Witam,
czy ktoś z kolegów zdawał egzamin na instruktora w w/w terminie? Wiem że było 47 osób 12 zdało testy 3 oblało prezentację i 1 plac.
Jak wygląda egzamin w Kielcach i jak ktoś pamiętał by jakieś pytanka tak dla rozeznania to był bym wdzięczny.
Printable View
Witam,
czy ktoś z kolegów zdawał egzamin na instruktora w w/w terminie? Wiem że było 47 osób 12 zdało testy 3 oblało prezentację i 1 plac.
Jak wygląda egzamin w Kielcach i jak ktoś pamiętał by jakieś pytanka tak dla rozeznania to był bym wdzięczny.
Ja zdawałam w Kielcach, ale 23.05.2010 :)
Jeżeli chodzi o testy to losujesz 3 zestawy pytań. I zestaw 10 pytań (te same, które są na egzaminie kat. B) to są te same pytania bez żadnych przeróbek. II zestaw - 10 pytań: pytania z metodyki , psychologii ( ja trafiłam tylko 4 pytania z metodyki i psychologii) a reszta czyli 6 pytań takie same jak w zetawie pierwszym (czyli takie same jak na kat. B ) no i III zestaw - 5 pytań: z egzaminowania i szkolenia czyli ustawa 217 i tyle a jeśli chodzi o pokaz to ja miałam pytanie następujące: Omów parkowanie skośne - wjazd przodem wyjazd tyłem i zawracanie na drodze jednojezdniowej - dwukierunkowej. Egzminator przerwał i zadał pytanie. Odpowiedziałam i zdane wszystko trwało jakieś 1,5 minuty :)
Na placu przygotowanie do jazdy, łuk, wzniesienie, pytania z 217 i chyba tyle :roll:
A treści pytań, które miałam niestety nie pamiętam :(
Czyżby się zmieniło?
W marcu było tak - zestaw I 12 pytań z egzaminu na prawo jazdy + 8 metodyka, psychologia itp (dostajesz dwie karty - jedną losujesz drugą dostajesz z tym wylosowanym numerem) i zestaw II 5 pytań.
A jak pytania z metodyki/psychologi dość powalone? Czy nawet proste?
Szczerze to nie boję się pytań z przepisów tylko metodyka mnie właśnie przeraza troszkę ;)
Jeżeli chodzi o pytania z metodyki/psychologii to średnio trudne :roll:
Ja uczyłam się też pytań z testów na Wrocław, ale żadne pytanie (nawet podobne) nie trafiło się w Kielcach.
Jak ja zdawałem to były zestawy pytań 10+10+5.
A tutaj wszystko na temat egzaminu w Kielcach.
doszedłem do wniosku że nie ma sensu się stresować, początkującym instruktorom ciężko jest znaleźć pracę w dobie kryzysu w tym interesie, no chyba że ma się dużo znajomych, którzy zagwarantują pracę. bez tego ciężko.