Trzeba, trzeba. Poważnie.
Printable View
Trzeba, trzeba. Poważnie.
Zdawał ktoś na kat A ???
No więc jestem już również po egzaminie praktycznym w Toruniu. Wynik pozytywny, więc kilka miesięcy przygotowań nie poszło na marne. I tutaj wielkie podziękowania dla Toru Rakietowa z Wrocławia, gdzie odbyłem kurs. Bardzo dobrze przygotowują. 3 dni jazd na torze za niecałe 2.000 zł. Sporo teorii. Po prostu super. Do swojej pracy podchodzą z zaangażowaniem, bo lubią to co robią.
Do kursu podchodziłem głównie ze względu na to, że chciałem prowadzić zajęcia z Eco-drivingu, ale swoim podejściem otworzyli mi oczy na całokształt doskonalenia techniki jazdy i ten temat bardzo mi się spodobał. Dopiero na takim szkoleniu człowiek dowiaduje się jak nie potrafi jeździć.
Szkoła Instruktorów z Torunia, z tego co wczoraj usłyszałem od zdających to jedna wielka ściema. Kurs kosztuje 2.500 zł a zajęć na torze mieli aż 2 godziny. Mało tego, gdy chciałem wykupić u nich jazdy przed egzaminem, aby zapoznać się z torem i samochodami to dostałem odpowiedź, że jeżeli nie robiłem u nich kursu to nie ma takiej możliwości, mimo, że słono za to sobie liczą (600 zł za 1h). Totalny MONOPOL z ich strony. Dobrze, że w przyszłym roku będą zmiany i może ukrócą takie praktyki. Żeby było ciekawiej, to słyszałem również, że niektóre ODTJ w Polsce nie chcą zatrudniać osób, które ukończyły u nich kurs, bo i tak niewiele umieją. Co najwyżej przygotują do egzaminu (i to też po łebkach) i to wszystko.
Wracając do egzaminu, to miałem szczęście, gdyż wylosowałem najłatwiejszy (zdaniem większości) zestaw, czyli prezentację zjawiska pod i nadsterowności oraz jazdę szosową. Na początku za luźno pokonałem slalom i nie zmieściłem się w czasie. Drugi przejazd był już poprawny. Potem przy poślizgu nadsterownym drugi uślizg był zbyt mały i też musiałem jeszcze raz to poprawić. Reszt poszła bez zarzutu.
Jeździliśmy na samochodzie Kia (chyba Ceed) oraz nowej Skodzie (chyba Octavia), która była wyposażona w systemy bezpieczeństwa. O dziwo nie miałem problemów z wprowadzeniem Skody w poślizgi, czego się obawiałem. Egzaminatorzy nastawieni pozytywnie, troszkę podpowiadali (podsuwali wskazówki techniczne), dzięki czemu nie było nerwowej atmosfery. Praktycznie nie miałem żadnego stresu.
Za tydzień (jeżeli pogoda dopisze) odbędzie się ostatnie egzamin praktyczny, ale lista jest już zamknięta z tego co wiem.
Życzę powodzenia przyszłym instruktorom techniki jazdy i pozdrawiam.
M.S.
Gratulacje :)
P.S. Miałem ten sam zestaw na egzaminie dla kat. B.
Witam
Zdobyłem uprawnienia instruktora techniki jazdy 25 września. W moim przypadku wziąłem udział w kursie organizowanym przez OSK Rajder w Toruniu ale tylko dlatego, że miałem kurs sponsorowany przez UP. Kurs dwudniowy na kat B, pierwszy dzień wykłady, które tak naprawdę do niczego nie są potrzebne i drugi dzień wykłady + jazdy, ok 1,5 godziny na osobę, więc strasznie mało. Jedyny plus tego kursu to, że gdy chce się wykupić jazdy doszkalające przed egzaminem, uczestnicy kursu płacą 400zł za dwie godziny a jeżeli osoba nie była na kursie to cena wzrasta do 1000zł za die godziny jazdy. Osobiście uważam, że jazdy doszkalające trochę pomogły mi w zdaniu egzaminu.
Egzamin teoretyczny zdaje się w Bydgoszczy, jest bardzo łatwy i zdałem za pierwszym razem, egzamin teoretyczny zdaje się oczywiście w Toruniu i już jest trochę trudniej ale do zdania. Ja zdałem za drugim razem, dwa razy wylosowałem najtrudniejsze zestawy, czyli hamowanie na płycie poślizgowej w zakręcie i nadsterowność i podsterowność. Za pierwszym razem nie zdałem, gdyż egzaminator stwierdził, że nie zdjąłem rak z hamulca awaryjnego po wprowadzeniu pojazdu w nadsterowność, tylko odkręciłem kierownicę jedną ręką. Faktycznie tak było, ale moim zdaniem przyczepił się trochę i spokojnie mógł to zaliczyć. Ogólnie nie jest trudno i moim zdaniem jest łatwiej niż na egzaminie na instruktora nauki jazdy
Jedyne co przeraża to koszty:
Kurs - 2500zł (to jedyne czego nie płaciłem)
Kurs trwa dwa dni więc Hotel + wyżywienie ok 350zł + dojazd 150zł
Dojazd na egzamin teoretyczny do Bydgoszczy ok 200zł + Opłata za egzamin 100zł
Dojazd na egzamin praktyczny (1) + hotel + koszt egzaminu 250zł = 650zł
Dojazd na egzamin praktyczny (2) za drugim razem zrezygnowałem z noclegu, wyjechałem o 3 rano z domu - 150zł + 250zł egzamin = 400zł
Razem ok 2000zł + 2500 kurs (+ raz pojechałem z żoną pozwiedzać Toruń, więc zakupy itp to + ok 1000zł ale nie wliczam tego do kosztów ;))
Nagrałem parę filmów z jazd doszkalających (hamowanie na płycie i podsterowność i nadsterowność) jeżeli uda mi się je jakoś obrobić to udostępnię dla ciekawskich.
Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Odpowiedzi są bardzo niejednoznaczne i trzeba domyślać się co autor miał na myśli. Ja zdałem dopiero za 4 razem teorię. Mimo, że do trzeciego podejścia mniej więcej znałem pytania, gdyż się nie zmieniały w Opolu.
Ja też wychodziłem z nadsterowności jedną ręką, mimo to zaliczyli mi to zadanie, choć na koniec zwrócili na to uwagę. Po pierwsze nie wiedziałem, że tak należy to zrobić, po drugie wprowadzenie na krótkim odcinku okręgu 3 razy pod rząd samochodu w nadsterowność, czyli użycie hamulca ręcznego, puszczenie go i powrót ręki na kierownicę to nie lada sztuka.
Tutaj też podzielam Twoje zdanie, z tym, że bez odpowiedniego kursu raczej się tego nie zda, a wiem, że niektórzy przychdzili w ciemno bo do tej pory kurs był nieobowiązkowy. Na szczęście się to zmienia z przyszłym rokiem.
W ustawie o kierujących pojazdami. Art.117 ust.2 pkt.6.
Witam wszystkich. Mam pytanie do tych którzy zdawali egzamin na kat. B czy podczas zadania numer 2 czyli hamowanie w zakręcie jest ustawiony punkt w którym trzeba rozpocząć hamowanie? Pozdrawiam.