Włodek o co chodzi :?: :?: :?:
Printable View
Włodek o co chodzi :?: :?: :?:
A no o to chodzi, że mają tu zastosowanie przepisy UE ( w której tunele to normalność!) i my Polacy musimy się nauczyć w takich tunelach jeździć.Cytat:
Napisał Bartel
Nie znam innego tunelu w Polsce prócz oddanego w zeszłym roku tunelu pod rondem w centrum Katowic.
Może jest więcej? A może teraz zaczną budować tunele i przygotowują przepisy?
A wracając do świateł - to nadal nie wiadomo czy światła do jazdy dziennej mogą świecić tylko z przodu!
Mam nadzieję,że taki przepis uchwalą by nie ograniczyć turystyki z UE... 8)
Hej. No nie wiem, czy jeżdzenie na światłach przez cały rok, to taka dobra sprawa 9pomijając już zużycie energii wieksze). Ja raczej nie jestem za tym, żeby jeździć cały rok na światłach - ale cóż, i tak nie my o tym decydujemy:/
pozro.
A ja mam chyba jednak inne zdanie. Jeśli kosztem wymiany żarówki raz w roku uratuję komuś życie (może i sobie) przez to że jakiś palant jadąc z przeciwnej strony będzie mnie lepiej widział, to takie koszty mogę ponosić. Swoją drogą co to w ogóle za koszty, Panowie... Żarówki? za 9-20 zł? akumulator za 150 zł? Akumulator wymieniamy raz na 4-6 lat więc dajcie sobie luz.
Niestety nigdy nie zrozumiem właścicieli samochodów którzy je kupują a później płaczą jak trudno utrzymać auto...
Albo Cię na coś stać albo nie, jak kupno żarówki za 10 zł jest problemem to kupta sobie bilet na tramwaj za 2 zł...
Światła całą dobę to zdecydowanie poprawa bezpieczeństwa i to jest priorytet nad kosztem osiągnięcia celu.
W międzyczasie pojawił się komentarz aby zacząć od poprawy jakości naszych dróg. Naturalnie zgadzam się z tym, tyle że z dnia na dzień nikt nam dróg nie wymieni, a rozporządzenie w sprawie świateł tak właśnie może być wprowadzone.
Poza tym kwestią dyskusyjną jest dla mnie stwierdzenie, że lepsze drogi to mniej wypadków. Z tego co pamiętam były prowadzone badana w tym zakresie i wynikało z nich głównie to że lepsze drogi to większe prędkości a dopiero w dalszych skutkach większe bezpieczeństwo. Problem w tym, że na lepszych drogach stosunek wypadków śmiertelnych do kolizji jest przeważający na korzyść wypadków śmiertelnych.
Podpisuje się po tym co napisał admin. Ja tez nie rozumiem ludzi, którzy cenią sobie koszt żarówki a bardzo tanio cenią sobie życie.Cytat:
Napisał admin
Włodku dla ciebie życie to cena żarówki, akumulatora, czy odrobiny benzyny więcej?Cytat:
Czy jazda na światłach mijania cały rok przez całą dobę jest obojętna dla instalacji elektrycznej?.
Ano chyba nie bardzo, bo przecież jeśli nawet alternator ładuje wszystko podczas jazdy to robi on to wszystko OPRÓCZ ładowania akumulatora.... czyli jest on wiecznie niedoładowany.... trzeba by go było co jakiś czas wyjmować z auta i samemu doładowywać co jest raczej zajęciem obcym dla wielu kierowców w szczególności kobiet.
Czytając Wasze posty zastanawiam się jak mam to powiedzieć aby wszystko było jasne!
Nigdzie nie stwierdziłem,że jestem przeciw używaniu świateł w dzień. Teraz też je włączam pomimo braku takiego obowiązku.
Zwracałem tylko uwagę na to,że odstajemy od przepisów w UE,że używanie świateł mijania jest energochłonne.
Powtarzam: w UE można włączyć tylko światła do jazdy dziennej z przodu.
Czy teraz jest wszystko jasne? Mam nadzieję że światła też... :wink:Cytat:
Okrągłe i prostokątne światła dzienne nowością Helli
Źródło: Samar 02 marca 2007 09:38
Nowe okrągłe i prostokątne diodowe lampy dzienne LED Helli zużywają zaledwie 5 watów energii. Trzy wysokowydajne diody LED w każdej lampie zapewniają wysoką rozpoznawalność pojazdu w świetle dziennym i w dużym stopniu przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Użytkowane codziennie nie powodują mierzalnego wzrostu zużycia paliwa i wytrzymują tyle samo, ile trwa życie serwisowe auta.
