Witam.
W moim miescie jest jedno rondo, wzbudzajace wiele kontrowersji.
Załącznik 223
Zakladajac, ze jade z prawej (wschodniej) strony ronda. Manewr chce wykonac z lewego pasa. Inny uczestnik ruchu zajmuje prawy rownolegle ze mna. Ja jade prosto (na zachod) przez rondo, zjezdzam do srodka i opuszczajac rondo ze srodkowego pasa na lewy pas na zachod. Jezeli ktos uwaza, ze zle robie to niech mi wyjasni czemu sa 2 pasy do zjazdu z ronda? Co jezeli ten jadacy rownolegle ze mna, zewnetrznym pasem, skreca w lewo (na poludnie) badz zawraca? W razie kolizji, czyja jest wina? Czy jezeli ja wykonuje manewr poprawnie to mam za kazdym razem zakladac, ze ktos (w moim mniemaniu) pojedzie zle, prawym pasem w lewo? Za kazdym razem mam czekac, zeby przekonac sie, ze nie dojdzie do kolizji? Czasami jak jest duzy ruch (a czesto jest) na tym zewnetrznym pasie, mozliwe, ze nigdy nie zjade ze 100% pewnoscia z tego ronda.
Z góry dziekuje za pomoc.
