Zawracanie na skrzyżowaniach i przełączkach
http://ws.naukajazdy.prv.pl/img_uplo...n2021003_1.jpg
http://ws.naukajazdy.prv.pl/img_uplo...%B3aczka_1.jpg
Kiedy między jednokierunkowymi jezdniami mamy pas rozdzielający, należy przyjąć zasadę, że w żadnym momencie wykonywania manewru zawracania nie możemy znaleźć się na pasie ruchu przeznaczonym dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku. Jeśli tak się stanie i dojdzie do sytuacji kolizyjnej, oznacza to, że manewr wykonaliśmy nieprawidłowo.
Sposób zawracania na skrzyżowaniu zależy od jego geometrii. Jeśli pas rozdzielający jezdnie kończy się na jednej linii z krawędzią poprzecznej jezdni, zawracając znaleźlibyśmy się oko w oko z kierowcą jadącym z naszej lewej strony. Na rysunku kierowca D zawracając znajduje się na skrzyżowaniu na wprost pojazdu C. Powinien dojechać do środka skrzyżowania i dopiero tam wykonać manewr. W ten sposób postąpił kierowca B, zawracając tak, by nikomu nie utrudniać ruchu.
Jeśli natomiast pas rozdzielający kończy się wcześniej niż krawędź jezdni poprzecznej i podczas manewru zmieścimy się w tej "wnęce" nie utrudniając ruchu pojazdom jadącym z lewej strony, zawracamy, wykorzystując to wcięcie jezdni (patrz pojazd A). Możemy wtedy zawrócić, trzymając się krańca pasa rozdzielającego.
Opis przejazdu przez przełączki (gdy nie występuje droga poprzeczna) jest zbędny.Należy zwrócić uwagę na tor jazdy zaznaczony na rysunku.
A co to dzisiaj za święto?
Zauważylam na tym forum piękną planszę - schemat bo schemat ale zawsze coś.
Ja jestem raczej daleko od prawa jazdy, ale wytłumaczcie mi jak mam wiedzieć czy jestem na jedno czy dwukierunkowej przełączce jeśli mi nikt nie zwróci uwagi, że jestem na takowej, a znak "zakaz skrętu w prawo" został właśnie wyrwany.
Czy mam się sugerować tym, że linia przerywana (o ile jest widoczna w ogóle) jest krzywowata w przypadku tej jednokierunkowej?
Nie wiem.
Piszę bo jestem "na świeżo" dziś. O Boże - prosta droga to jeszcze, ale te wszystkie manewry to jakbym nie wiem... idzie mi to jak po grudzie. A to wszystko przez to, że jest jak jest czyli źle ogólnie.
No i tyle.
Mam nadzieję, że kiedyś to zdam. Ale śmieszne to już dla mnie nie jest wcale. Raczej smutne.
ps. Dobrze, że nigdy się nie przejmowałam tym, że JA się miałam o wszystko pytać w czasie kursu prawa jazdy. A wiecie czemu? bo gdyby nie ta plansza to nawet bym nie wiedziała, że istnieje po polsku takie słowo jak "przełączka". o to zapewne też się miałam pytać od razu..
- Przepraszam najmocniej - jak mam jechać na przełączce jednokierunkowej a jak na dwuekierunkowej???