Siad okrakiem na drążku :shock: chyba jest złą pozycją do kierowania bo uniemożliwia przygotowanie do kierowanie czyli ustawienie fotela lusterek zapięcie pasów .A jak tu zmieniać biegi :D
Printable View
Siad okrakiem na drążku :shock: chyba jest złą pozycją do kierowania bo uniemożliwia przygotowanie do kierowanie czyli ustawienie fotela lusterek zapięcie pasów .A jak tu zmieniać biegi :D
A co do jazdy na luzie Rozdział 1 art 3.1
Jazda na luzie jest niebezpieczna poniewasz zmniejsza nam się przyczepność kuł do podłoża i przy czym mamy gorsze prowadzenie pojazdu czyli możemy stwarzać zagrożenie dla ruchu
A mógłbyś to rozwinąć?
Załużmy że Pada deszcz mamy dopuszczalna prędkość 70km/h jedziemy łuk dość duży i z daleka widać światła zapala się czerwone ktoś kto włączy luz w takim momencie może wypaść z drogi ponieważ brak obciążenia na kołach zmniejsza ich przyczepność .
Jeżeli nie wie ktoś o czym mówię.
Proponuje doświadczenie w jakimś bezpiecznym miejscu
Np jazdę po łuku na placu manewrowym.
Sprubujcie pojechać po łuku np 40 kmh na biegu 2 lub 3 na 2 będzie lepisze prowadzenie
a następnie na luzie z taką samą prędkością
będzie co walczyć z pojazdem
a co do ar 3.1
Kierujący ma obowiązek powstrzymać się od ruchu ktury by mugł spowodować utrudnienie w ruchu...itd
a wypadnięcie z zakrętu utrata kontroli nad autem poprzez włączenie luzu moim zdaniem. Może być ruchem do utraty kotroli nad pojazdem
Co rozumiesz przez brak obciążenia?Cytat:
Napisał Fast Men
Czyli, jadąc ze stałą prędkością, przyspieszając czy zwalniając?Cytat:
Napisał Fast Men
No ja niestety nadal nie wiem. Bardziej byłbym ciekawy wytłumaczenia od strony techniczno-fizycznej. Tzn. jadąc na luzie/biegu, w takim, a takim miejscu, na takiej, a takiej nawierzchni, dodając tyle, a tyle gazu/hamulca, samochód może/nie może wypaść z drogi, bo przednie/tyle koła, mają mniej/więcej przyczepności na skutek ..., dlatego lepiej jechać na luzie/biegu, bo dzięki temu ... itd.Cytat:
Napisał Fast Men
Dokładnie to chodzi o odpuszczenie gazu przy skręcie kuł dzieki temu dociążamy przód samochodu i jednocześnie zwiększamy przyczepność kuł przednich skrętnych
Oczywiście mówię tu o normalnych predkościach a nie żeby ktoś ze 100 km/h włączył 2jke i próbował wejść w zakręt bo wtedy może się to zakończyć zblokowaniem kuł napędowych co albo wyrzuci samochód z zakrętu lub obruci jego tyłem zależy od napędu czy jest to rwd czy fwd
A na prostej Może auto zgasnąć i wtedy może sie okazać niezły klops
Największym błędem jest wciskanie sprzęgła na zakrętach
Czyli dokładnie to samo co uzyskamy wciskając lekko hamulec.Cytat:
Napisał Fast Men
Więc jaka jest różnica, jeżeli ktoś po prostu zastąpi hamowanie silnika, hamowaniem hamulcem roboczym?
:?:Cytat:
Napisał Fast Men
PS Błagam Cię: kół.
Ze względów bezpieczeństwa nie powinno się jeżdzić na luzie .
A hamowanie w zakręcie bez włączonego biegu jest szczególnie niebezpieczne bez abs
Zdanie możesz mieć na ten temat jakie chcesz ja będę uczył że luz jedynie przy dojeżdzie do świateł gdy auto już ledwo co jedzie no i na postoju oczywiście.
Moim zdaniem auto bez włączonego biegu to takie nad którym nie mamy kontroli.
W czym lekkie hamowanie hamulcem roboczym w zakręcie jest niebezpieczniejsze od identycznego, lekkiego hamowania silnikiem w zakręcie?Cytat:
Napisał Fast Men
Bo łatwiej zblokować przednie koła!! :shock:
Wytłumacz mi, jakim cudem lekko hamując można zablokować koła?
