaminatorów, a kwestia nie jest jasno i wyraźnie określona przez górę. Na pewno nie zaszkodzi jeśli lewy kierunkowskaz będzie cały czas włączony, aż do zjazdu (moim zdaniem tak jest najbardziej prawidłowo), niemniej jednak, jeśli go wyłączysz będąc już na rondzie, raczej też nikt nie powinien się przyczepić.

jawka
14-12-2006, 20:47
OK Ale już przy skrecaniu w lewo kierunkowskaz ma być cały czas włączony aż do momentu zjazdu?
A jadąc prosto włączamy tylko prawy zjazdowy przy opuszczaniu ronda? Tak?

cman
14-12-2006, 21:11
Tak, lewy kierunkowskaz powinien być włączony jeszcze przed wjazdem na skrzyżowanie i wyłączony dopiero przed zjazdem, w momencie przełączenia na prawy. Jeśli jedziesz prosto, nie ma potrzeby migać lewym, włączasz tylko prawy przed zjadzem.

jawka
14-12-2006, 22:18
Tak wogóle to mam egzamin 20 stycznia. Mam też obawy, że nie dam sobie rady jeżeli będzie śnieg, bo jeździłam w listopadzie i deszczu też nie było więc może być klops. I mam okropny nawyk trzymania sprzęgła przy każdym hamowaniu zamiast tylko przy dohamowywaniu i zmianie biegów. No a jak wiadomo przy śliskiej jezdni taką jazde moge zakończyć na drzewie albo innym równie interesującym obiekcie :oops:
Dzieki jeszcze raz :D papa

voltman
15-12-2006, 18:03
Tak wogóle to mam egzamin 20 stycznia. Mam też obawy, że nie dam sobie rady jeżeli będzie śnieg, bo jeździłam w listopadzie i deszczu też nie było więc może być klops. I mam okropny nawyk trzymania sprzęgła przy każdym hamowaniu zamiast tylko przy dohamowywaniu i zmianie biegów. No a jak wiadomo przy śliskiej jezdni taką jazde moge zakończyć na drzewie albo innym równie interesującym obiekcie :oops:
Dzieki jeszcze raz :D papa

To zycze powodzenia! I moze dam rade jesli by tak było i przed twoim egzaminem spadł sniek ( nz co narazie sie nie zapowiada) to porostu we 2-3 dodatkowe godziny jazdy nic na tym nie stracisz!

obop
26-12-2006, 15:21
Czesc.

Tak sie sklada ze na egzaminie mialem zawracanie na rondzie. Na jazdach z instruktorem tego nie mialem, ale na chlopski rozum stwierdzilem, ze powinienem caly czas trzymac lewy kierunkowskaz az do zjazdu i potem prawy... Tak jak sie to robi po bozemu na rondzie :P No, ale niestety nie bylo mi dane juz wjechac na rondo, bo wymusilem pierwszenstwo i byla przymusowa przesiadka. Ale jak wracalismy do MORDu dostalem wyklad od egzaminatora na temat uzywania kierunkowskazow na rondzie i dowiedzialem sie, ze zawracajac NIE wlaczamy lewego kierunkowskazu, a jedynie prawy przy zjezdzzaniu, czyli zawracanie na rondzie, odbywa sie na takich samych zasadach jak jazda na wprost.

Pozdrawiam

Rom
26-12-2006, 15:42
Na rondzie uzywamy kierunkowskazow do zmiany pasa ruchu {o ile takowe sa }i do opuszczania ronda czyli przy zawracaniu tylko kierunkowskazu prawego przy wyjezdzie z ronda

cman
26-12-2006, 16:03
Przypomnę tylko, że pojęcie "rondo" w PRD jest określane jako skrzyżowanie o ruchu okrężnym. W związku z tym nie widzę powodów, dla których na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym miałyby być odstępstwa od zasady sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy, tak jak na skrzyżowaniu klasycznym, czyli o ruchu nieokrężnym. Zgodnie z ogólnymi zasadami należy sygnalizować zamiar skrętu w lewo lub zawracania lewym kierunkowskazem - również na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym.

Kilka WORD'ów już oficjalnie przyjęło tę wersję za właściwą, a tym samym naturalnie przyjęli ją egzaminatorzy z tych WORD'ów. Jak widać niestety, w niektórych regionach kraju nadal kursanci są inaczej nauczani i co gorsza, również inaczej egzaminowani.

Cóż, oby jak najszybciej Ministerstwo Transportu zajęło w tej kwestii jasne stanowisko.

Rom
26-12-2006, 20:03
Jak sam napisales niema jasno okreslonych zasad odnosnie sygnalizowania kierunku jazdy na rondzie.U nas tak sie uczy i jeszcze nikt nie spowodowal z tego powodu kolizji ani tez nie oblal egzaminu.Osobiscie tez tak sie zachowuje na takich skrzyzowaniach i to nie tylko w polsce i jeszcze nie mialem zadnych klopotow ani nieporozumien z innymi kirujacymi z tego powodu tak wiec uwazam to za poprawny sposob zachowania na skrzyzowaniu o ruchu okreznym.

Rom
26-12-2006, 20:08
pozatym sam znak nakazuje Ci jazde w kierunku wskazanym na znaku czyli poruszasz sie zgodnie z wskazaniem znaku dopiero opuszczajac rondo sygnalizujesz zmiane kierunku jazdy

cman
26-12-2006, 20:12
W sumie sporo można by na ten temat dyskutować, a co kraj (czyt. miasto) to obyczaj, więc najlepiej stosować się do tego co mówi instruktor na kursie i nie powinno być problemów na egzaminie.

eliza
26-12-2006, 20:15
U nas tak sie uczy i jeszcze nikt nie spowodowal z tego powodu kolizji ani tez nie oblal egzaminu
U nas uczy się tak jak napisał Cman (lewy kierunkowskaz przed wjazdem) i nikt jeszcze z tego powodu nie spowodował kolizji ani też oblał egzaminu.
Zresztą mają to wszystko ujednolicić i właśnie wprowadzić miganie lewym kierunkowskazem.

Rom
26-12-2006, 20:17
Kolego CMAN ja jestem instruktorem i tak ucze bo mnie tak uczono i sam tez tak postepuje i jak wspomnialem nigdy nie mam problemow ja ani moi kursanci i nasi egzaminatorzy ten sposob jazdy uznaja za prawidlowy

cman
26-12-2006, 20:21
Przecież wiem, że jesteś instruktorem. Napisałem podsumowując, z myślą o przyszłych kierowcach, że najlepiej stosować się właśnie do wskazówek instruktora i nie będzie problemów.

Rom
26-12-2006, 20:24
Eliza mozna migac przed wjazdem na rondo z tym sie zgadzam ale jezeli sa wyznaczone pasy wjazdowe w danym kierunku to poco migac ale nalezy przestac migac na rondzie i dopiero zaczac migac na wyjazd z ronda po minieciu ostatniego wyjazdu przed tym na ktorym mamy zamiar wyjehac

eliza
26-12-2006, 20:36
Wypowiedź dyrektora WORD

Otóż sprawą zasadniczą jest to, że pokonujemy skrzyżowanie. A zasada jest taka, że zbliżając się do skrzyżowania MUSIMY zająć właściwy pas ruchu. Jeśli mamy zamiar skręcić w lewo, bądź zawrócić, zajmujemy pas LEWY. Ale żeby go zająć, wcześniej sygnalizujemy zamiar zmiany pasa ruchu - kierunkowskazem. Ten kierunkowskaz należałoby wyłączyć po zakończeniu manewru skrętu w lewo. Ponieważ jednak kończąc manewr zjeżdżamy z "ronda", dlatego mijając poprzedni zjazd musimy o tym uprzedzić wyłączając lewy i włączając kierunkowskaz prawy. Taka metoda pokonywania skrzyżowania o ruchu okrężnym zapewnia maksymalną przewidywalność ruchu tego właśnie pojazdu.
Jednych uczą tak drugich inaczej. I kazdemu wydaje się, że ma rację :D

Rom
26-12-2006, 20:41
Eliza zmiane pasa ruchu nalezy poprzedzic wlaczeniem odpowiednio wczesnie kierunkowskazu i po wykonaniu manewru zmiany pasa ruchu niezwlocznie zaprzestac sygnalizowania wiec nie mozna jechac caly czas na wlaczonym kierunkowskazie

cman
26-12-2006, 20:46
No to jeszcze wypowiedź egzaminatora z tego samego WORD'u:


Prawo o ruchu drogowym - jak prawie każdy system prawny - nie wyczerpuje i nie określa wszystkich sytuacji, jakie przytrafiają się w różnych okolicznościach i sytuacjach życiowych. Prawo to wskazuje przede wszystkim ogólne zasady, które należy stosować adekwatnie do zastanej sytuacji na drodze. Jedną z bardziej niejednoznacznych kwestii, jakie w prawie o ruchu drogowym napotyka się, jest sytuacja na rondzie - a ściślej mówiąc - na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. I dlatego też, w różnych regionach kraju, występują odmienne zasady przejazdu przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym.Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, popularnie zwane rondem, w pojęciu przepisów ruchu drogowego jest skrzyżowaniem, na którym ruch odbywa się wokół wyspy centralnej w kształcie koła lub zbliżonym do koła. A zatem zbliżając sie do takiego skrzyżowania (o ile znaki nie wskazują inaczej) należy zając pas ruchu zgodnie z ogólnymi zasadami: prawy, jeżeli zamierzamy skręcić w prawo, lewy do skrętu w lewo oraz dowolny do jazdy na wprost. Jednocześnie, zgodnie z ogólnymi zasadami (nie ma tu wyjątku), należy sygnalizować zamierzony kieronek jazdy. Kierujący pojazdem ma obowiązek zawczasu i wyraźnie sygnalizować już sam zamiar, a nie dopiero wykonywanie manewru. Tylko takie sygnalizowanie ułatwia orientację innym kierującym i pozwala im na dostosowania swego zachowania do nowej sytuacji. Ponieważ ronda są różne, dlatego sposób sygnalizowania musi być dostosowany do ich rzeczywistej budowy i warunków ruchu, ale nie może on odbiegać od zasad, jakie są przewidziane dla zwykłych skrzyżowań. Znak nakazu "ruch okrężny" oznacza, że ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym znakiem. Pokazuje tylko kierunek ruchu i nie stanowi o obowiązku używania, bądz nieużywania kierunkowskazów.

eliza
26-12-2006, 20:46
To jakbyś wysłał swoich kursantów do Olsztyna to każdy oblałby egzamin na rondzie.

