Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 44
  1. #21
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,353


    olllo z całym szacunkiem dla Ciebie, ale wybacz, co Ty możesz wiedzieć na ten temat. Jak już zdasz egzamin i kilka lat popracujesz w tym fachu, to może trochę inaczej na to wszystko spojrzysz. Nabierzesz jakiegoś doświadczenia.Wtedy podyskutujemy.
    pisarmen napisał:
    ksu za co podziwiasz postawe egzaminatora?? za to, że nie potrafił utrzymać się w pionie a następnie szybko się zebrał??
    w wiadomościach podali, że to egzaminator przerwał jazdę wyrywając kluczyki ze stacyjki, ale zapomnieli dodać że dopadł juz stojący pojazd
    Jestem ciekawy jak Ty byś się zachował w takiej sytuacji, gdybyś był na miejscu tego egzaminatora. Ty byś dogonił jadący z prędkością około 40 km/h pojazd? Przewrócił się, bo prawdopodobnie było ślisko w tym miejscu i nie wiem co tu pijesz do Niego.
    pisarmen napisał:
    ...dziwny sposób egzaminowania jest...
    Może i dziwny, a może i nie. Każdy tylko chciałby coś zmieniać po swojemu. Jest tak jak jest, tak się egzaminuje i trzymajmy się tego.
    pisarmen napisał:
    ...moim zdaniem jak nie znam umiejętności to nie opuszczam pojazdu,...
    Egzaminator nie zna umiejętności żadnej egzaminowanej osoby, to znaczy, że ma z każdym jeździć na placu?
    pisarmen napisał:
    ...możliwość opuszczenia pojazdu powinien mieć dopiero po upewnieniu się czy dana osoba panuje nad pojazdem...
    Czyli kiedy? Chcesz jeszcze wymyślić jakieś kolejne zadanie egzaminacyjne? Dla mnie, to właśnie plac manewrowy jest miejscem, gdzie egzaminator upewnia się o umiejętności panowania nad pojazdem przez osobę zdającą. W ruchu miejskim ma się o tym upewniać?
    pisarmen napisał:
    ...jak już chcą mieć ten plac to powinni dać każdemu czas na rozgrzewke
    A ile tego czasu byś chciał?

  2. #22
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    23.01.2012
    Postów
    30


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    olllo z całym szacunkiem dla Ciebie, ale wybacz, co Ty możesz wiedzieć na ten temat. Jak już zdasz egzamin i kilka lat popracujesz w tym fachu, to może trochę inaczej na to wszystko spojrzysz. Nabierzesz jakiegoś doświadczenia.Wtedy podyskutujemy.
    Z całym szacunkiem ksu ale nie potrzebuję doświadczenia instruktora po to by ocenić z wnętrza pojazdu czy jestem w polu zatrzymania czy też nie - do tego wystarczy odpowiednia kategoria prawa jazdy i dalej nie rozumiem dlaczego egzaminator tego nie potrafi. Ale dobrze za Twoją radą pilnie się będę uczył i nabierał doświadczenia

    Dodatkowo jeżeli na egzaminach państwowych zdaje tylko 30% na prawo jazdy, to egzaminatorzy nie powinni mieć zaufania do tych pozostałych (około i w przybliżeniu) 70% egzaminowanych, którzy oblewają egzamin i co z tego wynika nie panują nad pojazdem. (Procenty podaję w przybliżeniu, bo przecież nie wszyscy oblewają na placu)

  3. #23
    Od dawna na forum
    Dołączył
    19.09.2011
    Postów
    469


    ten egzaminator niczym mi nie zaimponował.
    rozgrzewka jak juz to powinna wyglądac tak, że każdy powinien miec kilka minut na zapoznanie się z autem, powiedzmy 5 minut na to aby wyczuć sprzęgło, gaz, hamulec, (ponieważ każdy kto jeździł więcej jak jednym autem wie że każdy samochód zachowuje się odrobinę inaczej. po takiej rundzie osoba nie byłaby aż tak bardzo przejeta tym, że auto zgaśnie lub za szybko zahamuje przez co nie zda ponieważ jazda musi być płynna
    jak ja zdawałem na kat. A to miałem takie ułatwienie iż to ja podstawiałem motocykl i nie byłem wtedy jeszcze oceniany więc miałem swoje kilka chwil na wyczucie motocykla. niestety na inne kategorie tak nie było.
    jak zdawałem na T to jechałem traktorem w którym zacinał się gaz a hamulce w przyczepie były takie, że jak tylko dostały powietrza to od razu blokowały koła. na szczęście potrafiłem sobie z tym poradzić bo miałem spore doświadczenie ale jak ktoś przychodzi po 30 godzinach jazdy to każda czynność budzi lęk i dochodzi wtedy do takich zdażeń.
    chciałbym zobaczyć każdego instruktora jak sobie radzi a różnych autach, ciekawe ile razy by zgasł im samochód i ile razy ktoś by przeholował z hamulcami ponieważ hamulec jest bardziej czuły
    kolege kiedyś egzaminator oblał za niewłaściwą zmianę biegów (mowa o kat. T) po przesiadce (rzecz działa się w szczecinie na golisza) całą górkę jechał na zgrzycie i nie mógł wrzucić biegu i to było prawidłowe
    bedąc egzaminatorem nigdy bym sobie nie pozwolił na takie coś.

