Witam,
Czy to nie jest pozostałość z jakiegoś remontu i wcześniej nie było znaku droga bez przejazdu. Dodając ten znak umożliwiono przejazd wypisanej grupie pojazdów?
Printable View
Witam,
Czy to nie jest pozostałość z jakiegoś remontu i wcześniej nie było znaku droga bez przejazdu. Dodając ten znak umożliwiono przejazd wypisanej grupie pojazdów?
Nie wiem i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to, czy był remont, czy jest, czy będzie.
Faktem jest, że jeden znak zaprzecza drugiemu i nie dopuszcza się takiego łączenia znaków.
Znaki powinny być umieszczane w sposób nie budzący wątpliwości.
Witam,
dobrze wycofuję słowo remont.
Na zdjęciu mało widać, więc nie wiadomo co to za drogi.
Mając na uwadze że oznakowanie powinno być spójne, to znaki ze zdjęcia powinny czemuś służyć, ale też mogą być powiązane z wcześniejszymi których tu nie pokazałeś. Może być tak że zarządca nie chce by ktokolwiek jechał na wprost i w lewo, a w prawo tylko ci wymienieni na tabliczce. Wcześnie umieścił znak droga bez przejazdu z tą samą tabliczką i osiągamy spójność oznakowania.
Jeżeli masz pomysł na jaśniejsze oznakowanie opisanej sytuacji to napisz do zarządcy.
MaciejP. napisał:
To może mi napiszesz gdzie ma jechać reszta pojazdów nie wymienionych na tabliczce?Cytat:
Może być tak że zarządca nie chce by ktokolwiek jechał na wprost i w lewo, a w prawo tylko ci wymienieni na tabliczce.
ksu proszę cię bardzo nie wyrywaj zdań z kontekstu.
W poprzednim poście napisałem:
Na zdjęciu mało widać, więc nie wiadomo co to za drogi.
Mając na uwadze że oznakowanie powinno być spójne, to znaki ze zdjęcia powinny czemuś służyć, ale też mogą być powiązane z wcześniejszymi których tu nie pokazałeś. Może być tak że zarządca nie chce by ktokolwiek jechał na wprost i w lewo, a w prawo tylko ci wymienieni na tabliczce. Wcześnie umieścił znak droga bez przejazdu z tą samą tabliczką i osiągamy spójność oznakowania.
Jeśli tak jest jak napisałem, to te znaki ze zdjęcia mają sens i reszta ma, tak jak na każdej !!! drodze bez przejazdu, po prostu zawrócić.
Nie wyrywam zdania z kontekstu, tylko odniosłem się do tej części Twojej wypowiedzi, która ma znaczenie dla tematu. Reszta tego co napisałeś jest po prostu nieistotna.
Nie ma znaczenia, czy jest tam umieszczony znak "droga bez przejazdu". Gdyby nawet był umieszczony, to przecież dotyczyłby też tych pojazdów umieszczonych na tabliczce pod znakiem B-22. Wprowadzałby więc w błąd kierujących pojazdami objętymi wyjątkiem z tabliczki.
Nie ma też znaczenia jaki ja mam pomysł na oznakowanie tego miejsca (bo tu nie trzeba mieć pomysłu, tylko trochę pomyśleć) ani to czy mam pisać do zarządu dróg, itd.
Z wielkim uporem próbujesz dorobić teorię byleby pasowała do znaków, a które tak na prawdę wzajemnie sobie przeczą i wzajemnie się wykluczają.
Pozwólcie, że wrócę do części wątku o znakach na jednym słupku ..
Załącznik 255
Znak o jakim piszę mógłby być z powodzeniem umieszczony wraz ze znakiem A1, A2, A3, A4, A11a czy A22.. Na fotce - zamiast ograniczenia 30 lepszy byłby "zaleca się 30", dotyczyłby tej serii zakretów tu akurat..
Nie musiałby być odwoływany, bo po co ?? Oszczędność i wyrazistość oznakowania dróg by się poprawiła..
Masz rację, tylko w Polsce to by nie miało racji bytu.
Znając mentalność polskich kierowców, to nikt by do "zalecenia" się nie stosował, skoro nie stosują się nawet do zakazów.
Tłumaczenie byłoby takie: " Przecież to tylko zalecenie, to nie nakaz, czy zakaz".
A tak jest zakaz przekraczania prędkości...no i jest podstawa prawna do ukarania za niezastosowanie się.
Tak, ja mam na mysli "normalność".. A życie by po prostu zweryfikowało i chwasty by usunęło..
Przykładowo - przy niebezpiecznym zakrecie tabliczka 40, a przy 60-70 wyrzuca z zakrętu - nauczka by była na całe życie..
ale to tylko takie nasze gdybanie..
Tylko czy w Polsce możemy mówić o "normalności"? ;-)