Podobnie jak wszystkie inne lampy dzienne Helli, diodowe lampy zaprojektowano z myślą o skuteczności ostrzegawczej w dzień, dlatego też włączają się one automatycznie po usuchomieniu silnika. Pozostałe elementy systemu oświetleniowego pojazdu nie są wtedy włączone.
Bilans energetyczny faworyzuje lampy wyposażone w diody LED jako źródła światła. W samochodzie osobowym lampy mijania zużywają okołó 150 W, natomiast dwie 12-V lampy diodowe LED razem potrzebują zaledwie 10 W (wersja 24-V: 22 W na parę lamp). Dlatego też w codziennym użytkowaniu lampy takie nie powodują mierzalnego zwiększenia zużycia paliwa. Ponadto trwałość lamp LED wynosi około 10 tys. godzin (czyli tyle, co życie serwisowe auta) - mniej więcej trzydziestokrotnie dłużej niż żarówka H7.
Lampy dzienne LED mają trwałe i bardzo kompaktowe obudowy z odlewu aluminium. Plastikowa szyba zabezpiecza trzy diody LED oraz wysokowydajny, metalizowany odbłyśnik. Do montażu lamp dziennych najlepiej nadaje się przedni zderzak, gdzie generalnie najłatwiej znaleźć miejsce na stabilne przykręcenie wsporników lamp.
Światła dzienne LED skonstruowano jako urządzenia wielonapięciowe i dlatego nadają się do użytku i w systemach 12-, i 24-woltowych. W lampach zintegrowano przekaźniki, nie trzeba więc podczas instalacji montować żadnych przekaźników.
Nowe lampy LED mają homologację jako lampy dzienne zgodnie z Regulacją ECE 87.
Oba rodzaje świateł będą dostępne u wyspecjalizowanych sprzedawców części zamiennych i akcesoriów od kwietnia. Montaż w specjalistycznym serwisie jest uzależniony od rodzaju pojazdu, zwykle jednak wynosi około dwóch godzin.
Cena detaliczna (już z podatkiem) sugerowana w całej Europie:
- zestaw prostokątnych świateł dziennych LED z wyposażeniem instalacyjnym - 199.00 EUR
- zestaw okrągłych świateł dziennych LED z wyposażeniem instalacyjnym - 199.00 EUR
EDIT:
foto : http://ws.naukajazdy.prv.pl/pl/001/003/001/
Może pisz własnymi słowami a nie zamiast odpowiedzi wstawiasz artykuły. Nie jest to zbyt czytelne.Cytat:
Czytając Wasze posty zastanawiam się jak mam to powiedzieć aby wszystko było jasne!
No cóż. Młode pokolenie lubi mieć podane wszystko na tacy...Cytat:
Napisał eliza
Trzeba jednak trochę zmusić się do myślenia. Przyda się to, jak znalazł na drodze... :wink:
Widzisz Włodku, młode pokolenie nie musi miec nic podanego na tacy. To co jest w tych artykułach jest dla mnie jak najbardiej zrozumiałe. Tylko Twoje problemy nie wiadomo którego zdania w tym artykule dotyczą. Czyż nie lepiej napisać coś od siebie.
Być może dlatego dyskusja tutaj wygląda tak jak widac. Czyli przez pół miesiąca bardzo mała.
Cytat:
Napisał eliza
A to kto napisał? Hugo?Cytat:
A co z przystosowaniem się do unijnych przepisów. Znowu będzie nowelizacja nowelizacji???
Czy myślicie, że jazda cały rok na światłach (mijania -żarówki min 2x55W + pozycyjne 4x10W + ośw.tablicy rej. 1x lub 2x5W) jest zdrowe dla alternatora,akumulatora i całej instalacji elektrycznej?
Nikt z Was nie zwrócił uwagi na to, że tam gdzie wprowadzono obowiązek jazdy na światłach cały rok , jeździ się na światłach "do jazdy dziennej" ale tylko z przodu.
A u nas, nawet jak ktoś ma zamontowane światła "do jazdy dziennej" to może je włączyć tylko z pozycyjnymi. Po co takie energochłonne rozwiązania?
Polska to jednak dziwny kraj...