Wszystko zależy od Twoich potrzeb. Osobiście preferuje diesel to często jeźdzę.
Printable View
Wszystko zależy od Twoich potrzeb. Osobiście preferuje diesel to często jeźdzę.
ja preferuje diesla poniewaz czesto jezdze w trasie
Przez 10 lat miałem "auto w dizlu" i nigdy nie narzekałem. W silnikach wysokoprężnych podoba mi się duży moment obrotowy, który według mnie pomaga momentu wyjść z zakrętu lub poślizgu. Może nie mam racji ?
Benzyna. Diesel słabo odpala zimą.
Zależy od pokonywanych tras. Osobiście preferuję benzynę, ze względu na krótkie trasy.
Mała benzyna jest teraz lepsza niż diesel. A najlepsze rozwiązanie to benzyna plus lpg
Nowe diesel'e pala w granicach 3,5 l / 100 km !
A jak czytam o problemach zapalania diesel'a w zimie t pierwsze co mi sie na mysl nasowa, gduioe ta osoba mieszka ? Na Syberi ? ? ?
Moze ktos mi przypomni jakie najnizsze temeratury mielismy w ciagu ostatnich latach przy globalnym ociepleniu ? Moja MB 190 D ( wolnossacy przy minus 29 stopni i tygodniu stania ( 1990 r ) ) odpalala po dwukrotnym podgrzaniu od " strzala ". Wiec jakos mi to cos nie pasuje.
Od 16 lat szkole tylko na diesel'ach, w Mazda 3 przy 14500 poszlo sprzeglo, przesadzilem kursanta i sam dojechalem do service. Auta robia u mnie nawet do 450 000 km ( jedno ) i zadne nigdy mnie nie zawiodlo, inna bajka, jezdze japoncami.
Reasumujac, mity okiepskim odpalaniu w zimie, na krotkie trasy po miescie benzyna, na dlugie diesel polprawda. Diesel'a dobijaja krotkie trasy w miescie ( fakt ) bo nie nadazaja sie rozgrzac, jak ktos jezdzi po miescie duzo km, to niema problemu. Filtr czasteczkowy tez musi byc rozgrzany i od czasu do czasu auto musi byc przegonione aby filtr sie " przepalil. Mazda M 1,6 D 350 000 km i nigdy filtr czasteczek nie byl wymieniany.
:)
.