Więc nie poruszam się z zasady lewym pasem ruchu, tylko na krótką chwilę, przy jednej podwójnej ciągłej...Cytat:
Napisał archis_p
A jakiś przepis wprost dopuszcza? I co konkretnie oznacza określenie: "ruch prawostronny"?Cytat:
Napisał archis_p
Printable View
Więc nie poruszam się z zasady lewym pasem ruchu, tylko na krótką chwilę, przy jednej podwójnej ciągłej...Cytat:
Napisał archis_p
A jakiś przepis wprost dopuszcza? I co konkretnie oznacza określenie: "ruch prawostronny"?Cytat:
Napisał archis_p
Np. ten:Cytat:
Napisał cman
Tylko pewnie stwierdzisz, że on nie dopuszcza wprost. Ale przecież nie musi. Wystarczy, że dopuszcza pośrednio.Cytat:
Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i 10.
W ogóle miejscami cię nie rozumiem. Nie rozumiem np. wybiórczego traktowania poszczególnych artykułów (ba! ustępów). Tak jak z tym 16.1 - ruch prawostronny. Stwierdziłeś, że to pojęcie nie oznacza obowiązku jazdy przy prawej krawędzi jezdni, chociaż ten obowiązek ustawodawca umieścił trzy ustępy dalej. Tak się nie robi; na ustawę trzeba patrzeć całościowo.
Nie jest to może, żaden argument, ale mundurowi wychodzą z tego samego założenia (nakładają za to mandaty)
W przeciwieństwie do ruchu lewostronnego, obowiązek poruszania się po prawej stronie jezdni.Cytat:
Napisał cman
Więc tak samo pośrednio dopuszcza na "zwykłym" odcinku drogi, jak i tym z podwójną ciągłą.Cytat:
Napisał archis_p
Toż właśnie, no przecież ust. 1 nie oznacza obowiązku jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, tylko ten obowiązek nakłada ust. 4, więc jak mogłem napisać, że to obowiązek wynikający z ust. 1? Co w tym dziwnego?Cytat:
Napisał archis_p
Pytałem w kontekście Twojego pytania (..."a co z obowiązkiem jazdy po prawej stronie?"), który konkretnie przepis masz na myśli, żebym się mógł do tego ustosunkować. Napisałeś, że ust. 1, więc do niego się odniosłem, gdybyś napisał ust. 4, to wtedy bym się do niego odniósł.
Tak sobie czytam ten wątek i stwierdzam, ze naprawdę jest ciekawy. Uświadomiłem sobie np., że w kodeksie nie ma ani słowa o obowiązku jazdy prawym pasem, jest tylko "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni".
Kolego Cman nie wiesz przypadkiem, dlaczego nie zastosowanie się do znaku "linia podwójna ciągła" na egzaminie skutkuje jego przerwaniem?
Przypuszczam, że przejechanie lub najechanie na P-4 jest rozumiane jako brak panowania nad pojazdem i dlatego znalazło się w tabeli 12.Cytat:
Napisał jaszczomb
Gościu nie brak panowania nad pojazdem a niezastosowanie się do linii podwójnej ciągłej jest przyczyną przerwania egzaminu.
W Tarnowie przy wyjeździe z MORD na drodze wewnętrznej prowadzącej z bramy MORD do ul. Lwowskiej co 10 egzamin zostaje przerwany z powodu nie stosowania się do linii podwójnej ciągłej.
Egzaminowany jedzie lewym pasem mając przerywaną środkową po prawej w momencie gdy ta przerywana przechodzi w podwójną ciągłą a egzaminowany jest na lewym pasie to egzamin zostaje przerwany.
Cman musisz przyjechać do Tarnowa i przeszkolić egzaminatorów bo mało tego że walą za nie przejechanie podwójnej ciągłej ale są tak bezczelni że łapią za kierownicę i przejeżdżają z premedytacją podwójna ciągłą- siebie nie oblewając.
Bezczelni kierują pojazd egzaminacyjny z powrotem(przez P-4) do Mordu a egzaminowanego do kasy.
Kiedy zawitasz z uświadamiającą prelekcją o oczywiście ulejesz naszych egzaminatorów.
Czekam z utęsknieniem na dokształt.
Gościu, a Ty nie rozumiesz prostego pytania?Cytat:
Napisał kopan
Pozwól, że zestawię pytanie z Twoją odpowiedzią na nie:
Cytat:
Napisał jaszczomb
Zastanów się trochę na przyszłość, zanim znowu palniesz taką mądrość...Cytat:
Napisał kopan
I bardzo słusznie.Cytat:
Napisał kopan
A to nie jest niestosowaniem się do linii podwójnej ciągłej. Egzamin zapewne może być wtedy przerywany, ale za zachowanie świadczące o możliwości stworzenia zagrożenia, a nie za niestosowanie się do linii podwójnej ciągłej, które nie ma miejsca.Cytat:
Napisał kopan
Jeżeli niektórzy egzaminatorzy sądzą, że takie zachowanie jest naruszeniem znaku P-4, to chętnie ich mogę uświadomić. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś mnie oficjalnie zaprosi i pokryje wszelkie koszty z tym związane.Cytat:
Napisał kopan
Niczym ci załatwię prelekcje to maleńki sprawdzian.
Skosztuję , popróbuję, kota w worku nie kupuję.
O co chodzi w tym podkreślonym tekście
Wytłumacz bo napewno inaczej rozumiesz niż ja.Cytat:
3. Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia
Ps. Oczywiście z jakiego przepisu to fragment nie masz wątpliwości.
Jak można tłumaczyć, o co chodzi w podstawowych pojęciach? Chodzi dokładnie o to, co one mają za zadanie przekazać.
No to jedź z pogadanką do sejmu bo oni stwierdzili że należy doprecyzować znaczenie znaków by cmany które się zatrzymały na poziomie jednego aktu prawnego głupot nie opowiadały a przeczytały se ten inny doprecowywujący akt prawny.
A w tym akcie prawnym (DU 220) określono cel stosowania linii P-4.
Gościu działenie przeciw temu celowi jest jak najbardziej nie stosowaniem się do linii P-4.
Nie opowiadaj głupot i nie obniś się z tą niby rewelacją że se za P-4 wjedziesz i wyjedziesz i będzie wszystko w porządku zgodnie z prawem bo jej nie przejechałeś.
Może zaczniesz nowego starego drugiego konika twojego - można jechać ile wlezie byleby z predkością bezpieczną.
Z p-4 daj se siana, jedź teraz z predkością światła ale bezpiecznie