-
Moim zdaniem pomysł jest dobry. Co prawda ja nie miałem problemów ze stresem ale osobom, które takie problemy mają dobry psycholog mógłby pomóc - pytanie czy kursanci będą na to patrzeć przychylnie. W Polsce nadal panuje przekonanie że do psychologa chodzi się tylko w przypadku choroby psychicznej!
-
raczej przydaloby sie polepszyc sposob nauki w osrodkach przygotowujacych kursantow do prowadzenia samochodow + wymagac aby zaczynajac kurs delikwent(ka) mial(a) badanie psychotechniczne
-
dokładnie tak. Skoro zwolnili ośrodki z Vatu bo kat. B jest szkoleniem zawodowym, to trzeba było zrobić tez obowiązkowe badania psychologiczne dla wszystkich kandydatów dla kierowców. To by może poprawiło bezpieczeństwo, bo teraz nawet "przygłup" (przepraszam za wyrażenie) może zrobić prawo jazdy. A potem sami wiecie co się dzieje na naszych drogach...
-
Ale przede wszystkim system nauki kursantow trzeba poprawic.
Nie wiem czy widzieliscie w TV jak kierowca ciezarowki przypieprzyl w auto strazy pozarnej. Mlodemu strazakowi musieli amupotowac obydwie nogi.
-
psycholog
obawiam sie, że praktycznie wyglądałoby to tak:
przyszedłby psycholog, poględziłby przez pół godziny o wszystkim i niczym i zapytał: chcecie już iść do domu?
(odpowiedź oczywista)
i zgłosiłby się po wypłatę za uzgodnione 60 min. nauki
-
Silny stres na egzaminie praktycznym jest jednym z głównych czynników popełnianych błędów na trasie.
Stres jest spowodowany przez samą sytuację - egzaminu,
ale też przez nieznajomość tras, ulic i ruchu miejskiego szczególnie występuje to u kursantów z mniejszych miejscowości.