Tak przeczytałam
Printable View
Tak przeczytałam
dla osob twierdzacych ze trzeba sygnalizowac zjazd z ronda nie zmieniajac pasa ani kierunku jazdy.
po pierwsze prawy kierunek nie uprawnia do wjazdu na skrzyzowanie
po drugie jak wytlumaczycie fakt przejazdu przez skrzyzowanie oznaczone znakiem c-12 z sygnalizacja swietlna?
czy tam tez nie wlaczacie lewego kierunku skrecajac w lewo wjezdzajac na skrzyzowanie? czy tam wlaczacie prawy zjezdzajac?
Co za różnica czy przed skrzyżowaniem jest znak c-12 czy go nie ma? Sygnalizacja świetlna jest ważniejsza od znaków, więc jeśli jest i działa, stosujesz sie do niej, a nie do znaków.
Przy okazji:
Czytałem cały wątek i wciąż uważam, że miganie w lewo na rondzie jest chore ;) Wyobraźcie sobie duże rondo, z dużą ilością zjazdów. Statystycznie w danej chwili prawie połowa pojazdów na rondzie będzie migała w lewo. I co nam to da? Nic, przecież wiadomo, że jak jadę po rondzie i nie migam, to nie zjeżdżam...
Pozdrowienia!
Działająca sygnalizacja świetlna jest ważniejsza od znaków regulujących pierwszeństwo, a znak C-12 takowym nie jest.Cytat:
Napisał ton
Jak czytam ten wątek to mi skóra cierpnie i strach bierze wjeżdżać na rondo. Nie dziwię się, że tak często trąbić trzeba sieroty na rondach.
Dla mnie sprawa jest oczywista i zgodna z przepisami.
1. Nie mieszajcie sygnalizacji świetlnej z rondami. Jak jest sygnalizacja to znaki nie obowiązują, więc i ronda nie ma. Robi się zwykłe skrzyżowanie gdzie pierwszeństwo mają jadący na wprost i skręcający w prawo, itd.
2. z rondami jednopasmowymi nie ma problemu:
- wjazd bez kierunku chyba że jedziemy od razu w prawo to wrzucamy kierunek w prawo przed wjazdem na rondo.
- dookola wysepki jedziemy bez kierunku - przecież kierunku nie zmieniamy a i pas ruchu jest dookoła wysepki - możemy tak jeździć do wyczerpania paliwa i mamy jeszcze pierwszeństwo :-)
- zjeżdżając z ronda przed minięciem drogi poprzecznej dajemy kierunek w prawo. To chyba oczywiste bo zmieniamy pas z tego okrągłego na ten prosty za rondem.
3. Ronda wielopasmowe są trudniejsze ale zasady są takie same, czyli:
- dookola wysepki jeździmy bez kierunku chyba że zmieniamy pas ruchu. ALE UWAGA tylko na pasie najbliższym wysepki!!! Tylko z niego bowiem można skręcać w lewo!
- wjeżdżając np. na 3 pasmowym rondzie na wewnętrzny pas, trzeba pokonać 2 pasy ruchu, więc oczywiste jest, że włączamy lewy kierunek na ten czas. Jadąc właściwym pasem nie migamy.
- zjazd sygnalizujemy prawym kierunkiem z tym, że będąc na pasie innym niż prawym - zjeżdżamy ze skrzyzowania na odpowiedni pas za rondem, po drodze mijając kolejne zewnętrzne pasy ronda. No i trzeba uważać, żeby zjechać na odpowiedni pas - jadąc środkowym pasem zjeżdżamy na środkowy, itp. No chyba że jest luz i możemy wtedy zmienic pas jak to na skrzyżowaniach się robi. Ale odradzam bo można zajechać komuś drogę (lustereczko prawe obserwujemy) - lepiej nie ryzykować i zmienic pas po zjechaniu z ronda.
UWAGA: ZASADA, że w lewo można skręcać ze skrajnego lewego, w prawo ze skrajnego prawego a prosto można z dowolnego jest niezwykle ważna! Gdyby nie ona to gdybysmy zjeżdżali to musielibyśmy ustąpić pierwszeństwa jadącym zewnętrznymi pasami (można jechać np. 3-ma pasami i to jechać chocby na wprost) a my tu z wewnętrznego pasa zanim zjedziemy z ronda musimy przeciąć 2 pasy zewnętrzne i należy uważać i obserwować prawe lusterko żeby nie zajechać komuś drogi.
PAMIĘTAJMY więc, że to by była bzdura i by się na rondzie zablokowały samochody nie mogąc zjechać.