Rom
26-12-2006, 20:59
Znak ow nakazuje jazde w kierunku wskazanym na znaku a nie " pokazuje" a z drugiej strony jak to napisales co kraj to obyczaj u nas egzaminatorzy tak to interpretuja a gdzie indziej inaczej wiec mozemy sie przegadywac do woli i tak nic nam to nieda dopoki jednoznacznie nie zostanie to okreslone przepisami

Rom
26-12-2006, 21:01
Pokazuje tylko kierunek ruchu i nie stanowi o obwoiązku używania, bądz nieużywania kierunkowskazów.TO jest znak nakazu a nie pokazuje

Rom
26-12-2006, 21:10
Eliza jezeli jedziesz jezdnia dwupasmowa i masz zamiar skrecic w lewo ,zmieniasz pas ruchu na lewy kilometr przed skrzyzowaniem to jedziesz az do skrzyzowania na wlaczonym kierunkowskazie czy wylaczasz go po zakonczeniu manewru zmiany pasa ruchu i wlaczasz dopiero ponownie przed skrzyzowaniem

eliza
26-12-2006, 21:35
....wiec mozemy sie przegadywac do woli i tak nic nam to nieda dopoki jednoznacznie nie zostanie to okreslone przepisami
trwają prace w tym kierunku zgodnie z tym co piszą egzaminatorzy z Olsztyna.

Rom, robię tak jak mnie uczono i egzaminowano i nigdy nie spowodowałam wypadku i nie wprowadziłam nikogo w błąd a trochę już jeżdzę i po kraju i za granicą. A to chyba jest najważniejsze, żeby nikogo nie mylić swoim zachowaniem na drodze.

morton
27-12-2006, 12:56
Z tymi rondami to faktycznie dziwna sprawa... U mnie na kursie doszło nawet do takiej sytuacji, że jeden instruktor uczył mnie, aby właczać lewy kierunkowskaz gdy skręcam w lewo lub zawracam na rondzie, a drugi mówił, że się go nie włacza... Tylko prawy przy wyjeździe...

Dodam tylko, że na egzaminie dwuktotnie nie właczałem lewego migacza przy wyżej opisanych manewrach i egzaminator nie wytknął mi tego błedu ani razu.

Włodek
27-12-2006, 20:55
... na egzaminie dwuktotnie nie właczałem lewego migacza przy wyżej opisanych manewrach i egzaminator nie wytknął mi tego błedu ani razu.
Dlatego,że w DG są takie ronda,że włącza się tylko prawy kierunkowskaz,zjeżdżając z ronda :lol:

jawka
29-12-2006, 20:04
Hej! A ja mam swoją teorie. Gdy wykonuje jakiś manewr np zawracania to kierunkowskaz miga, az do konca tego manewru. Więc będą przed rondem na lewym pasie ruchu, włączam kierunkowskaz aby zasygnalizować zamiar zawracania. Kończąc ten manewr, mijając droge do skrętu w lewo, włączam prawy zjazdowy, który tak naprawde kończy mój manewr zawracania.
Czyli wszystko opiera się o zasade, że kierunkowskaz wyłączmy dopiero po zakończeniu manewru.

cman
29-12-2006, 20:13
Czyli wszystko opiera się o zasade, że kierunkowskaz wyłączmy dopiero po zakończeniu manewru.
Otóż to i moim zdaniem takie rozumowanie jest jak najbardziej logiczne. Rondo to też skrzyżowanie, może trochę nietypowe, ale jednak skrzyżowanie, więc manewr skrętu w lewo lub zawracania rozpoczynamy wjeżdżając na rondo (skrzyżowanie), a kończymy dopiero opuszczając je.

śpioch
09-01-2007, 13:40
Skrzyżowanie o ruchu okrężnym ("rondo") jest zapętlonym ciągiem skrzyżowań. Na każdym z tych "podskrzyżowań" trzeba się zachowywać jak na skrzyżowaniu.
Lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo sugerowałoby że kierowca chce na wjeździe na rondo skręcić w lewo, czyli że chce jechać rondem po prąd. Niestety niektórych kierowców (być może też i instruktorów) uczono żeby właczać lewy kirunkoiwskaz jeżeli chce się skrecić na rondzie w lewo i nie uaktualnili oni swojej wiedzy.
Obcenie ze specjalnych reguł dotyczących ronda pozostało tylko na jezdniach wielopasmowych wjeżdżanie na rondo z odpowiedniego pasa, w zależności od miejsca planowanego zjazdu z ronda.
Na każdym z "podskrzyżwoań" ronda trzeba się zachowywać tak jak na skrzyżowaniu, trzeba włączać kierunkowskaz co najmniej przy wjeździe i zjeździe na/ze skrzyżowania.
Ponieważ wjazd na rondo jest zawsze w prawo i włączenie prawego kierunkowskazu przez samochód przejeżdzający przez rondo na wprost (lub w lewo) mogłoby zmylić kierowcę czekającego na wjazd na następnym (zgodnie z kierunkiem jazdy) wjeździe, praktycznie się go nie używa jeżeli samochód przez rondo nie przejeżdża w prawo.

Z praktycznego punktu widzenia, najwieksze grzechy kierowców na rozdzie to:
- na rondach wielopasmowych zjeżdżanie z ronda z środkowego lub lewego pasa; często z wymuszeniem pierszeństwa na samochodzie który jedzie "prosto" prawym pasem;
- nie włączanie kierunkowskazu przed zjazdem z ronda (osoba wjeżdżająca na rondo na następnym wjeździe nie dostaje wtedy informacji że tak na prawdę - pamiętając o zasadzie ograniczonego zaufania - nie musi się zatrzymywać - no i efekt cieplarniany mamy wtedy o jedną miliardową mniejszy);
- jeżeli przed rondem jest wiele pasów, wjeżdżanie z prawego z zamiarem skręcenia na rondzie w lewo lub zawrócenia

cman
09-01-2007, 14:09
Obcenie ze specjalnych reguł dotyczących ronda...
Gdzie można przeczytać te reguły, "podskrzyżowania" itd.?

Jeśli chodzi o moje zdanie, to wszystkie połączenia jezdni na rondzie powinno się traktować - nawet nie jako "podskrzyżowania" - tylko po prostu oddzielne skrzyżowania. Nie byłoby żadnych niejasności, ale do tego potrzeba regulacji prawnej, bo aktualnie tych połączeń nie można traktować jako oddzielnych skrzyżowań.

Poza tym, na jakiej podstawie można traktować - w chwili obecnej - te połączenia jako "podskrzyżowania" i zachowywać się w związku z tym na nich, jak na skrzyżowaniach? Przecież skrzyżowanie to "przecięcie się w jednym poziomie dróg (a nie jezdni) mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia (jezdnia na rondzie to nic innego jak właśnie ta utworzona powierzchnia, a nie oddzielna droga), połączenia lub rozwidlenia".

Rom
09-01-2007, 20:39
Przeczytajcie sobie definicje skrzyzowania o ruchu okreznym i zasady poruszania sie po takim skrzyzowaniu a nie macicie odwiedzajacym te forum kursantom w glowach jakimis "podskrzyzowaniami"

jawka
09-01-2007, 20:46
A teraz zrobie miksa z wszystkich odpowiedzi :lol:

ZAWRACANIE

1. dojeżdzam do ronda ( bez sygnalizacji).Lewy miga, bo będe zmieniała pasy ruchu na rondzie, na pas wewnętrznym.

1a. jestem na podskrzyżowaniu pierwszym i skręcam w lewo, więc lewy kierunkowskaz miga.

2.drugie podskrzyżowanie skręcam w lewo - migam lewym.

3.trzecie podskrzyżowanie skręcam w lewo migam lewym.

4.jednocześnie zmieniam pas ruchu na zewnętrzny - prawy, więc migam prawym, chociaż na czwartym podskrzyżowaniu jade prosto.
Ale tak naprawde to jade w prawo, bo tak wskazuje znak. :lol:

No i jak Wam sie to podoba? :lol: Ale te przepisy o ruchu drogowym rozwijają wyobraźnie. :lol:

Rom
10-01-2007, 19:37
Kaska pokaz mi paragraf w KD z definicja PODSKRZYZOWANIE i przestancie robic kursantom wode z mozgo oni i tak maja duzo do przerobienia w ciagu 30 godzin

jawka
10-01-2007, 19:49
Sama mam egzamin z przyszłym tygodniu i wiem ile mam przerobić a ile nie. :( To rondo to tak głupia sprawa, ze do tej pory nie wiem jak mam się na nim zchować. Ale pociesze Cię Rom, że ta twoja teoria najbarzdziej do mnie przemawia i jestem w stanie zrezygnowć z moich wcześniejszych poglądów. :)

madzior_ka
14-01-2007, 13:10
hm... nie wiem czy dobrze zrozumiałam to co tutaj piszecie, ale mnie uczono tak i wydaje m się to jak najbardziej logiczne:

1 - wjazd na rondo - bez sygnalizowania tego chyvba że przed rondem jest kilka pasów i zmieniasz pas na lewy jesli chcesz jechac w lewo lub zawrolcić na orndzie, ale to migasz przed rondem, wjeżdżajac na rondo już nie

2 - potem gdy jesteś już na rodzie nie migasz chyba że zmieniasz pas to tylko wtedy ale generalnie to migasz prawym dopiero wtedy gdy zjezdżasz z ronda

szczerze mówiac nie widzew tym żadnych filozofii, do tej pory na rondach nie imałam żadnych problemów, weszłam na to forum i zglupiałam że tyle poglądów i opini jest.... bo najproścniej ujmując ja wjeżdżając na rondo nie migam ani bedąc na nim dopiero wlączam prawy gdy z ronda zjeżdżam i po problemie

Włodek
14-01-2007, 13:40
hm... bo najprościej ujmując ja wjeżdżając na rondo nie migam ani bedąc na nim dopiero wlączam prawy gdy z ronda zjeżdżam i po problemie
Czy Ty przypadkiem nie byłaś moją kursantką? :wink:

Rom
14-01-2007, 16:27
To znaczy Panie Wlodku zezgadza sie Pan z moja teoria pokonywania ronda

Włodek
14-01-2007, 17:28
1 - wjazd na rondo - bez sygnalizowania tego chyba, że przed rondem jest kilka pasów i zmieniasz pas na lewy, jesli chcesz jechac w lewo lub zawrocić na rondzie, ale to migasz przed rondem, wjeżdżajac na rondo już nie

2 - potem gdy jesteś już na rondzie, nie migasz chyba, że zmieniasz pas, to tylko wtedy ale generalnie to migasz prawym dopiero wtedy gdy zjezdżasz z ronda

Uzupełnienie: Włączamy kierunkowskaz prawy przed rondem ,gdy zamierzamy jechać w prawo na rondzie (1 zjazd)

To znaczy Panie Wlodku ze zgadza sie Pan z moja teoria pokonywania ronda
Generalnie tak. Ale każde rondo trzeba rozpatrywać indywidualnie. Staramy się oszczędnie korzystać z kierunkowskazów aby nikogo nie wprowadzać w błąd.
Jeżeli jesteśmy na pasie oznaczonym (np. w lewo)i ten pas prowadzi nas w zamierzonym kierunku, to nie migamy nawet przed rondem. Jeżeli jest oznaczony (prosto i w lewo)sygnalizujemy przed rondem jeżeli zamierzamy jechać w lewo.
Myślę,że jasno się wyraziłem. 8)

Rom
14-01-2007, 19:36
No i takie zasady stosuje w nauczaniu kursantów ale co niekorzy na tym forum robia wode z mozgu kursantom

jawka
14-01-2007, 19:49
Super by było jednak, gdyby ustawodawca wziął się do pracy i w końcu uregulował kwestie rond. Ułatwiłoby to życie wielu kursantom i instruktorom zresztą też.

eliza
14-01-2007, 20:06
No i takie zasady stosuje w nauczaniu kursantów ale co niekorzy na tym forum robia wode z mozgu kursantom
A może trzeba byłoby się wziąć za instruktorów którzy robią na tym forum wodę w mózgu kursantom. Bo to, że Ty Rom tak uczysz i twierdzisz że tylko tak jest prawidłowo powoduje, że kursanci gdzie indziej na tym Twoim nauczaniu oblewaja egzaminy. Więc nie pisz, że tylko tak się powinno jeździć a Kursanci powinni jeździć tak jak ich uczą w ich szkołach bo tak samo wymagaja u nich w WORD. I TAK BĘDZIE DO CZASU JAK TEGO NIE UNORMUJĄ.

