-
Sposoby na łuk.
Witam, zdawałem już 3 razy i 2 razy oblałem na łuku.
Instruktor mnie uczył o metodzie "360 stopni" w prawo po minięciu pierwszego pachołka.
Oczywiście była ona świetna w samochodzie instruktora.
Jednak gdy wsiadłem do samochodu egzaminacyjnego było zupełnie inaczej. Podjechałem sobie spokojnie do końca łuku i jadąc do tyłu ten sam schemat.
Pierwszy pachołek, pełny obrót kierownicą w prawo i wzrok na linie kiedy stanie się prosta. Nagle nie mineło pare sekund, a ja walnąłem z hukiem w pachołek po lewej stronie. Mówiłem egzaminatorowi, że robiłem wszystko zgodnie ze schematem na pełny obrót w prawo za pachołkiem, a on tylko skwitował zdaniem, że nigdy o takich durnych schematach nie słyszał, po czym z kamienną twarzą wpisał wynik negatywny i odjechał.
Za drugim razem udało mi się, ale nie zdałem bo wyłączył mi się kierunkowskaz.
Z kolei za trzecim twardo trzymając się tego schematu walnąłem w słupek po prawej.
Poszedłem dziś na 2 godziny do innej szkoły jazdy, instruktor uczył mnie jazdy po łuku od początku, od podstaw.
Ten uczył mnie sposobem na pachołki tzn. jadę do tyłu i gdy 3 pachołek zniknie mi w prawym lusterku - ja mam tak długo kręcić, aż mi się znowu pokaże w tym samym miejscu w którym był na początku. Gdy już się pojawi, mam znowu skręcać delikatnie w prawo, aby trzymać go w jednym miejscu. Następnie widząc linię prostą mogę już prostować i jechać dalej do tyłu.
Pytanie, czy ten sposób będzie skuteczny? O ile tutaj reguluje jazdę po łuku, to nie wiem czy pachołki będą tak samo ustawione. Nie chce kolejnej niespodzianki i kolejnych godzin i pieniędzy wydanych dla minuty jazdy po łuku.
Jakieś opinie dla tej metody? Może pomysły na nowe "sposoby?"
-
O tej pierwszej metodzie słyszałem. Jest ona dosyć dobra jak sie ją dobrze wykona.
Z tą drugą spotkałem się pierwszy raz.
Ale może spróbuj nie jechać na żadną metode tylko używaj lusterek i patrz przez tylną szybę.
Po prostu patrz w prawe lusterko, trzymaj sie prawej linii żeby tylko na nią nie najechać i za bardzo sie od niej nie oddalić potem jak samochód bedzie juz rownolegle do linii obracaj sie przez prawe ramie i patrz przez tylna szybe, od czasu do czasu zerkając na lusterka żeby samochod Ci nigdzie nie uciekal.
Na łuku nie używamy kierunkowskazów.
Pozdrawiam.
-
rozumiem, a czy jest może jakiś filmik który kameruje prawe lusterko z pozycji głowy kierowcy? podobny do tego http://www.youtube.com/watch?v=Jj0LtMv3Xdo
-
Zgadzam się z slowdzersonem.nie ma sensu uczyć się na metody.Trzeba po prostu korzystać z lusterek ,patrzeć najpierw w prawe lusterko ,trzymać kurs żeby nie najechać na linię jak mamy samochód w miarę równolegle odkręcać i naprawdę wyjdzie.Jak poradzisz sobie z łukiem o wiele łatwiej będzie ci poruszać się potem w ruchu,np. wyjeżdżając z parkingu nie będziesz liczył obrotów tam przecież nie będzie pachołków.A według zasad egzaminowania w zadaniu 2 nie używamy kierunkowskazów.Proszę tak spróbować pokonać ten tor jazdy i więcej wiary w siebie.Pozdrawiam