Białystok * Jechał bez prawa jazdy

Paweł K., 20-latek z Białegostoku, jechał motocyklem, mimo że był pijany i miał zabrane sądownie uprawnienia do kierowania. Spowodował wypadek. Pojazd zderzył się z drzewem i słupem betonowym.

W wyniku wypadku zginął pasażer motocykla. Kierowca uciekł.
Teraz Paweł K. odpowie za to przed sądem. Prokuratura skierowała właśnie akt oskarżenia w tej sprawie. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Oskarżenie dotyczy wypadku, który 20-latek spowodował 26 kwietnia na ul. Radzymińskiej w Białymstoku. Działo się to niedługo po północy. Dwaj mężczyźni jechali motocyklem (jak się później okazało niezarejestrowanym, nieubezpieczonym i bez hamulca ręcznego).

W pewnym momencie zjechali na pobocze i tam motocykl uderzył w drzewo, a później w słup. Kierowca miał w tym czasie ok. 2 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego pasażer też był pijany. To właśnie on doznał największych obrażeń w wyniku wypadku. Trafił do szpitala nieprzytomny i niestety, mimo starań lekarzy, zmarł.

Oskarżony nie przyznaje się do winy.



Źródło: Gazeta Współczesna