Witam
Proszę wszystkich kursantów o wypełnienie ankiety. Dotyczy ona zajęc z psychologiem w OSK i ewentualnej pomocy psychologicznej przed egzaminem
pozdrawiam
Printable View
Witam
Proszę wszystkich kursantów o wypełnienie ankiety. Dotyczy ona zajęc z psychologiem w OSK i ewentualnej pomocy psychologicznej przed egzaminem
pozdrawiam
Tak apropo to w jakim celu kursant ma miec kotakt w OSK z psychologiem ?
:wink:
byłaby to dodatkowa możliwość dla chętnych. Niektórzy mają problem z opanowaniem stresu, który powoduje "paraliż" i problemy z koncentracja czego przykrym skutkiem jest oblany egzamin. Psycholog miałby pomóc opanować stres. Dodatkowo gdyby były zajęcia teoretyczne z psychologiem (60 minut) to każdy mógłby dowiedzieć się:
- jakim kierowcą będzie (po rozwiązaniu krótkiego testu)
- jaki wpływ ma koncentracja i uwaga na prowadzenie auta
- czego nie będą umieli po zdaniu prawa jazdy :-)
- statystyki wypadkowe (największa grupa ryzyka to 18-24 lata)
- profil psychologiczny i profil kierowcy
- jak radzić sobie ze stresem
To byłoby zaledwie 60 minut a jak myślicie byłoby warto chętnie poczytam każdą opinię i to czego chcielibyście jeszcze usłyszeć. Zachęcam do pisania
Pozdrawiam
Ahoj!
Nie byłbym zainteresowany, bo:
1 - nie stresowałem się zbytnio w czasie kursu; jeśli już, to moim problem nie był "paraliżujący stres", ale brak skupienia się na jeździe, brak koncentracji
2 - w życiu byłem już terapeutyzowany i w jakimś (raczej szerokim) zakresie sobie radzę z trudnościami
Borys
Może i niektórzy kursanci chcieliby odbyć zajecia z psychologiem tylko kto za takie zajecia zaplaci, jesli mialby placic kursant dodatkowo to watpie zeby ktos sie skusil a jesli mialoby to byc w ramach ceny kursu to watpie zeby wlasciciele osk chcieli zejsc z i tak juz marnych zarobkow.
Zgadzam się ze Szprytnym. Niektóre WORDy już wprowadziły bezpłatną konsultację psychologiczną.
Poza tym każdy dobry instruktor musi być trochę a nawet bardziej niż trochę psychologiem...i nie mam tu na myśli wykształcenia.
A ile pieniążków Pani psycholog życzyłaby sobie za taką godzinę ? :)
Pracuje nad propozycją dla szkół jazdy aby wprowadziły (oczywiście nie wszystkie bedą chciały)zajęcia i pomoc psychologiczną i żeby im też się to opłacało wtedy pomoc psychologiczna dla chętnych kursantów byłaby bezpłatna dlatego załozyłam ten temat aby zorientować się czy chcielibyście korzystać. W WORDach są takie zajęcia.
Instruktor psychologiem to byłby idealny instruktor ale takich jest mało.
WORD-y jeszcze jest stać na zatrudnienie psychologa. W większości OSK nie jest tak słodko. OSK i tak tną koszty na czym się da, więc nie sądze by właściciele szkół jazdy chcieli wchodzić w dodatkowe koszty.
Problem polega w wiekszosci na tym, ze kursanci maja nierealna samoocene swoich umiejetnosci praktycznych czyli przeceniaja i siebie i swoje umiejetnosci. Ta czesc ktora jest tego swiadoma moze uwazac, ez potrzebuje psychologa a tak naprawde to potrzebuje nie psychologa a lekcji dodatkowych aby po prostu umiec a nie byc przekonanym ze sie umie i jakos sie zda. Zycie wiec weryfikuje bezlitosnie ( egzaminatorzy rowniez ).Cytat:
Napisał renata.dabrowska
:wink:
Moim zdaniem pomysł jest dobry. Co prawda ja nie miałem problemów ze stresem ale osobom, które takie problemy mają dobry psycholog mógłby pomóc - pytanie czy kursanci będą na to patrzeć przychylnie. W Polsce nadal panuje przekonanie że do psychologa chodzi się tylko w przypadku choroby psychicznej!
raczej przydaloby sie polepszyc sposob nauki w osrodkach przygotowujacych kursantow do prowadzenia samochodow + wymagac aby zaczynajac kurs delikwent(ka) mial(a) badanie psychotechniczne
dokładnie tak. Skoro zwolnili ośrodki z Vatu bo kat. B jest szkoleniem zawodowym, to trzeba było zrobić tez obowiązkowe badania psychologiczne dla wszystkich kandydatów dla kierowców. To by może poprawiło bezpieczeństwo, bo teraz nawet "przygłup" (przepraszam za wyrażenie) może zrobić prawo jazdy. A potem sami wiecie co się dzieje na naszych drogach...
Ale przede wszystkim system nauki kursantow trzeba poprawic.
Nie wiem czy widzieliscie w TV jak kierowca ciezarowki przypieprzyl w auto strazy pozarnej. Mlodemu strazakowi musieli amupotowac obydwie nogi.
obawiam sie, że praktycznie wyglądałoby to tak:
przyszedłby psycholog, poględziłby przez pół godziny o wszystkim i niczym i zapytał: chcecie już iść do domu?
(odpowiedź oczywista)
i zgłosiłby się po wypłatę za uzgodnione 60 min. nauki
Silny stres na egzaminie praktycznym jest jednym z głównych czynników popełnianych błędów na trasie.
Stres jest spowodowany przez samą sytuację - egzaminu,
ale też przez nieznajomość tras, ulic i ruchu miejskiego szczególnie występuje to u kursantów z mniejszych miejscowości.