Zależy co rozumiesz przez delikatne hamowanie
Jeżeli dotykasz pedału tylko po to by się światła zapaliły no to nie zablokują się koła
Ale np na pasach w czasie deszczu albo np w czasie opadów śniegu oczywiście jadąc na oponach letnich w ostatniej ich fazie dopuszczenia do używalności
:shock:
Moim zdaniem nie powinno się jeżdzić na luzie.
Każdy może mieć na ten temat swoje zdanie.
Ja mam takie że nie powinno się włączać luzu,w czasie jazdy.Ze względów bezpieczeństwa.
Jak będzie padać to proponuję włączyć luz i zrobić rozpędzonym autem parę zakrętów.
Dokładnie takie hamowanie, jak uzyskuje się jadąc na biegu bez gazu, czyli hamując silnikiem.Cytat:
Napisał Fast Men
Moim również, aczkolwiek trzeba zachować zdrowy rozsądek i wziąć pod uwagę to, że w rzeczywistości jazda na luzie może być niebezpieczna tylko w bardzo szczególnych warunkach i sytuacjach. Co za tym idzie nie można ogólnie przyjmować, że jeżeli jedzie się na luzie, to jest to z założenia niebezpieczne - bo zazwyczaj nie jest.Cytat:
Napisał Fast Men
Wszystko zależy od sytuacji
Nie powinno się równocześnie skręcać i wciskać hamulca(taka jest teoria) Dlaczego? A dlatego ze wykonujemy dwa manewry jednocześnie z których każdy potrzebuje osobno wystarczająco dobrej przyczepności. Jesli hamujemy to manewr skrętu nie dysponuje tak dobrą przyczepnością jakbyśmy skręcali bez hamowania.Cytat:
Napisał Fast Men
Wyhamować powinniśmy przed zakrętem zeby potem ładnie w niego wyjść na odpowiednim biegu(oczywiście dodając gazu w odpowiednim momencie zakrętu).
Fast men - na luzie się nie jeździ no chyba ze jesteś starym zatwardziałym kierowcą który nawet jakby mu łopatą wkładali ze na luzie się nie jeździ to i tak będzie jeździł bo taki nawyk sobie wyrobił.
jasiek23
Ja właśnie pisałem że się nie jeżdzi na luzie .
A co robiąc z gazem w zakręcie (zanim go dodamy w odpowiednim momencie)?Cytat:
Napisał jasiek23
Najefektywniej przed zakrętem zredukować bieg nie za ostro oczywiście. i Następnie puścić gaz . Nacisnąć na niego dopiero w ostatniej fazie zakrętu gdy zakręt jusz się prostóje :twisted:
I co wtedy robi samochód?Cytat:
Napisał Fast Men
Jedzie :shock:
Jedzie... no tak...
Więc ułatwię:
a) jedzie ze stałą prędkością
b) zwalnia (czyli hamuje)
c) przyspiesza
Teoretycznie nieda się wszystkiego wyjaśnić trzeba wsiąść w auto i poćwiczyć.
Do tego są zajęcia praktyczne.
Teoretycznie to auto może robić tylko jedną z tych trzech rzeczy. Więc, albo odpowiedz na to pytanie (skoro już zacząłeś odpowiadać), albo poczekajmy aż jasiek23 na nie odpowie. Bo zadałem je nie bez powodu.
Nie zabardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym pytaniu bo wydaje mi się ze tą wypowiedź do ktorej się odniosłeś napisałem dość zrozumiale :) Co robić gazem w zakręcie zanim go dodamy zapytałeś. A więc, mowa o pierwszej fazie już wchodzenia w zakręt(trwającej ok 1 sekundę powiedzmy) - czyli jedziemy na odpowiednim biegu i np nie naciskamy gazu wogóle a dopiero jak jesteśmy zaraz przed środkową fazą zakrętu dodajemy gazu. Jest bezpieczniej bo nie jedziemy na luzie(bez gazu ale z włączonym biegiem więc przód samochodu jest dociążony) Oczywiście mowa tu o zakrętach przed którymi nie musimy jakoś bardzo zwalniać(max do 3 biegu a więc samochód ma jeszcze trochę pędu) i które są na równym terenie lub z górki no bo wiadomo ze nie będziemy tego stosować jesli zakręt jest pod górkę bo wtedy samochód nie wtoczy się na samym np 2 czy 3 biegu.Cytat:
Napisał cman
Oczywiście mozna tez robic tak ze przed zakrętem zwalniamy do odpowiedniej prędkości i całosć zakrętu pokonujemy na nizszym biegu.