W Olsztynie, Warszawie i wielu innych WORD Twoja nauka Rom powoduje oblanie egzaminu. Co nie znaczy, że jest niesłuszna.

Rom
14-01-2007, 20:26
Ja nie twierdze ze moje nauczanie jest jedyne i słuszne w kazdym miescie i na kazdym rondzie potrzebne jest inne podejscie w zaleznosci od budowy ronda i dróg dojazdowych do niego A tak w ogole to w stosunku do ronda nasze przepisy sa beznadziejne i nie ujednolicone wiec kazdy interpretuje to jak chce łacznie z panami egzaminatorami .Nalezało by ujednolicic szkolenie i egzaminowanie w calej Polsce a nie tak jak teraz kazdy.......na swoj stroj

madzior_ka
14-01-2007, 20:30
Czy Ty przypadkiem nie byłaś moją kursantką?
niestety chyba nie, ale ciesze się, że jednak dobrze zrozumiałam (tak mi się przynajmniej wydaje) co i jak trzba robić na rondach


Uzupełnienie: Włączamy kierunkowskaz prawy przed rondem ,gdy zamierzamy jechać w prawo na rondzie (1 zjazd)
tak, oczywiscie, zapomniałam dodać, zresztą często (przynajmniej w Tychach) jesli chcemy jechac w prawo na rondzie jest do tego (nie wiem jak to fachowo nazwac) dodatkowy prawy pas, który omija rondo bokiem... (hm... mam nadzieję, że wiecie o czym mówie bo może zle to ujełam ale nie umiem lepiej:) i wtedy ci skręcający w prawo jadą całkiem osobnym pasem oddzielonym od tych co jadą na rondzie prosto, w lewo lub zawracają, ale jak juz ktoś napisał to właśnie zalezy od ronda i kazde trzebaby rozpatrywac osobno:)

a przy okazji to mam jeszcze pytanie odnośnie zawracania i jazdy w lewo na rondzie, gdy rondo ma więcej niż 1 pas to wjeżdżajac na nie wjezdżam na lwy, wewnętrzny pas - prawda? potem będąc mniej więcej na wysokości osi jezdni poprzedzającej tą w która chce zjechać zaczynam migać prawym kierunkowskazem i przez zjazdem z ronda musze jeszcze zjechać na prawy pas (zewnetrzny) i dopiero potem z prawego pasa opuścić rondo?

Sławek62
20-01-2007, 09:39
Wtrącę się tutaj do dyskusji. Nie wymyślać czegoś co zostało wymyślone. PORD jednoznacznie określa jak należy poruszać się po rondzie. Twierdzenie, że należy uczyć tak jak wymagają WORDy jest delikatnie pisząc błędne. Prawo jest jedno i basta! Jak można uczyć pod egzamin. A co póżniej? Wolna amerykanka? Jak było tutaj napisane, dużo zależy od specyfiki każdego ronda, ale zasady zawsze pozostają takie same. To na razie tyle z mojej strony.

innytruder
05-04-2007, 21:20
omowie skrzyzowanie o ruchu okreznym o dwoch pasach wlotowych dwoch pasach wylotowych i dwoch pasach wokol wyspy na skrzyzowaniu.ustawa wyraznie mowi ze jadac na wprost przez skrzyzowanie prawym pasem ruchu nie zmieniamy kierunku jazdy ani pasa ruchu wiec nie wlaczamy kierunku. jezdnia skrzyzowania o ruchu okreznym traktowana jest jak obszar skrzyzowania na ktorym ruch odbywa sie w kierunku przeciwnym do wskazowek zegara zgodnie ze znakiem C-12 a nie jak kolejne skrzyzowanie w skrzyzowaniu. jadac na wprost lewym pasem wlaczamy prawy kierunek zmieniajac pas na zewnetrzny przed zjazdem ze skrzyzowania bo zmieniamy pas ruchu. dlaczego tak trzeba zrobic? odpowiedz jest bardzo prosta. pojazd jadacy prawym pasem ma pierwszenstwo przed pojazdem jadacym lewym pasem i moze opuscic skrzyzowanie na prawy ale i na lewy pas ruchu! jesli w tej sytuacji doszlo by do kolizji winowajca by byl pojazd zjezdzajacy ze skrzyzowania bezposrednio z lewego pasa gdyz nie ustapil pierwszenstwa podczas zmiany pasa ruchu. jesli skrecamy w prawo mozemy to zrobic tylko z skrajnego prawego pasa i zasygnalizowac zmiane kierunku jazdy przed skrzyzowaniem. trudniejszy i prawidlowy jest skret w lewo. przepisy mowia ze mozemy skrecac tylko i wylacznie ze skrajnego lewego pasa chyba ze znaki pionowe i poziome mowia inaczej. sygnalizujemy skret lewym kierunkiem przed skrzyzowaniem tak jak w przypadku innych skrzyzowan! w trakcie jazdy po skrzyzowaniu zmieniamy pas na prawy (sygnalizujac prawym kierunkiem) przed interesujacym nas lewym wylotem i mozemy zajac pas prawy badz lewy za skrzyzowaniem

odrazu odpowiadam co z tymi pojazdami ktore czekaja na wjazd na skrzyzowanie. powiecie ze prawy kierunek ulatwi im wjazd na skrzyzowanie. otoz nie! jesli widza pojazd jadacy bez kierunku wiedza ze pojedzie na wprost, jesli widza pojazd z lewym kierunkiem na skrzyzowaniu wiedza ze skreca w lewo jesli widza pojazd z prawym kierunkiem wiedza ze skreca w prawo

Włodek
05-04-2007, 21:44
http://www.prawodrogowe.pl/email/foto2006/190-9.jpg
^ Kolejny typ skrzyżowania o ruchu okrężnym. Na takim rondzie pojazd A sygnalizuje zarówno skręt w prawo (wyjazd 1), a także zjazd (wyjazd 2). Przy skręcie w prawo, kierunkowskaz włączamy z chwila wjazdu na rondo, a przy zjeździe 2, zaraz po minięciu ,,jedynki��.

To może zakrawa na dowcip, ale przy niektórych zielonogórskich rondach lawety Pomocy drogowej, dyżurują niemal na okrągło – informuje “Gazeta Lubuska”. Zdarza się, że dziennie dochodzi tam do kilkunastu kolizji i drobnych stłuczek. Nie inaczej jest w Gorzowie. Jak obliczają policjanci gorzowskiej drogówki na miejskich rondach i w najbliższej ich okolicy, rocznie dochodzi do nawet czterystu kolizji i wypadków. Dlaczego tak się dzieje? Czytelnik z Nowej Soli pisze: - Mam dużo czasu i bardzo często wychodzę na spacer. Ostatnio moim ulubionym zajęciem, jest podpatrywanie jak kierowcy radzą sobie na rondach. Strach pomyśleć, co tam się dzieje. Do kolizji dochodzi niemal codziennie, a wielu kierowców nie wie, kiedy ma pierwszeństwo, czy wjeżdżając czy zjeżdżając z ronda. O sygnalizacji aż wstyd mówić. Niemal każdy zmotoryzowany robi to inaczej. Czy tak powinno być - pyta Czytelnik z Nowej Soli. Michał Frąckowiak, szef lubuskiej drogówki mówi: - Ronda sprawiają zmotoryzowanym dużo problemów. Także dlatego, że nikt jeszcze nie pokusił się o opracowanie jednolitych zasad zachowania się na nich. Jednak podstawową zasadą jaką powinni kierować się zmotoryzowani jest, że na rondach a więc skrzyżowaniach przed którymi stoją znaki A7 - ustąp pierwszeństwo i C12 - ruchu okrężny, pierwszeństwo przejazdu mają zawsze pojazdy będące w ruchu okrężnym, a więc znajdujące się na rondzie. Nieprzestrzeganie tej reguły jest główną przyczyną kolizji i wypadków, podkreśla Frąckowiak. Dodajmy, że wspomniana zasada pierwszeństwa przejazdu obowiązuje, o ile na skrzyżowaniu (rondzie) nie ma włączonej sygnalizacji trójbarwnej lub też działają tam jedynie żółte światła ostrzegawcze. W przeciwnym wypadku musimy podporządkować się sygnalizacji świetlnej.
Link do źródła:
“Gazeta Lubuska” – “Miganie na rondzie”

innytruder
05-04-2007, 22:25
z rys. wynika ze kazdy z wlotow i wylotow ma 1 pas ruchu. przejazd w wersji a to typowy skret w lewo czyli lewy kierunek przed skrzyzowaniem i jazda na nim do momentu zjazdu w wylot kiedy to wylaczam kierunek ale tez nie wlaczam prawego gdyz nie zachodzi zmiana pasa natomiast skret w lewo juz byl zasygnalizowany. wersja b to przejazd na wprost czyli jazda bez kierunku. tu bralbym jeszcze pod uwage prawoskret ale tylko wtedy jesli bylo by to zaznaczone na drogowskazie jako skret w prawo.

Rom
07-04-2007, 19:37
W moim przekonaniu nalezy sygnalizowac wyjazd z ronda poniewaz wjezdzajacy na rondo nie beda mieli zielonego pojecia czy bedziesz je opuszczal czy tez dalej bedziesz kontynuowal jazde po rondzie i beda bez potrzeby zatrzymywac pojazd aby sie upewnic czy hrabia wyjezdza i w ten sposob powstaja korki i brak jest plynnosci przejazdu a poto przeciez zostaly stworzone ronda aby ruch odbywal sie plynnie i w miare bezkolizyjnie

Sabina1987
08-04-2007, 12:55
Moim zdaniem na rondach powinno się włączać prawy kierunkowskaz kiedy mamy zamiar zjechać z ronda, ponieważ wjeżdżający na rondo są wtedy informowani o tym że chcę zjechać z ronda i mogą spokojnie na nie wjechać nie tamując ruchu. A te wasze włączanie lewego kierunkowskazu na rondzie jest chore! Kto Was uczył przepisów! Masakra! :shock:

Pozdrawiam
Sabina

cman
08-04-2007, 14:58
A te wasze włączanie lewego kierunkowskazu na rondzie jest chore! Kto Was uczył przepisów! Masakra! :shock:
Przeczytałaś chociaż cały wątek?