Parę razy tak zajechałem gościa i nawet go zatrąbiłem, że niby ja jadę swoim pasem - absolutnie nie wolno tego robić, ponieważ wjeżdżając na rondo musimy ustąpić będącym już na rondzie, więc musimy przepuścić zjeżdżającego z ronda, no chyba że byliśmy duzo szybsi. Pamietajmy więc, że zanim pojedziemy prosto musimy się upewnić , że nikt z wewnętrznych pasów nie zjeżdża z ronda bo wtedy zajedziemy mu drogę. I do tego właśnie służy ten prawy kierunek przy zjeździe - żeby poinformować samochody czekające na wjazd, że mogą wjeżdżać na skrzyżowanie i że tym samym nie zajadą drogi opuszczającym rondo z innych pasów niż te które wjezdżający zajęli do jazdy na wprost.
Mam nadzieję, że wszystko jest jasne...
No przecież w poście wyżej napisałem, że jeżeli istnieje sygnalizacja świetlna i działa to nie obowiązują znaki regulujące pierwszeństwo. O tym, czy skrzyżowanie jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, czy nie, decyduje znak C-12, a nie sygnalizacja świetlna.Cytat:
Napisał A.L.
Oczywiście, przecież zbliżając się do skrzyżowania nie sygnalizujemy zamiaru skrętu, np. w lewo.Cytat:
Napisał A.L.
Skręcając na klasycznym skrzyżowaniu np. w prawo, mając do wyboru 3 pasy ruchu i chcąc wjechać na ostatni oczywiście włączasz lewy kierunkowskaz?Cytat:
Napisał A.L.
Tego ostatniego wywodu za bardzo nie rozumiem, ale jeżeli dobrze mi się wydaje, to twierdzisz, że zjeżdżając z wewnętrznego pasa ruchu, mamy pierwszeństwo przed jadącymi pasem środkowym i zewnętrznym? Jeżeli dobrze zrozumiałem, to mogę jedynie napisać, że takiej bzdury już dawno nie słyszałem.
To ironia czy jak?Cytat:
A.L. napisał: 2. z rondami jednopasmowymi nie ma problemu:
- wjazd bez kierunku...
Oczywiście, przecież zbliżając się do skrzyżowania nie sygnalizujemy zamiaru skrętu, np. w lewo.
Być może coś ci się myli ale wjeżdżając na rondo wjezdżasz na nie prosto. przed rondem dajesz kierunek prawy, jeżeli jedziesz w prawo bo przed zjazdem z ronda trzeba uprzedzić jadących drogą poprzeczną czyli tych za Tobą, że zjeżdżasz z ronda.
Ale jadąc prosto lub w lewo nie dajesz kierunku bo wjeżdżając na rondo jedziesz prosto. To że jedziesz w lewo wynika z kształtu drogi wokół wysepki. Na łuku drogi też nie dajesz kierunku.
Tu faktycznie może masz rację - wystarczy jechać prosto do wewnętrznego pasa i nie dawać kierunku (ale wjazd na rondo porównalbym do wjeżdżania z chodnika na drogę wielopasmową a wtedy daje się kierunki dopóki nie osiągniesz docelowego pasa - na skrzyżowaniu masz swój pas do jazdy prosto i z nieegoo możesz zająć dowolny pas po skręcie w prawo - natomiast na rondzie nie masz pasa do jazdy na wprost, tylko musisz przeciąć poprzeczne pasy do jazdy dookoła wysepki). Przy okazji można zauważyć, że jak wjeżdżamy na rondo z 3-pasmówki to powinniśmy zająć ten pas którym jechaliśmy bo jak ustawimy się na środkowym pasie, jadąc lewym to zajedziemy drogę temu co jechał środkowym.Cytat:
A.L. napisał:
- wjeżdżając np. na 3 pasmowym rondzie na wewnętrzny pas, trzeba pokonać 2 pasy ruchu, więc oczywiste jest, że włączamy lewy kierunek na ten czas.
Skręcając na klasycznym skrzyżowaniu np. w prawo, mając do wyboru 3 pasy ruchu i chcąc wjechać na ostatni oczywiście włączasz lewy kierunkowskaz?
Najwyraźniej nie zrozumiałeś - Tu nie chodzi o pierwszeństwo tylko o zasadę, że skręcać w lewo mozna tylko z wewnętrznego pasa - zatem po skręcie w lewo masz obowiązek jechać prosto zjeżdżajac z ronda a nie zajeżdżać drogę pojazdom na środkowym i zewnętrznym pasie. Bo wy wszyscy macie prawo jechać prosto. Nie może być tak, że skręcający w lewo po skręcie zjeżdża ze skrzyżowania na wprost a tu nagle zajeżdżają mu drogę pojazdy jadące środkowym pasem i jadące w lewo. Zasada jest taka, że w lewo mozna tylko ze skrajnego lewego o ile znaki nie mówią inaczej - i dzięki temu nie ma kolizji.Cytat:
Tego ostatniego wywodu za bardzo nie rozumiem, ale jeżeli dobrze mi się wydaje, to twierdzisz, że zjeżdżając z wewnętrznego pasa ruchu, mamy pierwszeństwo przed jadącymi pasem środkowym i zewnętrznym? Jeżeli dobrze zrozumiałem, to mogę jedynie napisać, że takiej bzdury już dawno nie słyszałem.