Ja częściej jednak robię tak ze pokonuje całość zakrętu na biegu a jesli nie wciskam gazu to tylko przez ułamek sekundy.
Nie zabardzo rozumiem o co Ci chodzi w tym pytaniu bo wydaje mi się ze tą wypowiedź do ktorej się odniosłeś napisałem dość zrozumiale :) Co robić gazem w zakręcie zanim go dodamy zapytałeś. A więc, mowa o pierwszej fazie już wchodzenia w zakręt(trwającej ok 1 sekundę powiedzmy) - czyli jedziemy na odpowiednim biegu i np nie naciskamy gazu wogóle a dopiero jak jesteśmy zaraz przed środkową fazą zakrętu dodajemy gazu. Jest bezpieczniej bo nie jedziemy na luzie(bez gazu ale z włączonym biegiem więc przód samochodu jest dociążony) Oczywiście mowa tu o zakrętach przed którymi nie musimy jakoś bardzo zwalniać(max do 3 biegu a więc samochód ma jeszcze trochę pędu) i które są na równym terenie lub z górki no bo wiadomo ze nie będziemy tego stosować jesli zakręt jest pod górkę bo wtedy samochód nie wtoczy się na samym np 2 czy 3 biegu.Cytat:
Napisał cman
Oczywiście mozna tez robic tak ze przed zakrętem zwalniamy do odpowiedniej prędkości i całosć zakrętu pokonujemy na nizszym biegu.
Ja częściej jednak robię tak ze pokonuje całość zakrętu na biegu a jesli nie wciskam gazu to tylko przez ułamek sekundy.
No, jedziemy bez gazu, więc samochód (już sam to napiszę, bo się chyba nie doczekam) hamuje. Hamuje silnikiem i między innymi dzięki temu przód jest dociążony. Tak?Cytat:
Napisał jasiek23
Jak więc ma się do tego stwierdzenie:
No więc jak to jest? Z jednej strony twierdzisz, że w zakręcie nie powinno się hamować, a z drugiej strony twierdzisz, że w zakręcie należy jechać na biegu i z puszczonym gazem, a więc tym samym, hamować.Cytat:
Napisał jasiek23
No więc jak w końcu?
cman napisał
No, jedziemy bez gazu, więc samochód (już sam to napiszę, bo się chyba nie doczekam) hamuje. Hamuje silnikiem i między innymi dzięki temu przód jest dociążony. Tak?
A w bmw ,mercedesie lub innym aucie z napędem na tył?
Technik pokonywania zakretów jest bardzo wiele.
Zależy od stylu jazdy i od warunków gdzie jedziemy i jak.
Jak chcę pokonać szybko zakręt autem z napędem na przód, by uzyskać podsterowności koryguję lewą nogą na hamulcu prawą na gazie wtedy auto zachowuje się nadsterownie pomimo napędu na przód i można uniknąć wypadnęcia z toru jazdy
Metode tą jedynie używałem w kjs na zwykłych drogach nieosiągam takich prędkości jedynie mogę się w tym wspomuc zimą
Podczas normalnej prędkości i gdy przód pojazdu zaczyna nam uciekać delikatnie dociskam lewą nogą hamulca prawą zwiększam gaz
Więc jak widać mozna używać hamulca na zakrętach :D
ale zasada jest jedna nigdy na luzie :lol:
Co w BMW? Tak samo przy hamowaniu przód jest dociążany, jak w każdym innym pojeździe.Cytat:
Napisał Fast Men
Trochę Cię teraz nie rozumiem, piszesz o startach w KJS'ach, więc chyba masz jakieś pojęcie o fizyce zachowań samochodu, a czepiłeś się tego luzu...Cytat:
Napisał Fast Men
Co w BMW? Tak samo przy hamowaniu przód jest dociążany, jak w każdym innym pojeździe
Przy hamowaniu silnikiem tył pojazdu pomaga ci skręcać przez to że hamują tylne koła a nie przednie dochodzi do nadsterowności w rezultacie przy złej redukcji może dojść do obrucenia pojazdu
Widzę że nadal upierasz się do jazdy na luzie.
