cman napisał:
Cytat:
Miałem na myśli każdy normalny samochód osobowy, a więc również Fiata Punto i Toyotę Yaris - co w tym dziwnego?
Jak dla mnie to bardzo dziwne. Ja przy takich prędkościach nie używam jedynki. A Ty? Jeśli tak to jeszcze mi powiedz czy puszczasz sprzęgło po zapięciu jedynki przy tych 80 km/h.
cman napisał:
Cytat:
O celowości nikt nie mówił ani o nią nie pytał, więc co ma ona do rzeczy?
No ja właśnie pytam.
cman napisał:
Cytat:
Napisałeś: "O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl."
Zgadza się. Tak napisałem, bo dla mnie to nie jest zgodne z techniką kierowania pojazdem i napewno nie wpływa to korzystnie na skrzynię biegów, jej poszczególne elementy, a nawet sam motor (silnik) jeśli włączymy napęd, czyli po zapięciu jedynki puścimy sprzęgło.
cman napisał:
Cytat:
...(a o celowości to chyba właśnie ci kursanci mogliby coś powiedzieć)...
Cman oni tą jedynkę wkładają nieśiwadomie, :-) Przecież uczyłeś, czy uczysz jeszcze (tego nie wiem) to wiesz jak to jest. Czasem chcąc włączyć trójkę wkładają właśnie jedynkę, bo nie odpowiednio układają dłoń na dzwigni zmiany biegów, do tego zbyt mocne przepchnięcie drążka zmiany biegów w lewą stronę i jedyna zapięta :-).
cman napisał:
Cytat:
Co z synchronizatorem? Nic. A co ma być? Na pewno zużyje się mniej, niż przy redukcji z trójki na dwójkę bez przegazówki (bardzo częsta redukcja, zwłaszcza w warunkach szkoleniowych).
Ale napewno zużyje się bardziej, niż gdybyś włączył jedynkę przy mniejszej, odpowiedniej prędkości, a nawet może ulec uszkodzeniu. Czyż nie?
Międzygaz (przegazówkę) stosujemy w pojazdach gdzie skrzynia biegów nie jest wyposażona w synchronizatory, chociażby w motocyklach. Natomisat w samochodach gdzie masz zsynchronizowaną skrzynię biegów jest to przecież zbędne. To synchroznizator wyrównuje prędkości obrotowe zębatki włączanego biegu na wałku pośrednim z zębatką tego biegu na wałku zdawczym by w ten sposob można było wrzycić bieg. Ale jeśli cudujemy i chcemy ładować jedynkę przy takiej prędkości to rzeczywiście tylko z przegazówką, tylko po co?
cman napisał:
Cytat:
Kompakt z seryjnym silnikiem 1.8T o mocy 150 KM, seryjną skrzynią biegów i seryjną wielkością kół (przykład jednego z moich samochodów), nie jest chyba niczym nadzwyczajnym (a już na pewno nie jest to spory silnik) - pozwala na bezproblemowe (pod warunkiem przegazówki naturalnie) wrzucenie jedynki przy ok. 70 km/h, natomiast przy odrobinie pomocy ze strony synchronizatora, przy 80 km/h.
No nic nadzwyczajnego. A często wrzucasz tą jedynkę przy 70 czy 80 km/h?
cman napisał:
Cytat:
To chyba oczywiste, ale ja nie o tym pisałem. Napisałeś: "Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się." - nietrudno się więc domyślić, że pisałeś o tych samochodach, w których jedynka nie jest zsynchronizowana. Na co ja odpowiedziałem: "(...) a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się." - co oznacza właśnie te samochody, o których Ty napisałeś, czyli właśnie te bez zsynchronizowanej jedynki.
Jeśli to Ty przejmiesz rolę synchronizatora i zadziałasz tak jak on to tak. Tylko pamiętaj o tym, że nie każdy potrafi to zrobić a i ten co potrafi nie zawsze mu to wyjdzie.
cman napisał:
Cytat:
Zapewne wiesz o tym, że bywały też samochody ze wszystkimi biegami niezsynchronizowanymi i raczej nie trzeba się było zatrzymywać przy każdej ich zmianie, więc dlaczego akurat redukcja na jedynkę miałaby się w tej kwestii jakoś specjalnie różnić, a tym bardziej być w ogóle niemożliwa?
Nie trzeba było, bo byś wogóle samochodu nie rozpędził. W takich samochodach właśnie stosowało sie międzygaz z podwójnym wysprzęglaniem. A jedynkę można było też wrzucić podczas zatrzymania, bo była już niewielka prędkość kól jezdnych, albo co częściej się zdarzało ruszało się z drugiego biegu.
cman napisał:
Cytat:
A przy odpowiednich umiejętnościach i nieminimalnej, już nie? I dlaczego.
Jak się uprzesz to wszystko można, tylko po co i ile osób tak potrafi i kto tak robi? Można też przecież zmieniać biegi bez sprzęgła, jeśli zrobisz to umiejętnie. Zgadza się? Tylko po co skoro mamy sprzęgło.