Czyli pojazdy jadące środkowym i zeewnętrznym zjeżdżają z ronda swoimi pasami. A jeśli wjechały na rondo z drogi poprzecznej to znaczy, że powinny ustąpić zjeżdżającym z ronda (zgodnie zresztą ze znakiem). Powrócę jeszcze do tego kierunkowskazu w prawo - on właśnie o tym decyduje - jeżeli pojazdy go włączają tzn. chcą zjechać ze skrzyżowania to nie można wjechać na rondo bo się im zajedzie drogę (chyba, że np. są 2 pasy i ten z wewnętrznego zjeżdża wewnętrznym pasem a my zewnętrznym np. w prawo mozemy śmignać.
Acha i jeszcze jedno - sprawa się komplikuje gdy ktoś źle się ustawił i np. ze środkowego chce zjechać na wewnetrzny. Radzę uważać bo to trzeba traktować jak jazdę kilkoma pasami, czyli zanim zmienimy pas, trzeba ustąpić jadacym nim pojazdom.
Faktycznie, z tym ostatnim to nie bardzo zrozumiałem.
Ale co do tego:
Tylko że wysepka to nie łuk drogi, ale część skrzyżowania. Przecież wjeżdżając na duże klasyczne skrzyżowanie i skręcając w lewo również początkowo jedziesz prosto, a dopiero potem zakręcasz w lewo. Na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym robisz dokładnie to samo, tylko że w związku z koniecznością objechania centralnej wyspy jedziesz większym łukiem.Cytat:
Napisał A.L.
Sęk w tym, że właśnie jadąc wokól wysepki nie zmieniasz kierunku jazdy ani pasa - nie musisz więc tego sygnalizować.
Co więc chcesz sygnalizować?
To że droga prowadzi wokół wysepki nie oznacza, że to skręt w lewo i ż trzeba jazdę w lewo sygnalizować.
Łatwiej to zrozumieć kiedy rozbije się rondo na 4 skrzyżowania - każde z osobnym wjazdem/wyjazdem.
Wjeżdżając zatem na rondo jedzie się prosto, w rondzie jeżeli jedziemy swoim pasem to po co sygnalizować?
Sygnalizujemy zatem zamiar wyjazdu z ronda, lub zamiar zmiany pasa ruchu.
Jeżeli nie wierzysz to spójrz na wielopasmowe ronda a zobaczysz co wskazują linie - jadący pasem jadą dookoła ronda. Włączając kierunek w lewo sugerowałbyś zmiane pasa ruchu na lewy. A przecież zmiana pasa kiedy jedziesz wewnętrznym jest niemożliwa, zaś z innych pasów nie możesz skręcić w lewo, więc też odpada.
P.S.
Jak się na rondzie ustawi światła to się robi dopiero analogia do zwykłego skrzyzowania i wtedy musisz włączyć kierunek, itd. Aczkolwiek nie musisz włączać tego kierunku przed rondem a dopiero przed skrętem na rondzie. Bo przecież wewnętrznym pasem można też jeechać prosto i możesz się zdecydować na skręt będąc na rondzie prawda? Oczywiście jak są światła przy zjeździe nie używamy kierunku w prawo.
Otóż to i osobiście jestem za tym, aby rondo było traktowane jako kilka oddzielnych skrzyżowań, wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości, ale póki co jest traktowane (w przepisach) jako jedno skrzyżowanie i nie można robić z niego szeregu skrzyżowań i tak też traktować.Cytat:
Napisał A.L.
No to jest mniej więcej tak samo jak ze zwykłym skrętem, powiedzmy w prawo, tam gdzie są dwa pasy do skrętu w prawo. Będąc na lewym pasie do skrętu w prawo i tak sygnalizujemy zamiar zmiany kierunku jazdy, mimo że mogłoby to również oznaczać zamiar zmiany pasa ruchu.Cytat:
Napisał A.L.
Co i dlaczego sygnalizacja zmienia w kwestii, chociażby sygnalizowania? Co więcej znaczy sygnalizacja oprócz tego, że w zależności od nadawanego sygnału zezwala lub zabrania wjazdu za sygnalizator?Cytat:
Napisał A.L.