Sabina1987
08-04-2007, 22:57
Tak przeczytałam

innytruder
11-04-2007, 13:54
dla osob twierdzacych ze trzeba sygnalizowac zjazd z ronda nie zmieniajac pasa ani kierunku jazdy.

po pierwsze prawy kierunek nie uprawnia do wjazdu na skrzyzowanie

po drugie jak wytlumaczycie fakt przejazdu przez skrzyzowanie oznaczone znakiem c-12 z sygnalizacja swietlna?
czy tam tez nie wlaczacie lewego kierunku skrecajac w lewo wjezdzajac na skrzyzowanie? czy tam wlaczacie prawy zjezdzajac?

ton
06-05-2007, 00:02
Co za różnica czy przed skrzyżowaniem jest znak c-12 czy go nie ma? Sygnalizacja świetlna jest ważniejsza od znaków, więc jeśli jest i działa, stosujesz sie do niej, a nie do znaków.

Przy okazji:
Czytałem cały wątek i wciąż uważam, że miganie w lewo na rondzie jest chore ;) Wyobraźcie sobie duże rondo, z dużą ilością zjazdów. Statystycznie w danej chwili prawie połowa pojazdów na rondzie będzie migała w lewo. I co nam to da? Nic, przecież wiadomo, że jak jadę po rondzie i nie migam, to nie zjeżdżam...

Pozdrowienia!

cman
06-05-2007, 09:44
Co za różnica czy przed skrzyżowaniem jest znak c-12 czy go nie ma? Sygnalizacja świetlna jest ważniejsza od znaków, więc jeśli jest i działa, stosujesz sie do niej, a nie do znaków.
Działająca sygnalizacja świetlna jest ważniejsza od znaków regulujących pierwszeństwo, a znak C-12 takowym nie jest.

A.L.
04-06-2007, 16:02
Jak czytam ten wątek to mi skóra cierpnie i strach bierze wjeżdżać na rondo. Nie dziwię się, że tak często trąbić trzeba sieroty na rondach.

Dla mnie sprawa jest oczywista i zgodna z przepisami.
1. Nie mieszajcie sygnalizacji świetlnej z rondami. Jak jest sygnalizacja to znaki nie obowiązują, więc i ronda nie ma. Robi się zwykłe skrzyżowanie gdzie pierwszeństwo mają jadący na wprost i skręcający w prawo, itd.

2. z rondami jednopasmowymi nie ma problemu:
- wjazd bez kierunku chyba że jedziemy od razu w prawo to wrzucamy kierunek w prawo przed wjazdem na rondo.
- dookola wysepki jedziemy bez kierunku - przecież kierunku nie zmieniamy a i pas ruchu jest dookoła wysepki - możemy tak jeździć do wyczerpania paliwa i mamy jeszcze pierwszeństwo :-)
- zjeżdżając z ronda przed minięciem drogi poprzecznej dajemy kierunek w prawo. To chyba oczywiste bo zmieniamy pas z tego okrągłego na ten prosty za rondem.

3. Ronda wielopasmowe są trudniejsze ale zasady są takie same, czyli:
- dookola wysepki jeździmy bez kierunku chyba że zmieniamy pas ruchu. ALE UWAGA tylko na pasie najbliższym wysepki!!! Tylko z niego bowiem można skręcać w lewo!
- wjeżdżając np. na 3 pasmowym rondzie na wewnętrzny pas, trzeba pokonać 2 pasy ruchu, więc oczywiste jest, że włączamy lewy kierunek na ten czas. Jadąc właściwym pasem nie migamy.
- zjazd sygnalizujemy prawym kierunkiem z tym, że będąc na pasie innym niż prawym - zjeżdżamy ze skrzyzowania na odpowiedni pas za rondem, po drodze mijając kolejne zewnętrzne pasy ronda. No i trzeba uważać, żeby zjechać na odpowiedni pas - jadąc środkowym pasem zjeżdżamy na środkowy, itp. No chyba że jest luz i możemy wtedy zmienic pas jak to na skrzyżowaniach się robi. Ale odradzam bo można zajechać komuś drogę (lustereczko prawe obserwujemy) - lepiej nie ryzykować i zmienic pas po zjechaniu z ronda.

UWAGA: ZASADA, że w lewo można skręcać ze skrajnego lewego, w prawo ze skrajnego prawego a prosto można z dowolnego jest niezwykle ważna! Gdyby nie ona to gdybysmy zjeżdżali to musielibyśmy ustąpić pierwszeństwa jadącym zewnętrznymi pasami (można jechać np. 3-ma pasami i to jechać chocby na wprost) a my tu z wewnętrznego pasa zanim zjedziemy z ronda musimy przeciąć 2 pasy zewnętrzne i należy uważać i obserwować prawe lusterko żeby nie zajechać komuś drogi.
PAMIĘTAJMY więc, że to by była bzdura i by się na rondzie zablokowały samochody nie mogąc zjechać.
Parę razy tak zajechałem gościa i nawet go zatrąbiłem, że niby ja jadę swoim pasem - absolutnie nie wolno tego robić, ponieważ wjeżdżając na rondo musimy ustąpić będącym już na rondzie, więc musimy przepuścić zjeżdżającego z ronda, no chyba że byliśmy duzo szybsi. Pamietajmy więc, że zanim pojedziemy prosto musimy się upewnić , że nikt z wewnętrznych pasów nie zjeżdża z ronda bo wtedy zajedziemy mu drogę. I do tego właśnie służy ten prawy kierunek przy zjeździe - żeby poinformować samochody czekające na wjazd, że mogą wjeżdżać na skrzyżowanie i że tym samym nie zajadą drogi opuszczającym rondo z innych pasów niż te które wjezdżający zajęli do jazdy na wprost.
Mam nadzieję, że wszystko jest jasne...

cman
04-06-2007, 16:42
1. Nie mieszajcie sygnalizacji świetlnej z rondami. Jak jest sygnalizacja to znaki nie obowiązują, więc i ronda nie ma.
No przecież w poście wyżej napisałem, że jeżeli istnieje sygnalizacja świetlna i działa to nie obowiązują znaki regulujące pierwszeństwo. O tym, czy skrzyżowanie jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, czy nie, decyduje znak C-12, a nie sygnalizacja świetlna.


2. z rondami jednopasmowymi nie ma problemu:
- wjazd bez kierunku...
Oczywiście, przecież zbliżając się do skrzyżowania nie sygnalizujemy zamiaru skrętu, np. w lewo.


- wjeżdżając np. na 3 pasmowym rondzie na wewnętrzny pas, trzeba pokonać 2 pasy ruchu, więc oczywiste jest, że włączamy lewy kierunek na ten czas.
Skręcając na klasycznym skrzyżowaniu np. w prawo, mając do wyboru 3 pasy ruchu i chcąc wjechać na ostatni oczywiście włączasz lewy kierunkowskaz?

Tego ostatniego wywodu za bardzo nie rozumiem, ale jeżeli dobrze mi się wydaje, to twierdzisz, że zjeżdżając z wewnętrznego pasa ruchu, mamy pierwszeństwo przed jadącymi pasem środkowym i zewnętrznym? Jeżeli dobrze zrozumiałem, to mogę jedynie napisać, że takiej bzdury już dawno nie słyszałem.

A.L.
05-06-2007, 11:42
A.L. napisał: 2. z rondami jednopasmowymi nie ma problemu:
- wjazd bez kierunku...

Oczywiście, przecież zbliżając się do skrzyżowania nie sygnalizujemy zamiaru skrętu, np. w lewo.

To ironia czy jak?
Być może coś ci się myli ale wjeżdżając na rondo wjezdżasz na nie prosto. przed rondem dajesz kierunek prawy, jeżeli jedziesz w prawo bo przed zjazdem z ronda trzeba uprzedzić jadących drogą poprzeczną czyli tych za Tobą, że zjeżdżasz z ronda.
Ale jadąc prosto lub w lewo nie dajesz kierunku bo wjeżdżając na rondo jedziesz prosto. To że jedziesz w lewo wynika z kształtu drogi wokół wysepki. Na łuku drogi też nie dajesz kierunku.


A.L. napisał:
- wjeżdżając np. na 3 pasmowym rondzie na wewnętrzny pas, trzeba pokonać 2 pasy ruchu, więc oczywiste jest, że włączamy lewy kierunek na ten czas.

Skręcając na klasycznym skrzyżowaniu np. w prawo, mając do wyboru 3 pasy ruchu i chcąc wjechać na ostatni oczywiście włączasz lewy kierunkowskaz?
Tu faktycznie może masz rację - wystarczy jechać prosto do wewnętrznego pasa i nie dawać kierunku (ale wjazd na rondo porównalbym do wjeżdżania z chodnika na drogę wielopasmową a wtedy daje się kierunki dopóki nie osiągniesz docelowego pasa - na skrzyżowaniu masz swój pas do jazdy prosto i z nieegoo możesz zająć dowolny pas po skręcie w prawo - natomiast na rondzie nie masz pasa do jazdy na wprost, tylko musisz przeciąć poprzeczne pasy do jazdy dookoła wysepki). Przy okazji można zauważyć, że jak wjeżdżamy na rondo z 3-pasmówki to powinniśmy zająć ten pas którym jechaliśmy bo jak ustawimy się na środkowym pasie, jadąc lewym to zajedziemy drogę temu co jechał środkowym.


Tego ostatniego wywodu za bardzo nie rozumiem, ale jeżeli dobrze mi się wydaje, to twierdzisz, że zjeżdżając z wewnętrznego pasa ruchu, mamy pierwszeństwo przed jadącymi pasem środkowym i zewnętrznym? Jeżeli dobrze zrozumiałem, to mogę jedynie napisać, że takiej bzdury już dawno nie słyszałem.
Najwyraźniej nie zrozumiałeś - Tu nie chodzi o pierwszeństwo tylko o zasadę, że skręcać w lewo mozna tylko z wewnętrznego pasa - zatem po skręcie w lewo masz obowiązek jechać prosto zjeżdżajac z ronda a nie zajeżdżać drogę pojazdom na środkowym i zewnętrznym pasie. Bo wy wszyscy macie prawo jechać prosto. Nie może być tak, że skręcający w lewo po skręcie zjeżdża ze skrzyżowania na wprost a tu nagle zajeżdżają mu drogę pojazdy jadące środkowym pasem i jadące w lewo. Zasada jest taka, że w lewo mozna tylko ze skrajnego lewego o ile znaki nie mówią inaczej - i dzięki temu nie ma kolizji.
Czyli pojazdy jadące środkowym i zeewnętrznym zjeżdżają z ronda swoimi pasami. A jeśli wjechały na rondo z drogi poprzecznej to znaczy, że powinny ustąpić zjeżdżającym z ronda (zgodnie zresztą ze znakiem). Powrócę jeszcze do tego kierunkowskazu w prawo - on właśnie o tym decyduje - jeżeli pojazdy go włączają tzn. chcą zjechać ze skrzyżowania to nie można wjechać na rondo bo się im zajedzie drogę (chyba, że np. są 2 pasy i ten z wewnętrznego zjeżdża wewnętrznym pasem a my zewnętrznym np. w prawo mozemy śmignać.

