Ja na początku jeździłem z dziewczyną, która zrobiła prawo jazdy wcześniej niż ja :P. Ewentualnie z kimkolwiek nawet bez prawa jazdy można jeździć, ja zawsze czułem się wtedy pewniej i mniejszy stres był :)
Printable View
Ja na początku jeździłem z dziewczyną, która zrobiła prawo jazdy wcześniej niż ja :P. Ewentualnie z kimkolwiek nawet bez prawa jazdy można jeździć, ja zawsze czułem się wtedy pewniej i mniejszy stres był :)
A ja się nie zgodzę. Stres może i mniejszy, ale skupienie, proporcjonalnie również. Tylko jeżdżąc samemu można nauczyć się szybkiego podejmowania odpowiednich decyzji na drodze. Polecam natomiast wszystkim, którzy się boją jeździć dużo w nocy, kiedy ruch na ulicy jest niewielki. Ewentualnych bodźców stresowych jest znacznie mniej, a drobne pomyłki nie muszą od razu skutkować wypadkiem.
No właśnie może jakaś koleżanka (bo mąż czy facet może nie mieć cierpliwości) i warto przełamać swoje fobie w większym mieście.
Niestety prawda jest taka, że jeśli ktoś boi się jeździć, to będzie się bał przez całe życie
Ja kiedy zdałem też miałem przerwe i później poprostu bałem się jeździć. Ale wszystko to to jets kwestia psychiki i poprostu przełamania się
Najgorsze co mozna zrobic to odłożyc samodzielną jazdę na KIEDYS. Kiedy masz stres przed samodzielną jazdą, próbuj po trochu wieczorami, kiedy ruch jest mniejszy, ale probuj, tylko tak nabywamy wprawy i odruchowości.
Tak jak koledzy wyżej, praktyka praktyka i praktyka. Nie ma takiego co się urodził kierowcą.
Prawdziwa nauka jazdy rozpoczyna się dopiero po zdaniu egzaminu na prawo jazdy.
Ja jak już miałem prawko wolałem jeździć samemu :) przy innych był lekki stres że może coś źle robię.
Ale z biegiem czasu jest się bardziej pewnym i jazda sprawia przyjemność.
Jak masz chłopaka/brata/ojca/mamę którzy mają prawko to niech pojeżdżą z Tobą dopóki się nie oswoisz z jazdą samodzielnie.
Prosimy o nie pisanie postów tylko w celu umieszczenia reklamy, gdyż reklamy lub całe posty będą konsekwentnie usuwane.