  4. #24
    Od dawna na forum
    Dołączył
    16.12.2009
    Postów
    354


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    ...........Jak chcesz walczyć?..............
    Zrzeszyc sie i walczyc o przywrocenie przepisow jakie byly 30 lat temu.

    Czyli Osrodki egzaminacyjne bez parku maszyn, zlikwidowanie placu i przeniesienie manewrow na ulice, egzaminy z instruktorem !

    Tylko prosze nie piszcie nic o kamerach, bo te sa zbedne.

    .
    Ostatnio edytowane przez ks-rider ; 07-02-2012 o 11:19

  5. #25
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,353


    olllo napisał:
    Z całym szacunkiem ksu ale nie potrzebuję doświadczenia instruktora po to by ocenić z wnętrza pojazdu czy jestem w polu zatrzymania czy też nie...
    Ale mi nie chodziło o pole zatrzymania. Jeśli osoba zdająca jedzie po tzw łuku do tyłu, przy skręconych kołach, to często np. lewe przednie koło jedzie na centymetry od lewej linii i tu ważą się "centymetrowe losy" osoby zdającej. Na zewnątrz samochodu jesteś w stanie lepiej kontrolować gdzie znajduje się koło pojazdu. Wiem, że to bzdurne, ale mamy taki system egzaminowania. Ja nic na to nie poradzę. Pamiętam, jak kiedyś trzeba było zatrzymać się przed końcem i początkiem pasa ruchu w odległości nie większej niż 40 cm i egzaminator potrafił chodzić z linijką i mierzyć to co do centymetra.
    pisarmen napisał:
    ...ten egzaminator niczym mi nie zaimponował....
    A jak wg. Ciebie ten egzaminator powinien był zachować się w owej sytuacji?
    ks-rider napisał:
    Zrzeszyc sie i walczyc o przywrocenie przepisow jakie byly 30 lat temu.
    Są przecież stowarzyszenia, więc nakreśl jednemu z nich swoje postulaty. Nawet tutaj na forum parę miesięcy temu padł pomysł by założyć takie zrzeszenie. Niestety pomysł szybko umarł śmiercią naturalną.
    ks-rider napisał:
    Tylko prosze nie piszcie nic o kamerach, bo te sa zbedne.
    Oczywiście, że są zbędne.
    Ostatnio edytowane przez ksu ; 07-02-2012 o 14:47

  6. #26
    Od dawna na forum
    Dołączył
    16.12.2009
    Postów
    354


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Są przecież stowarzyszenia, więc nakreśl jednemu z nich swoje postulaty. Nawet tutaj na forum parę miesięcy temu padł pomysł by założyć takie zrzeszenie. Niestety pomysł szybko umarł śmiercią naturalną.
    No i jestesmy w sednie sprawy. Nikomu sie nie chce. Majac monopol, nie potrafi sie go wykozystac, zaczynajac od cen konczac na osrodkach egzaminacyjnych.

    .

  7. #27
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    08.02.2012
    Postów
    1


    witam wszystkich pochodzę z Koszalina i możecie mi wierzyć lub nie ,ale w Koszalinie w przeciągu ośmiu godzin egzaminuje się ponad 200 osób skutki są takie że może z 10-20 osób jak zda egzamin praktyczny to jest szczęśliwy u nas z placu manewrowego wyjechać to jest odniesienie połowy sukcesu.Nie wiem jak jest w innych miastach ,ale tak jest w Koszalinie.Ja będę podchodziła czwarty raz do egzaminu praktycznego