Acha i jeszcze jedno - sprawa się komplikuje gdy ktoś źle się ustawił i np. ze środkowego chce zjechać na wewnetrzny. Radzę uważać bo to trzeba traktować jak jazdę kilkoma pasami, czyli zanim zmienimy pas, trzeba ustąpić jadacym nim pojazdom.

cman
05-06-2007, 12:36
Faktycznie, z tym ostatnim to nie bardzo zrozumiałem.
Ale co do tego:


To ironia czy jak?
Być może coś ci się myli ale wjeżdżając na rondo wjezdżasz na nie prosto. przed rondem dajesz kierunek prawy, jeżeli jedziesz w prawo bo przed zjazdem z ronda trzeba uprzedzić jadących drogą poprzeczną czyli tych za Tobą, że zjeżdżasz z ronda.
Ale jadąc prosto lub w lewo nie dajesz kierunku bo wjeżdżając na rondo jedziesz prosto. To że jedziesz w lewo wynika z kształtu drogi wokół wysepki. Na łuku drogi też nie dajesz kierunku.
Tylko że wysepka to nie łuk drogi, ale część skrzyżowania. Przecież wjeżdżając na duże klasyczne skrzyżowanie i skręcając w lewo również początkowo jedziesz prosto, a dopiero potem zakręcasz w lewo. Na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym robisz dokładnie to samo, tylko że w związku z koniecznością objechania centralnej wyspy jedziesz większym łukiem.

A.L.
05-06-2007, 13:35
Sęk w tym, że właśnie jadąc wokól wysepki nie zmieniasz kierunku jazdy ani pasa - nie musisz więc tego sygnalizować.
Co więc chcesz sygnalizować?
To że droga prowadzi wokół wysepki nie oznacza, że to skręt w lewo i ż trzeba jazdę w lewo sygnalizować.
Łatwiej to zrozumieć kiedy rozbije się rondo na 4 skrzyżowania - każde z osobnym wjazdem/wyjazdem.
Wjeżdżając zatem na rondo jedzie się prosto, w rondzie jeżeli jedziemy swoim pasem to po co sygnalizować?
Sygnalizujemy zatem zamiar wyjazdu z ronda, lub zamiar zmiany pasa ruchu.

Jeżeli nie wierzysz to spójrz na wielopasmowe ronda a zobaczysz co wskazują linie - jadący pasem jadą dookoła ronda. Włączając kierunek w lewo sugerowałbyś zmiane pasa ruchu na lewy. A przecież zmiana pasa kiedy jedziesz wewnętrznym jest niemożliwa, zaś z innych pasów nie możesz skręcić w lewo, więc też odpada.
P.S.
Jak się na rondzie ustawi światła to się robi dopiero analogia do zwykłego skrzyzowania i wtedy musisz włączyć kierunek, itd. Aczkolwiek nie musisz włączać tego kierunku przed rondem a dopiero przed skrętem na rondzie. Bo przecież wewnętrznym pasem można też jeechać prosto i możesz się zdecydować na skręt będąc na rondzie prawda? Oczywiście jak są światła przy zjeździe nie używamy kierunku w prawo.

cman
05-06-2007, 15:05
Łatwiej to zrozumieć kiedy rozbije się rondo na 4 skrzyżowania - każde z osobnym wjazdem/wyjazdem.
Otóż to i osobiście jestem za tym, aby rondo było traktowane jako kilka oddzielnych skrzyżowań, wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości, ale póki co jest traktowane (w przepisach) jako jedno skrzyżowanie i nie można robić z niego szeregu skrzyżowań i tak też traktować.


Włączając kierunek w lewo sugerowałbyś zmiane pasa ruchu na lewy. A przecież zmiana pasa kiedy jedziesz wewnętrznym jest niemożliwa, zaś z innych pasów nie możesz skręcić w lewo, więc też odpada.
No to jest mniej więcej tak samo jak ze zwykłym skrętem, powiedzmy w prawo, tam gdzie są dwa pasy do skrętu w prawo. Będąc na lewym pasie do skrętu w prawo i tak sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy, mimo że mogłoby to również oznaczać zamiar zmiany pasa ruchu.


Jak się na rondzie ustawi światła to się robi dopiero analogia do zwykłego skrzyzowania i wtedy musisz włączyć kierunek, itd. (...) Oczywiście jak są światła przy zjeździe nie używamy kierunku w prawo.
Co i dlaczego sygnalizacja zmienia w kwestii, chociażby sygnalizowania? Co więcej znaczy sygnalizacja oprócz tego, że w zależności od nadawanego sygnału zezwala lub zabrania wjazdu za sygnalizator?

A.L.
05-06-2007, 15:39
1. Bo jest jednym skrzyżowaniem, ale właśnie takim szczególnym, gdzie jazda "na wprost" oznacza jazdę dookoła wysepki.

2. Cały czas próbujesz użyć analogii do zwykłego skrzyżowania a rondo takowym nie jest.
Przykład ze skręcaniem z dwóch pasów bo tak wskazują znaki jest dobry. Sęk w tym, że faktycznie skręcamy z jednej drogi w inną - a na rondzie jedziesz cały czas tą samą drogą zapętloną wokół wysepki.
Wiesz co? poddaję się - używaj kierunku - nic złego tym nikomu nie zrobisz. Ja będę go tylko używał jak będą na rondzie światła.

3. Sygnalizacja dużo zmienia, ponieważ zmienia organizację skrzyżowania:
- likwiduje pierwszeństwo pojazdów na rondzie
- zaczynają obowiązywać zasady, że jadący "na zielonym" na wprost lub w prawo - ma pierwszeństwo przed skręcającym w lewo, itd.

A przedewszystkim likwiduje rondo, czyli już nie ma obowiązku jazdy dookoła wysepki, tylko robi się zwykłe skrzyżowanie z jezdniami poprzecznymi.

Ale reasumując - używanie lewego kierunku to kwestia czysto akademicka, ponieważ w praktyce nic nikomu się nie stanie jak go włączysz. Równie dobrze możesz jechać z włączonym kierunkiem lewym pasem, ulicą dwupasmową jednokierunkową. Najwyżej sobie spalisz żarówkę - nikt Cię nawet nie powinien trąbnąć :-)

cman
05-06-2007, 16:19
2. Cały czas próbujesz użyć analogii do zwykłego skrzyżowania a rondo takowym nie jest.
Przykład ze skręcaniem z dwóch pasów bo tak wskazują znaki jest dobry. Sęk w tym, że faktycznie skręcamy z jednej drogi w inną - a na rondzie jedziesz cały czas tą samą drogą zapętloną wokół wysepki.
Rondo zwykłym skrzyżowaniem nie jest, ale znacznie bliżej mu do zwykłego skrzyżowania, niż do szeregu odrębnych skrzyżowań.
Na rondzie nie jadę drogą (jako taką) wokół wysepki, bo tam nie ma żadnej drogi, to asfaltowe wokół wysepki to jest powierzchnia utworzona przez przecięcie dróg, a więc jest to fragment skrzyżowania, a nie droga.


3. Sygnalizacja dużo zmienia, ponieważ zmienia organizację skrzyżowania:
- likwiduje pierwszeństwo pojazdów na rondzie
- zaczynają obowiązywać zasady, że jadący "na zielonym" na wprost lub w prawo - ma pierwszeństwo przed skręcającym w lewo, itd.
OK, zmienia radykalnie kwestie związane z pierwszeństwem, ale co ma pierwszeństwo do sygnalizowania?


A przedewszystkim likwiduje rondo, czyli już nie ma obowiązku jazdy dookoła wysepki, tylko robi się zwykłe skrzyżowanie z jezdniami poprzecznymi.
O tym już pisałem dwa razy, ale napiszę po raz trzeci - o tym decyduje znak C-12, a nie sygnalizacja świetlna.

A.L.
06-06-2007, 09:08
Jeżeli dla Ciebie rondo niczym się nie różni od zwykłego skrzyzowania to nic nie poradzę. To kwestia poglądów, więc przydałoby się poczytać jakąś trzecią osobę jeszcze.

Ja osobiście skłaniałbym się do porównania ronda do takiego skrzyżowania, że droga z pierwszeństwem leci po łuku w lewo a z prawej i lewej strony dochodzą np. po 2 drogi podporządkowane. Mimo, że jest łuk w lewo to nikt nie daje kierunku w lewo.

Poza tym niepodoba mi się, że ktoś miałby jadąc w lewo dawać kierunek w lewo a jadąc prosto dawać kierunek w prawo. A to dlatego, że jak nie da kierunku to by znaczyło, że jedzie "pomiędzy" czyli gdzie? w krzaczory?
A tak jest sensowniej bo brak kierunku i kierunek w prawo leżą obok siebie.
Trzeba tylko wszystkim w Polsce wbić do głowy to samo żeby nie było rozbieżności w poglądach.
P.S.
To ostatnie tzn. że C-12 obowiązuje pomimo sygnalizacji? Bo mnie się wydawało, że jak są światła to nie ma ronda tak jakbyś ten znak wykopał z ziemi...

cman
06-06-2007, 09:34
Trzeba tylko wszystkim w Polsce wbić do głowy to samo żeby nie było rozbieżności w poglądach.
Właśnie, tylko do tego jest potrzebne oficjalne stanowisko Ministerstwa, którego to od wielu lat jakoś nie może zająć. Jeśli mielibyśmy wreszcie oficjalną interpretację, obojętne jaką, to byłoby dobrze, bo tak to można właściwie w nieskończoność udowadniać swoje racje i w zasadzie nic z tego nie wynika.


To ostatnie tzn. że C-12 obowiązuje pomimo sygnalizacji? Bo mnie się wydawało, że jak są światła to nie ma ronda tak jakbyś ten znak wykopał z ziemi...


Art.5

(...)

3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

A.L.
06-06-2007, 10:13
Art.5
(...)
3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.[/quote]
Czyli, że co :?:
Dobrze mi się wydawało, że jak są światła to nie ma ronda :?:

cman
06-06-2007, 10:34
No nie, znakami regulującymi pierwszeństwo są znaki: A-7 "ustąp pierwszeństwa", B-20 "stop" i D-1 "pierwszeństwo przejazdu". Znak C-12 "ruch okrężny" jest znakiem nakazu i nie ma nic wspólnego z pierwszeństwem.

A.L.
06-06-2007, 11:25
Nie przypominam sobie żebym pisał o pierwszeństwie. Chodzi mi tylko o to, że jak widzę światła to mam w d..pie znaki łącznie z tym C-12 i po prostu traktuję wówczas skrzyżowanie jakby było normalne.

Wiem, że C-12 to znak nakazu i gdyby nie było nad nim znaku ustąp - to by obowiązywała zasada prawej ręki.
Wystarczy zajrzeć do kodeksu :-)

cman
06-06-2007, 11:45
Jeżeli są światła, to masz w d..pie znak A-7 "ustąp pierwszeństwa", ale stosujesz się do znaku C-12 "ruch okrężny", nawet jeśli są na tym samym słupku.

A.L.
06-06-2007, 14:19
A tu mnie zagiąłeś - ja dotąd sądziłem, że jak są światła to wszystkie znaki nie obowiązują :oops:

innytruder
16-06-2007, 22:14
cman zrobiles czarna robote uswiadamiania! teraz powoli koledzy i kolezanki zaczna dochodzic do tego ze skrecajac w lewo na skrzyzowaniu obojetnie czy okreznym czy tradycyjnym zmieniajac kierunej jazdy nalezy wlaczyc lewy kierunek.

w jednym z postow napisales bardzo istotna informacje ale nikt na nia nie zwrocil uwagi a mianowicie: sygnal zielony pozwala wjechac za sygnalizator.

kiedys w rozmowie z kolega egzaminatorem i bieglym sadowym do spraw prd dowiedzialem sie bardzo istotnej informacji. sygnal zielony nie decyduje o pierwszenstwie przejazdu wazne sa znaki na skrzyzowaniu mimo tego zielonego swiatla.
jest taka sytuacja:
skrzyzowanie drog twardych dwokierunkowych o czterech wlotach i czterech wylotach po jednym pasie dla jednego kierunku kazda powyzej 20m nawierzchni twardej od skrzyzowania wystepuje sygnalizacja swietlna oraz znaki(idac w prawo) pierwsza znak D-1 i tabliczka T-6a (droga z pierwszenstwem skreca w lewo)druga znak A-7 i tabliczka (droga podporzadkowana na wprost zmienia sie z pierwszenstwem)trzecia znak A-7 i tabliczka (droga podporzadkowana na wprost zmienia sie z pierwszenstwem) czwarta znak D-1 i tabliczka (droga z pierwszenstwem skreca w prawo)
pojazd jadacy wlotem pierwszym sygnal zielony skreca w lewo nastepuje kolizja z pojazdem jadacym wlotem trzecim (czyli z przeciwka) na wprost oczywiscie tez sygnal zielony. policja orzeka o winie pojazd jadacy wlotem trzecim. sad podtrzymuje takim samym wyrokiem
podsumowujac: jadac na zielonym swietle na wprost nie olewaj znakow :)

cman
17-06-2007, 13:36
Ale kiedy to było? Wiem, że dawniej tak to właśnie było interpretowane, ale już od kilku lat wszyscy zgodzili się z taką interpretacją (nieco niefortunnie sformułowanego) art. 5 ust. 3, że w przypadku działającej sygnalizacji świetlnej, znaki nie istnieją, od razu przechodzimy do zasad ogólnych.

innytruder
18-06-2007, 08:04
sytuacja miala miejsce 2-3 lata temu. po tej kolizji zostaly zamienine znaki miejscami na uklad tradycyjny bez tabliczek.

crazybull
26-06-2007, 22:45
nie sygnalizujemy wjazdu na skrzyżowanie a jedynie manewr opuszczania go prawym kierunkowskazem. Włączając się do ruchu na takim skrzyżowaniu nie zmieniamy kierunku jazdy, dopiero gdy go opuszczamy.

aga89
02-07-2007, 19:38
widzę że ile osób tyle opinii
a ja właśnie kończę kurs i mnie uczono że wjeżdżając na rondo z zamiarem skrętu w lewo lub zawracania włączamy lewy kierunkowskaz i po wjechaniu wyłączamy a zjeżdżając włączamy prawy, tak uczył mnie mój instruktor i tak jest opisane w podręczniku kierowcy który posiadam wydawca: Grupa IMAGE, Warszawa 2006
i tak mam zamiar robić na egzaminie i później też, jak coś to się będę tłumaczyć egzaminatorowi

rwl
27-08-2007, 12:09
A co z małymi rondami, posiadających jeden pas ruchu.
Skręcając w lewo podaję lewy kierunkowskaz?

roanapur
18-09-2007, 23:04
to fanie bo mnie uczono ze na rondo niekierowane wjezdzam bez kierunkowskazu, a jak wyjezdzam to prawy jak chce wujechać....

Na te ze swiatałami to z kierunkiem znowu.......

ot zagwozdka

LU_junior
19-09-2007, 12:20
Jeśli chodzi o sygnalizowanie ( skrętu w lewo) na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym NIEKIEROWANYM sygnalizacją świetlna...to różnie bywa ( poważnie)
Np. w Lublinie egzaminator nie "oblewa" na egzaminie jeśli osoba zdająca włączy/nie włączy lewego kierunkowskazu. Koniecznie musi włączyć prawy zjazdowy. Takie wytyczne mają egzaminatorzy od dyrektora WORD Lublin.
W różnych miastach różnie bywa i trzeba popytać swoich instruktorów jak to wygląda w waszym WORD.
Na pewno prawy zjazdowy, a lewy ( różnie bywa) - ale dotyczy to WORD Lublin

P.S. Kiedy ja robiłem kurs na prawo jazdy uczono mnie aby nie włączać lewego kierunkowskazu... :wink:

rwl
20-09-2007, 20:57
Podobnie i mnie uczono
(było to b.dawno i już tak naprawdę nie pamiętam zbyt dobrze jak to było, bo rondo należało do rzadkości),
a ostatnio słyszałem, że lewy kierunkowskaz jest na takim małym rondzie obowiązkowy.

dziadek300
03-10-2007, 19:35
Ludzie o czym wy mowicie?? JAki lewy kierunkowskaz przy wjeżdżaniu na rondo!? Jesli ktorys instruktor albo egzaminator przyczepilby sie ze nie wlaczylem lewego kierunkowskazu przy wjezdzaniu na rondo czy na samym rondzie jesli nie zmieniam pasa to wysmialbym go. Na rondzie obowiazuje ruch jak wiemy w polsce w kierunku odwrotnym do ruchu wskazowek zegara. po co lewy kierunek przed rondem?? moze zeby pokazac ze nie jestesmy w anglii i wjedziemy z dobrej strony? Nie wiem. Obowiazkiem jest i tego duzo ludzi powinno sie nauczyc aby wlaczas prawy kierunkowskaz przy zjezdzaniu z ronda.

cman
03-10-2007, 22:17
po co lewy kierunek przed rondem??
Po to, żeby zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniu.

dziadek300
03-10-2007, 22:31
jaka zmiane kierunku o czym ty mowisz ? zmiane kierunku sygnalizujesz wlaczeniem prawego kierunkowskazu przy zjezdzaniu z ronda. Chociaz widzialem ludzi ktorzy na komende skrec w lewo na rondzie probowali wjezdzac w kierunku zegara (rondo po prawej. Na szczescie nie ma duzo takich przypadkow. po drugie ponad polowa ludzi ktorzy wjezdzaja na rondo z lewym kierunkowskazem wylacza go dopiero po zjechaniu z ronda. Gdybym mogl wiekszosci kierowcow zabralbym prawo jazdy

cman
03-10-2007, 22:48
Ja też.

eliza
04-10-2007, 08:22
Ja też.
też byś zabrał prawa jazdy czy...........
też wjeżdżasz z lewym kierunkiem?

cman
04-10-2007, 11:44
Też bym zabierał, "Ja też." odnosiło się do ostatniego zdania z poprzedzającego postu.


też wjeżdżasz z lewym kierunkiem?
Oczywiście.

reeds
04-10-2007, 16:01
Z reguły przy dojeżdżaniu do ronda masz dwa pasy ruchu, jeden do jazdy na wprost i w prawo i drugi do jazdy w lewo i zawracania. Tak więc musisz właczyć lewy kierunek żeby zmienić pas ruchu na lewy. I wyłączasz kierunkowskaz będąc już na rondzie. Przy zjeżdżaniu włączasz prawy.

beatrix
05-10-2007, 22:34
jaka zmiane kierunku o czym ty mowisz ? zmiane kierunku sygnalizujesz wlaczeniem prawego kierunkowskazu przy zjezdzaniu z ronda. Chociaz widzialem ludzi ktorzy na komende skrec w lewo na rondzie probowali wjezdzac w kierunku zegara (rondo po prawej. Na szczescie nie ma duzo takich przypadkow. po drugie ponad polowa ludzi ktorzy wjezdzaja na rondo z lewym kierunkowskazem wylacza go dopiero po zjechaniu z ronda. Gdybym mogl wiekszosci kierowcow zabralbym prawo jazdy co to za sugestie..? nie chcesz nie włączaj ale inni niech wiedzą co właściwie robić, owszem to nie jest przymusowe ale wtedy widoczny jest twój ruch

vld
01-11-2007, 16:16
Jak tak sobie poczytałem o tym lewym kierunku to mnie krew zalewa :evil: Ludzie kiedyś tego problemu nie było! Nie włącza się lewego kierunkowskazu na rondzie chyba że się zmienia pas to logiczne. Wymysły typu że się włącza lewy gdy się zawraca lub skręca w lewo to idiotyzm.Ten lewy kierunek w niczym nikomu nie pomaga! Rondo to też skrzyżowanie tylko tu panują inne zasady!Zawsze tak było!Weźmy przykład od lepszych kierowców Niemców oni nie używają lewego kierunkowskazu na rondzie. Niektórym z Was to się nie dziwię bo tak Was nauczono ale to IDIOCI Was uczyli. A co jeśli rondo ma np 7 albo 8 dróg dojazdowych bo i takie zdarzają to co wtedy? Liczymy te drogi dzielimy rondo na pół? Przyjmijmy taką sytuację że rondo ma 7 dróg dojazdowych chcemy skręcić w lewo czyli np w 5(licząc od prawej przeciwnie do ruchu wskazówek zegara) jedziemy z włączonym lewym kierunkowskazem i dwie drogi dalej (3 ulica)wjeżdża następny pojazd to ten nasz lewy kierunkowskaz w niczym mu nie pomoże bo i tak nie będzie wiedział kiedy chcemy zjechać z ronda dopóki nie włączymy prawego kierunkowskazu.
Instruktorzy i egzaminatorzy swoje a policja ma odmienne zdanie i co Wy na to? Poczytajcie sobie na innych forach i nie tylko, na oficjalnej stronie policji można znaleźć te informacje!

Może trochę zakręciłem więc tu text z innego forum:

Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku „mrugania w prawo”, ponieważ skręt jest wymuszony geometrią jezdni.
Jeżeli zamierzamy skręcić na rondzie w prawo w pierwszy, najbliższy wylot, to manewr ten powinien być zawczasu i wyraźnie sygnalizowany innym uczestnikom ruchu; można sygnalizować ten zamiar wjeżdżając na rondo

Opuszczanie ruchu okrężnego musi być sygnalizowane prawym kierunkowskazem nawet w przypadku, gdy praktycznie wyjeżdżamy prawie na wprost (brak za sygnalizowania wyjazdu jest odbierane jako dalsza jazda w ruchu okrężnym )

Poważnym błędem jest użycie lewego kierunkowskazu przy wjeździe na rondo, mimo iż podręczniki dla kandydatów na kierowców nakazują taki sposób postępowania( dosłownie interpretują przepis, który nakazuje przy każdej zmianie kierunku ruchu na skrzyżowaniu sygnalizowanie tego manewru)

Pozdrawiam wszystkich!

cman
01-11-2007, 16:44
Rondo to też skrzyżowanie tylko tu panują inne zasady!Zawsze tak było!
Tak? A ciekawe jakie to zasady, może mógłbyś podać przepisy, które regulują te "inne zasady"?