Mam nadzieje że nie szklolisz tak ludzi.
A co w przypadku gdy zgaśnie samochód na luzie przestaje działać prawidłowo hamulec kierownica jeżeli mamy wspomaganie a gdy trzeba nagle dodać gazu aby uciec od kolizji .?
Co w BMW? Tak samo przy hamowaniu przód jest dociążany, jak w każdym innym pojeździe
Przy hamowaniu silnikiem tył pojazdu pomaga ci skręcać przez to że hamują tylne koła a nie przednie dochodzi do nadsterowności w rezultacie przy złej redukcji może dojść do obrucenia pojazdu
Widzę że nadal upierasz się do jazdy na luzie.
Mam nadzieje że nie szklolisz tak ludzi.
A co w przypadku gdy zgaśnie samochód na luzie przestaje działać prawidłowo hamulec kierownica jeżeli mamy wspomaganie a gdy trzeba nagle dodać gazu aby uciec od kolizji .?
No tak, ale to już jest inna bajka, nie z tym związana była moja wypowiedź:Cytat:
Napisał Fast Men
Ja napisałem tylko o kwestii dociążenia osi. To, które koła hamują i co z tego może wynikać to odrębna sprawa.Cytat:
Napisał Fast Men
Ja już wyraźnie napisałem, ale mogę napisać jeszcze raz:Cytat:
Napisał Fast Men
Jestem gorącym przeciwnikiem jazdy na luzie. Uważam jazdę na luzie za bezsensowną i czasami niebezpieczną.
Ale...
W momencie, kiedy nie jest ona niebezpieczna, to jest jak najbardziej prawidłowa i nic nieprawidłowego jej zarzucić nie można. A jazda na luzie może być niebezpieczna tylko w bardzo ograniczonym zakresie sytuacji. W związku z tym, nieprawdziwe jest określenie, że jazda na luzie, z założenia jest niebezpieczna (bo zazwyczaj nie jest) i "nie jeździ się na luzie" (bo takie stwierdzenie w ogóle nic konkretnego nie znaczy).
Jak to przestaje działać prawidłowo? Działa dalej prawidłowo, tyle że nie jest wspomagane. Trzeba użyć po prostu trochę więcej siły i tyle.Cytat:
Napisał Fast Men
Dokładnie to samo co np. na piątce przy 70 km/h - zero przyspieszenia.Cytat:
Napisał Fast Men
Co do pierwszej części: Wiadomo ze chodzilo o hamowanie silnikiem chyba ze Tobie trzeba wszystko łopatologicznie no to sory. Pisząc o tym ze nie hamuje sie i skręca jednocześnie miałem na myśli hamowanie hamulcem przy równoczesnym wchodzeniu w zakręt na luzie więc i to mamy już wyjaśnione.Cytat:
Napisał cman
Po drugie czytaj ze zrozumieniem i zauważ ze nie pisałem ze tak należy jechać a tylko ze można tak jechać.
No właśnie, skoro już mamy pełną jasność, to wytłumacz mi, jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma zachowaniami:Cytat:
Napisał jasiek23
1) Wchodzimy w zakręt na odpowiednim biegu bez gazu, na skutek hamowania silnikiem, na kołach pojawia się moment siły hamującej o wartości powiedzmy 10 Nm.
2) Wchodzimy w zakręt na luzie i hamujemy lekko hamulcem roboczym, na skutek tego, na kołach pojawia się moment siły hamującej o wartości powiedzmy 10 Nm.
Dokładnie to samo co np. na piątce przy 70 km/h - zero przyspieszenia.
Niezgodzę się z tobą .Zależy od auta jakie ! czy słabo czy mocno odczuwalne.
czasem wystarczy być 0,5 metra bardziej z przodu i wyjdziemy z obresji.
A innym razem nie wystarczy pół metra...
I po co takie teoretyzowanie?
:D
:D
A jak uczycie kursantów np hamowania z 60km/h to polecacie redukcję biegów?
Dajmy na to III bieg 60km/h, przy 40km/h redukcja na II bieg i potem przy powiedzmy 10km/h sprzęgło? Jak na to patrzą na egzaminie?
Zależy od kursanta, jeżeli w miarę kumaty, to starałem się uczyć redukowania przy hamowaniu.
W Krakowie przynajmniej, nie zwracają na to szczególnej uwagi.