Niecodzienna kolizja za granicą, Kto Winny ?
Witam wszystkich, bardzo proszę o opinie osób "siedzących w przepisach ruchu drogowego"
co do mojego niecodziennego zdarzenia drogowego.
Napiszę prosto nie pomijając żadnych faktów..
Jechałem w nocy autostradą w Niemczech z prędkością 130-140 km/h, w pewnym momencie przedemną pojawił się
wrak pojazdu (na środku jezdni dwupasmowej - autostradowej) niezabezpieczony w żadnym stopniu, rozumię przez to:
- wrak "bez prądu" - brak jakichkolwiek świateł ostrzegawczych, postojowych - NIC
- brak trójkąta
Okazało się że był to pojazd który kilka chwil wcześniej miał poważną kolizję z tyłem ciężarówki a następnie bandami ustostradowymi.
Ja nie dałem rady wyhamować i uderzyłem w ten pojazd.
KOGO WINA ???
Z góry dziękuję za podjęcie tematu.