-
Kurs na instruktora
Witam wszystkich!
Zastanawiam się nad rozpoczęciem kursu na instruktora nauki jazdy i w związku z tym mam kilka pytań:
1) Czy rozpoczynanie kursu ma w obecnych czasach sens? Da się znaleźć pracę potem w zawodzie czy rynek jest przesycony instruktorami?
2) Jak wygląda sytuacja z zarobkami? Na ile można dzisiaj liczyć, bez własnej elki?
3) Jaki jest stosunek włascicieli OSK do młodych instruktorów? Czy młody wiek może być przeszkodą w znalezieniu pracy?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi!
-
Tak mniej więcej zarobki od 8 do 13 bez auta. Żeby wmiare zarobić trzeba pyknąć z 200 godz. W szkole w której jeżdże poszukiwaliśmy instruktora co zrobi min. 100 godz. chętnych brak.
-
Odradzam
Jeśli ma to być Twoja główna ( jedyna) praca to stanowczo odradzam.
Tak jak poprzednicy piszą , trzeba się ok 200 godzin najeździć by jakieś pieniądze godne były. Wydaje się te 200 godzin dla niektórych do przeżycia , ale pamiętaj że tu musisz nauczyć i być dla każdego dawać siebie 100% a to męczy już przy którejś z rzędu osobie.
Ja szukałem prawie rok . W moim mieście jest ponad 70 szkół.Chcieli z doświadczeniem ( teraz to rozumiem , ale każdy musi gdzieś go nabrać ) . Niektórzy nie szukali bo działalność jednoosobowa.
Może kiedyś się przyda ten papier... Aha co roku trzeba wywalać z własnej kasy na szkolenia dla instruktorów które moim zdaniem nic nie wnoszą ( koszt ponad 250 pln)
-
1) Obecne czasy - pojęcie względne. Nauka jazdy jest to rynek USŁUG nie zawsze jest tylu klientów ilu byśmy chcieli.
2) Słyszałem o szkołach co płacą po 6 pln !!!! nie żartuję, dla mnie normalną stawką jest 10-12 / pln za h.
3) Szczerze ? :) Jeżeli młody jest chętny i ma sporo "swoich znajomych" których chce przeszkolić to czemu nie pod warunkiem odbycia stażu z osobą która będzie w stanie przekazać troszkę swojej zdobytej wiedzy :)
-
U mnie w mieście ciężko - uprawnienia mam od grudnia 2012 a w zawodzie nie pracuję... Nie ma ofert