Witam,
Aktualnie jestem kursantem w trakcie robienia jazd. Mam kilka pytań dotyczących hamowania silnikiem. Jest to dla mnie coś nowego, do tej pory, gdy poruszałem się po drogach (na rowerze), logiczna była zasada - jeśli hamuję, to wciskam hamulec. Teraz czytam sporo o technice jazdy samochodem i widzę, że na hamowanie silnikiem kładziony jest ogromny nacisk, jako na bezpieczniejszy i ogólnie bardziej oszczędny sposób hamowania.
Mam dwa pytania dotyczące właśnie techniki hamowania silnikiem (zakładam, że jadę na pustym placu i nie muszę dopasowywać dynamiki hamowania do ludzi jadących za mną: chodzi mi o to, żeby hamowanie było płynne):
1. Jak hamować, żeby było płynnie: puścić zupełnie pedał gazu, czy przy większych prędkościach puszczać go stopniowo?
2. Jak hamować np. gdy jadę na czwórce: puszczam gaz -> trójka -> puszczam gaz -> dwójka -> puszczam gaz -> sprzęgło-hamulec? Tak właśnie wyczytałem, że z dużej prędkości powinno się hamować właśnie w ten sposób.
Dzięki z góry.