odkąd zapisałam się na kurs pokochałam to! :lol:
Printable View
odkąd zapisałam się na kurs pokochałam to! :lol:
byle bys sie z tego nie wyleczyla to bedzie dobrze
tzn? czyżby to była jakaś sugestia?
nie jeśli cię to pasjonuje to bardzo dobrze bo jeśli to będzie tylko robota to nie wróże ci długiej kariery
Oby to nie był słomiany zapał.Cytat:
Napisał beatrix
napewno nie jest to słomiany zapał... nie jestem osobą która podejmuje pochopne decyzje..
jesli to nie słomiany zapal to powodzenia
ja zdałam za pierwszym razem wszystko na raz :lol: poprostu jeśli ktoś sie tym interesuje i przygotowuje sie do tego z pasją tak jak ja, a nie tylko po to żeby mieć papierek to to sukces murowany;)
oczywiście zdałam na prawo jazdy kat.B dopiero..
:D dokładnie robić wszystko z pasją... PRAWKO za 1 razem...teraz 1 września egzmain na INSTRUKTORA.... nie może być inaczej..niż za 1-szym razem:-)
Jak robisz to co lubisz..to dobrze to robisz :)
witam
ja tez zaczełam chodzic na kurs instruktora tez mysle ze bedzie wszystko oki :P pozdrawiam wszystkich przyszłych instruktorów
gratulacje Beatrix tez bym tak chciała za pierwszym razem zdac ale ja dopiero zaczynam uwielbiam podróze i jazde samochodem myśle ze tez bym robiła to z pasji a nie tylko z obowiazku pozdrówka
Ja dopiero zdałam na prawo jazdy ale bardzo polubiłam zawód instruktora jest to naprawdę wspaniała praca chociaż nie lekka ale jeśli robi się to co się kocha to jest ok. Ja jak byłam trochę młodsza zawsze chciałam być nauczycielem a z drugiej strony zawsze lubiłam jezdzić samochodem i go prowadzić, mam dobry kontakt z innymi ludzmi i zawód instruktora łączy te obie rzeczy :) za jakieś trzy cztery lata zamierzam zapisać sie na kurs instruktorski i już nie mogę się doczekać.
Witam,Cytat:
Napisał Justyna
Rozumiem ,że chcesz zostać instruktorem, ale powiedz mi na podsatwie czego polubiłaś ten zawód jeśli nie miałas możliwości pracować jako instruktor? Chyba taką opinię mozna wydać po jakimś czacie (przepracowanym.
nie zniechęcaj ludzi a skad ma wiedziec jak jest po drugiej stronie jak nie ma okazji. ma jeszcze 3 lata do tego by sie zastanowić i przemyśleć ale nie zabierajmy marzeń
Absolutnie nikogo nie zniechęcam. Tylko wg mnie trudno powiedzieć ,że coś się polubiło nie robiąc tego. To tyle :)
...., a swoją drogą to bardzo ciekawa praca :wink:
a mi zostało jeszcze 2,5roku:( ale wytrzymam:) ja np. chce pracować w tym zawodzie bo po pierwsze interesuje sie nim, kodeksem i innymi ciekawymi i ważnymi rzeczami, tak wygląda moje uzasadnienie jeśli ktoś chciałby je znać
Ja też planuję zapisać się za 3 lata (bo dopiero niedawno zdałam prawko) na kurs instruktora. Sama jestem nauczycielką i lubię uczyć, tak samo lubię jeździć samochodem, więc pewnie ten zawód będzie mi się podobał :-)
PS. Prowadziliście kiedyś samochód "po angielsku"? Tzn. siedząc po lewej stronie itp.? Bo planuję wyjazd do Anglii i może tam będę próbować z tym instruktorstwem... ale to jeszcze jest w fazie rozważań (wyjazd w sensie).
Ufff nie jestem jedyna:)
Ja zaczelam jezdzic z kim innym i... srednio a potem wszystkie jazdy (procz 2 pierwszych) z kim innym i pokochalam to:) Zdalam za pierwszym razem bezblednie a teraz tez koncze kurs na instruktora... Baaaaardzo chcialabym spelnic swoje marzenie...
beatrix - zastanw sie powaznie nad swoja kariera instruktora bo to kawal ciezkiej roboty i nie zawsze jest fajnie i slodko.Ty ze swoim stażem 3 lat nie nauczysz wiele przyszlego kierowce. Bo tu nie chodzi tylko o nuake ruszania, poruszania sie po miesci i znajomosci przepisów. Tutaj chodzi o to zeby uswiadomic mlodym kierowca ze samochod to jest tona zelastwa. jesli popelnisz nia najmiejszy blad moze zniszczyc komus cale zycie.... nie wspominajac o swoim
imo nie trzeba do tego 3 lat, trzeba miec troche w mózgu. Kto się z wyobraźnią nie urodził, nie ma co zaczynać, bo później będzie takim instruktorem w krakowskim LOKu, któremu się zdaje że jest dobry - a g. uczy :P.
Trzeba samodzielnie umieć przenalizować co się robi, dlaczego, jakie są skutki, i do tego umieć to wytłumaczyć to innym , biorąc pod uwagę że ta osoba może być totalnie tępa, i tak naprawde nie nadawać się do kierowania pojazdem.
Swoją drogą, ciekawe ilu instruktorów _słusznie_ powiedziało swoim uczniom, że nie nadają się, bądź też nie są gotowi (osobiscie jestem zdania, że do tego, tak samo jak do innych spraw, trzeba dorosnąć, i przedewszystkim nie oszukiwać się żę każdy może.).
Ja tez od razu jak zaczełam chodzic na kurs prawa jazdy, tak sie 'podjarałam' motoryzacją że szok :O chociaz jeszcze nie mam prawka(dopiero bede miała egzamin) to czuje że to jest moja pasja^^ ale jak myslicie co można robic jeżeli sie kocha motoryzacje i samochody jeżeli nie chce sie zostac instruktorem? ;(( Macie jakieś pomysły? :))