Młodzi kierowcy - do psychologa
To straszne, co się ostatnio dzieje na naszych drogach. Codziennie jakiś wypadek - samochód w rowie, na drzewie, auto wjechało w auto. W większości tych tragedii uczestniczą ludzie młodzi, którzy niedawno odebrali "prawko".
Zabija ich - w większości przypadków - brawura. Dlatego uważam, że egzamin na prawo jazdy powinno się zdawać dopiero po skończeniu 23-24 lat.
Może to i późno, ale człowiek w tym wieku ma już trochę poukładane w głowie - nie to co taki 18- czy 19-latek, który dopiero skończył średnią szkołę.
A jeśli granica wieku nie zostanie zawyżona, to kierowcy powinni przechodzić dokładne testy psychologiczne.
Niektórzy po prostu nie nadają się "za kółko". Takie jest moje zdanie. Gwarantuję, że wypadków byłoby w tedy znacznie mniej.
Źródło: Dziennik Wschodni
Co wy na to?