kopan napisał:
Zacznę od tego.Cytat:
Człowieku hamowanie biegami !!!!! to nie to samo co hamowanie silnikiem.
Hamowanie silnikiem jest tożsame z hamowaniem biegami. Te pojęcia są używane zamiennie i oznaczają to samo.
Jeśli hamujesz silnikiem, to hamujesz biegami zmieniając je w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób. Nawet jeśli biegu nie zmienisz to hamujesz biegiem na którym jedziesz, a tym samym hamujesz silnikiem.
Nie ma hamowania silnikiem inaczej biegami jeśli wyłączysz bieg na neutralny czyli na tzw. luz.
Jeśli dostrzegasz jakąś różnicę to podziel się nią ze wszystkimi.
kopan napisał:
Wyjaśnię, ale musisz mi najpierw wyjaśnić co rozumiesz przez "normalne hamowanie"Cytat:
RAZ - No to wyjaśnij w czym ten sposób hamowanie jest bezpieczniejszy od normalnego hamowania ?
O co to chodzi ?
kopan napisał:
Jak najbardziej. Ja też polecam taki sposób hamowania na oblodzonej jezdni, ale nie tylko.Cytat:
Szczególnie polecam taki sposób hamowania na oblodzonej jezdni !!!!!
kopan napisał:
Przede wszystkim bezpieczeństwu ruchu drogowego, ale Ty i tak pewnie tego nie rozumiesz i zaraz będziesz pytał, jak to może poprawić bezpieczeństwo. Sprzyja również zmniejszeniu zużycia poszczególnych elementów układu hamulcowego, elementów zawieszenia itp.Cytat:
DWA – w jakim celu w tym przypadku, chcesz skracać drogę hamowania, czemu to służy?
kopan napisał:
Pełna zgoda, odpowiedniego biegu.Cytat:
Przepisy wymagają odpowiedniego biegu (DRUKOWANYMI I NA CZERWONO CI NAPISAŁEM ).Przepis nie mówi o zmianie biegu o JEDEN w dół !!!!!! ale o odpowiednim biegu.
Przykład:
Jadę na V biegu 90 km/h i hamuję do prędkości 60 km/h i w tm momencie odpowiednim biegiem (w moim samochodzie) będzie IV bieg, więc go włączam. Następnie hamuję na IV biegu do prędkości np 40 km/h i odpowiednim biegiem (w moim samochodzie) będzie III bieg. Jeśli na IV biegu przyhamuję mocniej (bo sytuacja drogowa będzie tego wymagać) do prędkości np.30 km/h, to pominę III bieg i od razu włączę II, bo to odpowiedni bieg do prędkości z jaką jadę itd. Czy masz coś przeciwko takiemu hamowaniu. Czy wg. Ciebie nie jest to hamowanie zgodne z techniką kierowania pojazdem?
kopan napisał:
Nie. To nie ja wymyśliłem. Jak byś trochę był oczytany w tym temacie, to byś wiedział skąd wziął się eco-driving, co to oznacza, na czym polega, kto to wymyślił i nie robił byś wielkiego halo zarzucając mi, że to ja wymyśliłem.Cytat:
To Ty wymyśliłeś wajchowanie biegami co 1 bieg tj. - robienia z ludzi idiotów.
kopan napisał:
I tu zaprzeczasz sam sobie. Z tej wypowiedzi wynika, że hamowanie biegami i silnikiem to jedni i to samo.Cytat:
Jak mowa o hamowaniu biegami to bieg się tak dobiera by MAXymalnie wykorzystać hamowanie silnika !!!.
A wcześnie napisałeś:
Sam sobie zaprzeczasz i nie jesteś konsekwentny w swoich wypowiedziach.Cytat:
Człowieku hamowanie biegami !!!!! to nie to samo co hamowanie silnikiem.
kopan napisał:
Nie prawda. Maksymalnie wykorzystujemy hamowanie silnikiem tylko wówczas kiedy awarii ulegnie układ hamowania i do zatrzymania pojazdu używamy tylko biegów hamując na nich silnikiem i ewentualnie wspomagając się hamulcem awaryjnym.Cytat:
Jak mowa o hamowaniu biegami to bieg się tak dobiera by MAXymalnie wykorzystać hamowanie silnika
Maksymalne wykorzystywanie hamowania silnikiem wiąże się z szybszym zużyciem elementów sprzęgła, jak i elementów skrzyni biegów (powstają większe naprężenia na kołach zębatych poszczególnych przełożeń skrzyni biegów).
Dlatego w codziennej jeździe nie powinno się używać maksymalnego hamowania silnikiem. Mam nadzieję że wiesz co to jest maksymalne hamowanie silnikiem.
Generalnie hamowanie silnikiem, zwłaszcza nie umiejętne, też ma swoje wady, tylko nikt o tym nie chce pisać.