Weźmy przykład od lepszych kierowców Niemców oni nie używają lewego kierunkowskazu na rondzie.
A dlaczego Niemców? A czemu nie np. Brytyjczyków? http://www.2pass.co.uk/roundabout.htm

I na koniec pozdrawiam Cię IDIOTO.

vld
01-11-2007, 17:20
Oj chyba jesteś jednym z tych instruktorów którzy interpretuja przepisy po swojemu! Ale i tobie się nie dziwię bo faktem jest że przepisy są nieprecyzyjne. Skoro już tak bardzo chcesz zmienić zasady poruszania się po rondzie jakie panowały od wieków to może zaczniesz nas przekonywać do tego brytyjskiego lewostronnego ruchu co?

kilka przykładów że policja drogowa ma inne zdanie

http://www.wrzesnia.policja.gov.pl/?a=575

http://moto.onet.pl/1354122,2217,artykul.html



Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu

cman
01-11-2007, 17:36
Zdanie policji mnie za przeproszeniem (...) obchodzi. Jeśli już, to interesuje mnie orzecznictwo sądu.
A przepisy są bardzo jasne: "Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru."
Zresztą nie, już dość, naprawdę nie mam zamiaru ciągnąć tego po raz kolejny, wątek ma już 6 zakładek i może mieć jeszcze kolejne 6, a i tak nic z tego nie wyniknie.

Rom
01-11-2007, 19:01
Czesc kolego Cman wg.mnie wlaczajac lewy kierunek przed wjazdem na "rondo" dajesz do zrozumienia iz skrecasz w najblizsza jezdnie znajdujaca sie po lewej stronie a jest to niemozliwe ze wzgledu na nakaz ruchu okreznego a skoro ustawiles sie na pasie do skretu w lewo to chyba jest logiczne ze inaczej nie pojedziesz tylka tak jak nakazuje Ci to znak wiec nie widze sensu uzywania kierunku przed wjazdem i podczas przejazdu przez rondo az do momentu zmiany pasa lub opuszczania ronda no ale wy krakusy macie odmienne zdanie niz 80% kraju

cman
01-11-2007, 19:08
Lewy kierunkowskaz po prostu informuje innych, gdzie zamierzam jechać na skrzyżowaniu (z lewego pasa mogę na przykład jechać prosto). Akurat w Krakowie instruktorzy i egzaminatorzy mają podobne zdanie jak, powiedzmy te 80% kraju, więc ja w pracy również, natomiast prywatnie inne.

Dobra, to teraz tak, mamy skrzyżowanie, przed skrzyżowaniem pasy ruchu z określonymi kierunkami jazdy z danych pasów, na skrajnym lewym pasie znajduje się znak P-8b w lewo. Czy zbliżając się do skrzyżowania włączamy lewy kierunkowskaz?

Rom
01-11-2007, 19:13
ale tu kolego skrecasz w najblizsza jezdnie w lewo a na rondzie nie

Rom
01-11-2007, 19:16
i rozpatrujemy sytuacje gdzie jest wjazd na rondo ze strzalka f-8b tylko do skretu w lewo a nie do skretu w lewo i jazdy na wprost

cman
01-11-2007, 19:28
Wyobraźmy sobie dwie sytuacje:

1. Jest zupełnie klasyczne skrzyżowanie, przecięcie dwóch dróg, na jezdni którą jedziemy jest między innymi lewy pas, który jest oznaczony znakiem P-8b w lewo. Używamy lewego kierunkowskazu, czy nie?

2. Jest identyczne skrzyżowanie, tyle tylko, że posiada centralną wyspę i jest oznaczone znakami C-12, lewy pas oznaczony w identyczny sposób. Używamy lewego kierunkowskazu, czy nie?

Rom
01-11-2007, 19:39
1- tak 2-nie

cman
01-11-2007, 19:44
P-8b "strzałka kierunkowa do skręcania"

No więc nie rozumiem, jak to jest, raz mając strzałkę do skręcania (jak sama nazwa wskazuje), włączamy kierunkowskaz, a innym razem nie.

Rom
01-11-2007, 19:50
Juz Ci pisalem ze wjezdzajac na "zwykle skrzyzowanie " skrecam w najblizsza jezdnie w lewo a na "rondo" nie poniewaz pojeczal bym pad prad i jade zgonie z nakazem

cman
01-11-2007, 19:56
Ale asfalt na rondzie to nie jest jezdnia to jest powierzchnia utworzona przez przecięcie dróg, co wynika z definicji skrzyżowania.

A poza tym, jeżeli skręcasz w drogę dwujezdniową to też nie migasz? Przecież skręcasz w drugą jezdnię, bo w pierwszą też wjechałbyś pod prąd.

Rom
01-11-2007, 20:09
Jezeli skrecasz w droge dwujezdniowa to po skrecie masz znak nakaz jazdy z prawej strony i nie wjezdzasz na lewa jezdnie a co do jezdni na "rondzie" to moim zdaniem jest to jezdnia poniewaz jest rozdzielona wyspa

cman
01-11-2007, 20:12
Niekoniecznie, pas dzielący może mieć np. 7 m szerokości i wtedy nie ma nakazu jazdy z prawej strony znaku, tylko jest zakaz wjazdu.

Rom
01-11-2007, 20:17
Na jedno wychodzi ale powiedz mi jak uczysz kursantow wjazdu na "rondo" w lewo

cman
01-11-2007, 20:35
Wjazd bez kierunkowskazu i wyjazd z prawym.

vld
01-11-2007, 23:03
i tak jest PRAWIDŁOWO!!!!!!!

cman
02-11-2007, 07:29
NIE, tak NIE JEST prawidłowo.

Rom
02-11-2007, 19:23
To dlaczego tak uczysz skoro to nie jest prawidlowo ?

cman
02-11-2007, 22:15
Bo tak wszyscy w Krakowie uczą i tak wszyscy egzaminują, więc nie będę się wyłamywał kosztem kursantów.

Rom
03-11-2007, 17:36
No to teraz wiem jakim jestes instruktorem :oops:

prz
04-11-2007, 14:11
I tu chyba doszliście Panowie do problemu - czy instruktor ma nauczyć jeździć, czy przygotować do egzaminu. A właściwym problemem jest to, że to można w ogóle różnicować - tj. że jazda egzaminacyjna jest inna od zwykłej.

tapo
04-11-2007, 22:18
Witam wszystkich,
Jestem instruktorem z 3 letnim stażem uczącym po Łodzi, Piotrkowie, Sieradzu i Skierniewicach. Ponieważ najlepsze przemówienia to krótie przemówienia więc przechodzę do konkretnego podsumowania tematu:

1. Nie na każdym rondzie wyjeżdzając włączamy prawy kierunek. Przykładowo na rondzie Inwalidów w Łodzi (rondo prostokątne) nie trzeba włączać kierunku wyjeżdzając z ronda pasem na wprost.Nie ma przepisu w kodeksie drogowym który tego wymaga w tym konkretnym przypadku.
2. Najbardziej przekonujące zdanie jeśli chodzi o włączanie lewego kierunku przed rondem to zdanie z kodeksu drogowego : "rondo to skrzyżowanie o ruchu okrężnym". Zawsze można uzasadnić w ten sposób przyczynę właczenia lewego kierunku już przed rondem w przypadku skrętu w lewo lub zawracania.
3. Niestety na egzaminie jeździ się tak by zdać a nie wg własnych (czasem rozsądnych) interpretacji kodeksu drogowego. Egzaminatorzy w Łodzi od mniej więcej roku wymagają lewego kierunku już przed rondem m. in. na rondzie pod M1 lub na pl. Wolności. Można się z tym nie zgadzać ale wtedy pozostaje sprawa w sądzie.
4. Włączanie lewego kierunku już przed rondem wydaje się nawet niegłupie zwłaszcza jak mamy do czynienia z rondami w stylu "partyzantka" jak na przykład rondo Gierka w Piotrkowie.
5. Nie zgadzam się z opinią z któregoś z postu, że jak ktoś chce to może jeździć w kółko po rondzie bez kierunku aż mu się skończy benzyna gdyż kodeks drogowy stwierdza jasno że kierujący jest zobowiązany jak najszybciej to możliwe opuścić skrzyżowanie

to na razie wszystko
pozdrawiam[/img]

WrobelMen
08-11-2007, 19:35
Jestem instruktorem od 6 lat i sczerze mówiąc szybko i po polsku, na każdym rondzie używamy tylko prawego kierunkowskazu, nie wiem jakie musiało by być rondo aby wystąpiła potrzeba użycia lewego kierunkowskazu, na rondzie sygnalizujemy jedynie zjazd z ronda. Posiadam prawo jazdy kat.B od 14 lat i tak mnie uczono, tak uczę ja i moi kursanci nie mają problemów z rondem napewno.

paragraf
28-11-2007, 21:41
nie wiem kto wymyslił ten temat, ale jest to zwykła fersa NA SKRZYZOWANIU Z RUCHEM OKRĘZNYM (RONDO) NIE WYKONUJE SIĘ NIGDY MANEWRU ZAWRACANI AANI SKRĘTU W LEWO. Skrecacie tylko w prawo w odpowiednią uliczkę a jadąc dookoła w myśl przepisów jedziecie "na wprost" 8)

paragraf
28-11-2007, 21:45
Acha i jeszcze jedno tapo albo nie gadaj że jesteś instruktorem, albo jakoś usuń te bzdety z forum

cman
28-11-2007, 21:58
Ja mam taką propozycję, może pora by już była zamknąć ten wątek? Jest już osiem zakładek, a może być jeszcze i ze trzydzieści, a co z tego wyniknie? Nic, bo nawet jak wątek spokojnie poleży jakiś czas, to i tak w końcu się znajdzie jakiś wszystkowiedzący, który będzie musiał przedstawić swoją, jedyną i słuszną teorię. I tak w kółko.

tedi 1953
02-12-2007, 16:50
Niestety,ale ma tu ktos rację, zachowanie się na skrzyżowaniu z ruchem okręznym nie jest jednoznacznie określone, więc co .... miasto to obyczaj,mnie uczono, że lewy kierunkowskaz włączamy przed wjazdem na rondo,a po wjeżdzie na rondo kierunkowskaz należy wyłączyć,włączamy przed zjazdem z ronda, więc ja tak uczę innych, jak do tej pory jest ok.

henryk_ryszard
05-01-2008, 00:55
Kirunkiem zasadniczym na rondzie jest kierunek pokazany na znaku (w lewo wokół wysepki). Jeżeli wjeżdżamy na rondo bez włączonego kierunkowskazu to znaczy, że jedziemy w lewo wokół wysepki - i jest to prawidłowe. Zjeżdżając z rona sygnalizujemy to prawym kierunkowskazem. Jednak na rondach o kilku pasach ruchu, bezpieczniej jest sygnalizować wszystkie manewry, mając na uwadze to, że pierszeństwo mają uczestnicy znajdujący się na pasie zewnętrznym. Ułatwia to jazdę innym i jest bardziej czytelne (jednaznaczne). Tak jeżdżę 30 lat.

innytruder
24-02-2008, 20:15
tak czytam o okreznych i zgadzam sie z cman'em ze uczy nieprawidlowo. mam nadzieje ze mowisz jak jest prawidlowo dla potrzeb po egzaminie

A.L.
07-03-2008, 16:08
1. Faktycznie (jak ktoś już wpsomniał) najlepiej by było, żeby Ci z góry w końcu wydali oficjalne wytyczne w sprawie rond - może być dowolny sposób - ważne jest żeby wszyscy stosowali ten sam - wówczas powinno być najmniej nieporozumień.

2. Stosowanie lewego kierunku przed wjazdem na rondo jest chyba bez sensu - kierunek włączany jest dla "kogoś" żeby go uprzedzić o naszym manewrze. A przy wjeździe na rondo kogo uprzedzimy? No chyba że ma służyć ostrzeganiu tych co już jadą rondem, że im zajeżdżamy drogę hehe. Bardziej już by mi pasował kierunek w prawo. Bo niezależnie ile jest pasów ruchu przed rondem to wszystkie pojazdy wjeżdżają prosto a następnie skręcają ostro w prawo, żeby znaleźć się na właściwym pasie ruchu. (to zostawiam do teoretycznego i prawnego przemyślenia cmanowi bo gość jest dobry w te klocki i naprawdę sporo mnie oświecił :-)

3. Ktoś wcześniej napisał, że jadący zewnętrznymi pasem mają pierwszeństwo przed tymi z wewnętrznych pasów. Jakieś uzasadnienie? Bo mnie się wydawało, że pierwszeństwo ma jadący danym pasem przed wjeżdżającym na ten pas, albo wjeżdżający z prawej strony przed wjeżdżającym z lewej strony.

4. Pomóżcie - podobno zmieniły się przepisy i teraz wolno zjeżdżać z ronda tylko z prawego skrajnego pasa?

5. Policjant powiedział mi, że najlepiej wogóle nie skręcać, bo jak podczas skręcania ktoś na nas wjedzie to jest nasza wina (nie zachowaliśmy ostrożności przy zmianie kierunku jazdy!)

Mam osobiście taką sytuację - miałem kolizję i skręcając w lewo, stanąłem żeby przepuścić pojazdy z naprzeciwka /zielone światło/ - kolo jadący za mną próbował ominąć mnie z lewej strony w momencie kiedy ja ruszyłem. Dostałem w lewe przednie drzwi.
Tłumaczyłem, że nie można mnie omijać z lewej strony jak sygnalizuję i stoję przy osi jezdni. Normalnie paranoja. Od dzisiaj uważajcie, bo może Was ktokolwiek puknąć przy skręcie w lewo i nic na to nie poradzicie. Po prostu wystarczy ruszyć za Wami i wcelować w przód samochodu. To jest przykład zapatrzenia się policji w 1 paragraf. :-(

miss_tq
14-03-2008, 11:38
to jest bardzo kontrowersyjny temat :) ja jeździłam z 2 instruktorami i kazdy mnie uczył inaczej. przyjęłam wersję ze zawracanie cały czas lewy + prawy na koniec.

A.L.
19-03-2008, 11:43
Zwróciłem uwagę jak ludzie jeżdżą i faktycznie w Wawie ludziska jeżdżą na rondach ze światłami inaczej niż na rondach bez świateł.
Np. przy jeździe na wprost, gdy są światła, nie dają kierunku w prawo przy zjeżdżaniu! Za to skręcając w lewo dają kierunek w lewo, zaś na rondach bez świateł różnie to bywa.

CIEKAWOSTKA:
W Wawie zrobiono światła na Rondzie Radosława. Światła są przy wjazdach, zjazdach i przy pokonywaniu torów tramwajowych będacych na każdym wlocie.
Dodatkowo co tu jest najistotniejsze, zmieniono oznaczenia pasów. Jadąc pojazdem w pobliżu zjazdu zauważamy, że środkowe i prawy skrajny pas - są oznakowane linią podwójną ciągłą z lewej strony. Oznacza to, że w pobliżu danego wylotu z ronda:
- bez żadnego kierunku wyjedziemy z ronda każdym pasem BEZ POTRZEBY DAWANIA KIERUNKU bo pas nas tak prowadzi!
- nie można zmienić pasa na prawy bo musielibyśmy przeciąć linię ciągłą!
- możemy lecieć dalej rondem prosto lub zjechać z ronda bezproblemowo tylko z lewego skrajnego pasa
- chcąc lecieć dalej rondem z innego pasa niż skrajny lewy, musimy zjechać z naszego pasa w lewo, bo nasz pas leci na wyjazd z ronda. Przy okazji przecinamy tę linię o której pisałem wcześniej, więc wychodzi na to, że chcąc jechać rondem musimy włączyć kierunek w lewo i ustąpić oczywiście pojazdom jadącym lewym pasem!

WNIOSEK:
Każde rondo jest inne i wygląda na to, że jedynie zasady wjazdu na rondo mogą być wspólne dla wszystkich rond, natomiast jak się zachowywać na danym rondzie i jak z niego zjeżdżać, zależeć będzie od znaków pionowych/poziomych.

P.S.
Kolejny raz spotkałem się z opinią, że jadąc w rondzie musimy ustąpić tym jadącym z prawej strony lub jak kto woli "jadącym pasem zewnętrznym". Dla mnie to jakaś paranoja, bo przecież jadąc swoim pasem nie muszę nikomu ustępować a jedynie zmieniając pas muszę ustąpić jadącemu tym pasem, lub wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony!

Poproszę szczególnie instruktorów z Warszawy o komentarz do ciekawostki i P.S.'a

innytruder
25-03-2008, 20:31
na skrzyzowaniu z c-12 z sygnalizacja swietlna rozni sie tor przejazdu po skrzyzowaniu. pojazdy skrecajace w lewo zajmuja przed skrzyzowaniem lewy skrajny pas a po skrecie moga zajac dowolny lewy srodkowy i prawy poniewaz pojazdy wjezdzajace na poprzecznej maja przeciwyny sygnal pojazdy jadace srodkowym pasem moga jechac tylko prosto a pojazdy prawym pasem prosto badz w prawo takie same zasady obowiazuja na zwyklych skrzyzowaniach. dlatego bardzo wazne jest sygnalizowanie kazdego manewru na skrzyzowaniu.
na skrzyzowaniu c-12 bez swiatel zasady sa takie same tylko skrecajac w lewo raz musisz zajac lewy pas ruchu dwa wlaczyc kierunek lewy trzy zmienic pas z kierunkiem prawym na skrajny prawy opuszczajac skrzyzowanie poniewaz przeciecie np/ dwoch pasow jest raz niebezpieczne dwa niezgodne z przepisami
motto: wlaczajmy lewy kierunek skrecaja w lewo na c-12 nawet kiedy nie ma swiatel i robmy to tylko z lewego pasa chyba ze znaki mowia inaczej

A.L.
26-03-2008, 14:41
Jak są 3 pasy ruchu na rondzie to niezależnie czy będę po skręcie w lewo zajmował prawy skrajny pas, czy też będę zjeżdżał z ronda - w obu przypadkach muszę przeciąć 2 pasy ruchu, więc jak to mówią wsioryba :-)

A co do toru przejazdu to o ile się orientuję to zarówno przed jak i po sygnalizacji , trzeba się poruszać po wyznaczonych torach, albo sygnalizować zmianę toru (domyślnie pasa:-) ruchu!

P.S.
Oglądałem sobie jak jeżdżą na Rondzie Radosława i strach tam wjeżdżać, bo pomimo wyznaczonych pasów ruchu prowadzących do zjazdu, pojazdy jadące zewnętrznymi pasami czasami potrafią przecinać te 1-2 pasy aby jechać dalej po rondzie. Niestety robią to czasem bez kierunku i ustąpienia jadącym tymi pasami. Zgroza po prostu - trzeba jechać wolno i uważać na beztroskich kierowców :-(

Dobra rada - jak możecie nie wjeżdżać na rondo wielopasmowe to lepiej nie wjeżdżajcie :-)

innytruder
26-03-2008, 15:28
i tak do ... smierci. Szkoda sobie zawracac glowy.

Malena86
25-05-2008, 16:20
Mam pytanie.. wjezdzajac na rondo, np. plac Grunwaldzki, Szczecin, est tam osiem wjazdow, trzypasmowka.. chce zjechac 5 zjadzem.. czyli jakby w lewo... czy musze dawac LEWY kierunkowskaz wiezdzajac na rondo by wszystkich poinformowac ze ja akurat po przejechaniu pol ronda bede zjezdzac?? w szczecinie i w calym zachodniopomorkim tak sie nie robi bo to jest bez sensu.. niby tez jest tak w calej polsce, ale... sluchajcie w woj. lubuskim twierdza innaczej ze w calej polsce skrecajac w lewo na rondzie dajemy najpierw kierunkowskaz lewy.. kto ma racje??

cman
25-05-2008, 20:13
Jak widzisz, jest 9 zakładek na temat tego, kto ma rację i mimo takiej liczby, z dyskusji (z której się już jakiś czas temu wyłączyłem) nadal nic nie wynika.

rafiki
15-07-2008, 12:34
Ekhm a czy rondo to czasem nie jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym? A zatem jeśli mamy 'proste' rondo bez wytyczonych pasów ruchu, albo z pojedynczym pasem ruchu, to nie ma potrzeby sygnalizowania skrętu w lewo podczas wjeżdżania na nie. Jeśli jest to zwykłe skrzyżowanie o pojedynczych pasach ruchu bez sygnalizacji to który kierunkowskaz włączasz jeśli jedziesz prosto? Tak samo jest na takim rondzie, jadąc w lewo jedziesz tak naprawdę prosto (jak na długim zakręcie) i dopiero zjeżdżając z niego dajesz sygnał zamiaru skrętu w prawo.
Trochę inaczej ma się sprawa z rondem, na którym wyznaczono przynajmniej 2 pasy ruchu, ale to też proste bo skrajny lewy pas przeznaczony jest dla tych, którzy zjeżdżają najpóźniej. Na takim rondzie następuje stopniowanie podczas zjeżdżania.
Ronda z sygnalizacja świetlną i poziomymi znakami chyba nie muszę tłumaczyć bo to jak pociąg i szyny;l jedziesz tam gdzie wskazuje znak.

Oczywiście mówię o zasadach, czyli teorii a nie o nawykach bo w praktyce to każdy kierowca jeździ po swojemu. Są tacy co jeżdżą na jednym po rondzie kilka razy 'okrążeń' bo zapomnieli, który to był wyjazd a są tacy co wjeżdżają i używają na nim lewego kierunkowskazu.
A o warszawiakach i taksówkarzach to nawet nie ma co mówić bo to 'specjaliści'.

marlenakg
25-07-2008, 15:45
Ja nie wiem w czym macie problem. Logicznym jest że wenętrzny pas (lewy skrajny) służy do tego aby dojechać bezpośrednio "na wysokość" miejsca wyjazdu. Samochody poruszające sie tym pasem nie muszą sygnalizować tego manewru lewym kierunkowskazem na rondzie bo i komu i w jakim celu. Dopiero rozpoczynając manewr zmiany pasa na prawy w celu wyjazdu z ronda włączamy prawy kierunkowskaz w celu wiadomym dla wszystkich. Dlatego nie znajduję uzasadnienia dla użycia w takiej sytuacji lewego kierunkowskazu. Dojeżdżając do ronda właczam lewy kirunkowskaz ale jest to informacja dla jadących za mną że będę zajmowała "Wenętrzny" czy jak kto woli skrajny lewy pas na rondzie. po czym oczekując na wjazd na rondo nie używam lewego kierunkowskazu. 8)