Może należało od razu mi zacytować art 5, i by nie było dyskusji. Bo początkowo mnie to nie przekonywało.
Pisałeś owszem ale nie przekonało mnie to gdyż może być taka sytacja że pieszy zwolni kroku nie będąc jeszcze na przejściu. I teoretycznie gdy on nie postaw nogi to nie ma pierwszeństwa. Nie muszę się zatrzymać pomimo iż on zwolnił kroku bedąc na chodniku. To on nie może wchodzić pod pojazd, a ja zachowuję szczególną ostrożność, bez zatrzymania. Podobnie (choć nie oddaje to tego w pelni) w wypadku autobusu na przystanku- nie ustępuję mu pierwszeństwa do póki nie użyje kierunku. Widzę go z daleka lecz nie mam obowiązku ustepienia mu pierwszeństwa do czasu (autobus daje kierunek- pieszy wchodzi). To tyle.