  8. #28
    Od dawna na forum
    Dołączył
    19.09.2011
    Postów
    469


    w poznaniu jest podobnie, nie wiem czemu tak sie dzieje ale jeszcze w grudniu przez 2 godziny obserwacji tylko 2 osoby nie wyjechały z placy, natomiast w końcówce stycznia co chwila ktoś oblewał na placu.w grupie 15 osób jaka była na godzine na którą mieli moi kursanci tylko jedna osoba wyjechała s placu na miasto i zdała, kilka osób nie zdało teori a reszta uwaliła plac.
    egzaminatorzy muszą mieć chyba jakieś szkolenia z psychologiem aby jak najszybciej kursant oblał poprzez wprowadzenie nieprzyjemnej atmosfery

  9. #29
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    23.01.2012
    Postów
    30


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Ale mi nie chodziło o pole zatrzymania. Jeśli osoba zdająca jedzie po tzw łuku do tyłu, przy skręconych kołach, to często np. lewe przednie koło jedzie na centymetry od lewej linii i tu ważą się "centymetrowe losy" osoby zdającej. Na zewnątrz samochodu jesteś w stanie lepiej kontrolować gdzie znajduje się koło pojazdu. Wiem, że to bzdurne, ale mamy taki system egzaminowania. Ja nic na to nie poradzę. Pamiętam, jak kiedyś trzeba było zatrzymać się przed końcem i początkiem pasa ruchu w odległości nie większej niż 40 cm i egzaminator potrafił chodzić z linijką i mierzyć to co do centymetra.
    Ja też pamiętam sławetne linijki w rękach egzaminatorów. Dodatkowo myślę, że jeżeli mamy sprawdzać czy ktoś kołem nie najeżdża minimetr na linię to nad prawym i lewym kołem należałoby zawiesić kamerę ... i tak można mnożyć pomysły, które prowadzą do absurdu. (Sędzia na boisku piłkarskim, też może nie zobaczyć wszystkich uchybień i co wtedy...) Niestety głównie winni są tutaj urzędnicy, którzy w takich sytuacjach powinni wykazywać trochę zdrowego rozsądku i jeżeli kierowca ma się zmieścić w liniach i może to zadanie wykonywać jedynie z auta, to egzaminator też powinien oceniać to zadanie z wewnątrz pojazdu. Jeżeli nawet się zdarzy minimalne najechanie na linię czy też obrys pojazdu znajdzie się nad linią, to chyba nie jest to aż tak ważne. Każdy przepis należy egzekwować z rozsądkiem.

    Pomimo tego, że system egzaminowania jest wadliwy nie znaczy to, że nie możemy sobie podyskutować albo też próbować to zmienić. Nic nie dzieje się od razu. Kierownik ośrodka w którym robiłem kurs napisał skargę do Ministra oraz do Rzecznika Praw Obywatelskich na ustawę o kierujących pojazdami. Może to nic nie da ale takie stosuje się środki w demokracji.

    Dobra nie chcę przynudzać może ktoś jakiś kawał opowie?

    Też mnie bardzo ciekawi sytuacja, że wraz z niżem demograficznym zdawalność w WORDach spadła...?

  10. #30
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,353


    olllo napisał:
    Dodatkowo myślę, że jeżeli mamy sprawdzać czy ktoś kołem nie najeżdża minimetr na linię to nad prawym i lewym kołem należałoby zawiesić kamerę ... i tak można mnożyć pomysły, które prowadzą do absurdu.
    No własnie, więc dajmy spokój absurdom.
    olllo napisał:
    ...jeżeli kierowca ma się zmieścić w liniach i może to zadanie wykonywać jedynie z auta, to egzaminator też powinien oceniać to zadanie z wewnątrz pojazdu.
    A pomyślałeś ile wtedy byłoby, niejasności, gdybania, dyskusji ze strony osoby zdającej, stwierdzenia typu:" Jak pan może widzieć, że koło wyjechało po za linię skoro siedzi pan w aucie? Nie może pan stwierdzić na 100% że najechałem na linię, bo z wnętrza auta tego pan nie widzi"; itd. itd.
    olllo napisał:
    Jeżeli nawet się zdarzy minimalne najechanie na linię czy też obrys pojazdu znajdzie się nad linią, to chyba nie jest to aż tak ważne.
    Dla mnie nie, ale dla egzaminatora w myśl obowiązującego prawa tak.
    olllo napisał:
    Pomimo tego, że system egzaminowania jest wadliwy nie znaczy to, że nie możemy sobie podyskutować albo też próbować to zmienić.
    Jako dyskutujące jednostki nic nie możemy. Co może zmienić jedna, czy dwie osoby? Nic, prawda? Dopiero w zawartej, dużej grupie jest jakaś szansa.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •