Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.03.2007
    Mieszka w
    Ruda Ślaska
    Postów
    4

    Zatrzymanie samochodu



    Witam!!

    Właśnie zaczęłam jazdy na mieście i już mam pytanko.
    Jak zatrzymuje sie np przed znakiem STOP to:
    - instruktor każe mi robić tak: mam zredukować bieg wcisnąć sprzęgło i pedał stopu a następnie zwolnić pedał stopu ale sprzęgło ma być wciśnięte - żeby samochód nie zgasł

    i mam takie pytanie : czy tak sie powinno robic czy moze zatrzymujac sie wrzucic bieg jałowy

    mam nadzieje ze moj zawily opis jednak ktos zrozumial i odpowie na moje pytanie

    pozdraiwam
    Aisza

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.12.2006
    Postów
    512


    a po co przed znakiem STOP wrzucać na luz. Przecież masz być gotowa do jazdy a nie jak droga będzie wolna ty będziesz dopiero wbijała dopiero bieg. Instruktor dobrze cię uczy.

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.03.2007
    Mieszka w
    Ruda Ślaska
    Postów
    4


    dzieki za info
    jesli chodzi o znak STOP to byl to tylko przykład zatrzymania samochodu i ruszenia bez wyłączania silnika
    Aisza

  4. #4
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.03.2007
    Mieszka w
    Ruda Ślaska
    Postów
    4


    jak napisałam wcześniej sytuacja ze znakiem STOP była tylko przykładem
    a jak sie to ma jak np stoję przed zamkniętymi rogatkami na przejeździe?
    czy sprzęgło nie będzie sie wtedy grzać i niszczyć?
    Aisza

  5. #5
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    09.12.2006
    Mieszka w
    Kraków/Dąbrowa Górnicza
    Postów
    46


    ja w sumie młody kierowca jestem ale troche tysiecy kilometrów juz przejechałam...
    Przed rogatkami ja daje na luz i ręczny... albo czasem całkiem "wyłaczam" auto

  6. #6
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    08.03.2007
    Mieszka w
    Sosnowiec
    Postów
    3


    Cytat Napisał Aisza
    jak napisałam wcześniej sytuacja ze znakiem STOP była tylko przykładem
    a jak sie to ma jak np stoję przed zamkniętymi rogatkami na przejeździe?
    czy sprzęgło nie będzie sie wtedy grzać i niszczyć?
    Ale w jaki sposób ? przecież w moemencie wciśniecia sprzegla odlaczasz silnik od skrzyni biegów .
    Nawet podczas pracy silnika na "luzie" nie zużywa sie bo silnik owszem jest sprzegniety ze skrzynia ale ona odbiera moment obrotowy jedynie na wałek sprzęgłowy który nie jest zębiony z kolami zebatymi wiec jego opory sa znikome .
    Podczas wcicniecia sprzegła rozłaczasz te dwa mechanizmy i moment obrotowy z silnika nie jest przekazywany do skrzyni.

    Sprzegło mozesz zniszczyć/spalić jezeli "strzelisz ze sprzęgła" czyli wysokie obroty i szybkie puszczenie pedału , wysoki moment odrazu idzie na koła....moze i jest fajnie bo ruszasz szybko i głosno ale reszta mechanizmów nie jest zadowolona
    Inny sposób na zniszczenie do długa jazda na półsprzegle np. wysokie obroty a sprzegło jedynie delikatnie puszczone by auto sie toczyło - bardzo niezdrowe dla auta .

    Ja dojeżdzając do np. skrzyżowania gdzie mam ustapić pierwszeństwa redukuje do II puszczam sprzegło (z miedzygazem) i auto w pierwszej fazie hamuje silnikiem , potem zaczynam mu pomagać hamulcem a pod sam koniec przy niskiej predkosci wciskam sprzegło zeby uniknać "kangura" jeżeli jest wolne puszczam sprzeglo , gaz jade dalej jeżeli zajęte hamuje do zera na 2 biegu - zatrzymuje sie -> luz potem I i jazda
    Tak mnie uczył dziadek , tata i instruktor wiec mysle ze zasada jest zgodna z ogólnymi technikami hamowania

  7. #7
    A.L.
    Guest


    Cytat Napisał LOBUZ88
    Ja dojeżdzając do np. skrzyżowania gdzie mam ustapić pierwszeństwa redukuje do II puszczam sprzegło (z miedzygazem) i auto w pierwszej fazie hamuje silnikiem , potem zaczynam mu pomagać hamulcem a pod sam koniec przy niskiej predkosci wciskam sprzegło zeby uniknać "kangura" jeżeli jest wolne puszczam sprzeglo , gaz jade dalej jeżeli zajęte hamuje do zera na 2 biegu - zatrzymuje sie -> luz potem I i jazda
    Często jeżdżę po Warszawie i czasem godzinę tylko na 1-ce w korkach. Od tego też się może spalić sprzegło - wolniej niż przy "spalaniu opon" ale też. Oczywiście staram się ruszać delikatnie na początku (zanim samochód ruszy jedzie na półsprzęgle) a jak już sprzęgło całkowicie puszczę to wtedy gaz, żeby nie wstrzyymywać innych. Noga z gazu, sprzęgło do dechy i tu zależy co się dzieje. Czy korek posuwa sie co parę sekund (wtedy trzymam sprzęgło), czy też dłuższe są zatrzymania (wtedy rzucam na luz, turlam się ile się da a potem hamulec).

    Ogólnie trzeba różnie postępować zależnie od tego co się dzieje, tak żeby wygodnie było jechać dalej, czyli jak się szykuje dłuższy postój to na luz a jak będzie krótko to się szykuję już na 1-kę lub odpowiedni bieg jezeli nie będzie zatrzymania - kwestia wyczucia i praktyki.

    Mam taką uwagę - nigdy nie redukuję do dwójki od razu (być może przedmowca się machnął w szal pisania) - najpierw się hamuje silnikiem i odpowiednio wcześnie dodaje hamulec, żeby ewentualne zatrzymanie nie było gwałtowne. Na 2-kę redukuję dopiero jak już prędkość jest odpowiednio mała. Redukowanie do dwójki jak jedziemy choćby 30km/h powoduje że silnik wyje i dostaje wysokich obrotów. I dopiero by się sprzęgło w tym momencie paliło. Dlatego redukcja do 2-ki tak, ale na odpowiednio niskiej prędkości.

    P.S.
    Instruktorzy niektórzy zalecają zatrzymanie z wciśnietym sprzęgłem i 1-ką a inni z luzem. Myślę, że to zależy od ustawienia sprzęgła w danym samochodzie - czasem jest rozregulowane i nie wysprzęgla całkowicie a czasem załapuje dopiero na górze. Co samochód to miałem inne ustawienie i trzeba było się pół godziny przyzwyczajać.
    Poza tym kursanci niestety często nie wciskają sprzęgła do końca i to powoduje jego paleniee, więc być może instruktorzy chcąc zaoszczędzić sobie napraw, zalecają wrzucanie na luz

    P.S.2
    Sprzęgło mozna też spalić przy zmianie biegów, gdy dodajemy za wcześnie gaz a sprzęgło jeszcze nie całkiem puszczone. Jak ktoś ma takie sytuacje, że obroty mu rosną przy zmianie biegów to niech zostawi gaz w spokoju na czas zmiany biegu - wtedy delikatnie zwolni przy zmianie ale za to sprzęgiełko się nie zużywa.

  8. #8
    A.L.
    Guest

    Re: Zatrzymanie samochodu



    Cytat Napisał Aisza
    Witam!!

    Właśnie zaczęłam jazdy na mieście i już mam pytanko.
    Jak zatrzymuje sie np przed znakiem STOP to:
    - instruktor każe mi robić tak: mam zredukować bieg wcisnąć sprzęgło i pedał stopu a następnie zwolnić pedał stopu ale sprzęgło ma być wciśnięte - żeby samochód nie zgasł

    i mam takie pytanie : czy tak sie powinno robic czy moze zatrzymujac sie wrzucic bieg jałowy
    1. najpierw się wciska sprzęgło a dopiero potem redukuje bieg
    2. pedał stopu się zwalnia ale trzeba zwrócić uwagę, czy się samochód nie toczy na wzniesieniu - jezeli się toczy to dajesz stop.
    Jak się zanosi na dłuższe czekanie to daję na luz, puszczam sprzęgło, ręczny i puszczam stopa.

    Instruktor dobrze Cię uczy, ponieważ zatrzymanie na znaku STOP, może trwać ułamek sekundy - jak tylko będzie wolna droga to trzeba jechać a nie dopiero wrzucać bieg, gdyż jak wrzucisz to być może znowu cośs nadjedzie.

  9. #9
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    24.09.2008
    Mieszka w
    Legnica
    Postów
    1


    nigdy w czasie jazdy sie nie daje luzu nawet jak jedziemy najwyższym biegiem i jest sytuacja na drodze która wymaga zatrzymania się to, wciskamy sprzegło i pedał hamulca kiedy samochód stanie dopiero redukujemy do biegu pierwszego...( oczywiście mogą być sytuacje w których przypadkach moja wypowiedź może być błędna). Sprzęgło oczywiście ulega zużyciu jak wszystko(wiem coś o tym bo kształce się na mechanika) Sprzęgło nie "lubi" jazdy na tzw. "półsprzęgle".
    Jak bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B??

  10. #10
    A.L.
    Guest


    A można wiedzieć czemu
    nigdy w czasie jazdy sie nie daje luzu ...
    itd. ???
    Tak się składa, że bardzo często daję na luz przed skrzyżowaniami, światłami, dojeżdżając do korka. Widzę, że się doturlam spokojnie i jeszcze będę musiał hamować, więc nie widzę sensu żeby spalać paliwo a później ścierać klocki czy co tam jest do chamowania używane
    Czy wymienione przeze mnie sytuacje to te
    ...( oczywiście mogą być sytuacje w których przypadkach moja wypowiedź może być błędna)" ?

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •