Dojazd do skrzyżowania, technika jazdy.
Witam. Przyznam się szczerze, nurtuje mnie pewna kwestia - dojazdów do skrzyżowań. Zawsze myślałem, że jazda autem jest prosa. Gaz, hamulec i biegi w zależności od prędkości. W przypadku dojazdu do skrzyżowań, że wystarczy wrzucić na luz i git, tzn. potem zmienić bieg w zależności od warunków. Tymczasem okazuje się, że są jakieś różne techniki dojazdów na biegach, wcześniejszego włączania 2 biegu, redukcji biegów na coraz niższe, jazda na półsprzęgłach, wyrównywanie obrotów. To jest - według mnie - gmatwanie spraw prostych. Mając prawo jazdy pewnie nikt się do tego nie stosuje, tylko jeździ na luzie, ale skoro już takie są wymogi to niech mi to ktoś wytłumaczy, bo przeglądając ze 100 wątków nie mogę uzyskać jasnej odpowiedzi. Naprawdę dziwna sprawa. Szukam już 3 dzień odpowiedzi na różnych forach (zeszło mi już ze 20 godzin pewnie nad tym) i nadal nie mogę znaleźć klarownej odpowiedzi jak to powinno dokładnie wyglądać. Dobra, może za mało szukałem, może jestem niekumaty, ale chce by ktoś udzielił jasnej, łopatologicznej odpowiedzi. Te dziesiątki/setki przeglądniętych tematów- szczerze mówiąc - nie rozwiały moich wątpliwości, nie chce mi się i nie mam siły już więcej szukać, dlatego proszę o wyjaśnienie mi tego zagadnienia.
1. Dojeżdżamy do skrzyżowania na 4 lub 5 biegu, (teraz wolałbym włączyć luz aż do samego skrzyżowania) z prędkością 50-60 km/h i co robimy dalej? Rozumiem, że hamujemy do pewnej prędkości (ale jakiej? Do 20km/h?) i na końcu hamowania - sprzęgło, 2 bieg. Ale czy to auto nie zgaśnie kiedy będziemy jechać na 4,5 biegu te 20km/h zanim zmienimy bieg na 2? Gdzie jest granica tego kiedy auto może zgasnąć na wysokim biegu?, czyli do ilu można shamować na 5 biegu chcąc zmienić od razu na 2 bieg, czy tak wolno w ogóle zrobić (z 5 na 2). I jeszcze - jeśli tak można zrobić - to co by się stało gdyby jadąc tak wolno na wysokim biegu (20km/h bezpośrednio przed zmianą na 2 bieg) dodać gazu, czyli mając na 4,5 biegu 20km/h zamiast zmienić na 2 bieg dodawać gazu. Czytałem naprawdę sporo na ten temat, ale nie mogę dojść z tym ładu, dlatego bardzo proszę o pomoc. Tak, proszę o łopatologię. Pozdrawiam.