Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31
Temat: Zatrzymanie samochodu
-
03-03-2007, 16:51 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.03.2007
- Mieszka w
- Ruda Ślaska
- Postów
- 4
Zatrzymanie samochodu
Witam!!
Właśnie zaczęłam jazdy na mieście i już mam pytanko.
Jak zatrzymuje sie np przed znakiem STOP to:
- instruktor każe mi robić tak: mam zredukować bieg wcisnąć sprzęgło i pedał stopu a następnie zwolnić pedał stopu ale sprzęgło ma być wciśnięte - żeby samochód nie zgasł
i mam takie pytanie : czy tak sie powinno robic czy moze zatrzymujac sie wrzucic bieg jałowy
mam nadzieje ze moj zawily opis jednak ktos zrozumial i odpowie na moje pytanie
pozdraiwam
Aisza
-
03-03-2007, 17:36 #2Od dawna na forum

- Dołączył
- 05.12.2006
- Postów
- 512
-
03-03-2007, 17:48 #3Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.03.2007
- Mieszka w
- Ruda Ślaska
- Postów
- 4
-
03-03-2007, 20:01 #4Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.03.2007
- Mieszka w
- Ruda Ślaska
- Postów
- 4
-
03-03-2007, 21:23 #5Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.12.2006
- Mieszka w
- Kraków/Dąbrowa Górnicza
- Postów
- 46
-
08-03-2007, 12:55 #6Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.03.2007
- Mieszka w
- Sosnowiec
- Postów
- 3
Ale w jaki sposób ? przecież w moemencie wciśniecia sprzegla odlaczasz silnik od skrzyni biegów .
Napisał Aisza
Nawet podczas pracy silnika na "luzie" nie zużywa sie bo silnik owszem jest sprzegniety ze skrzynia ale ona odbiera moment obrotowy jedynie na wałek sprzęgłowy który nie jest zębiony z kolami zebatymi wiec jego opory sa znikome .
Podczas wcicniecia sprzegła rozłaczasz te dwa mechanizmy i moment obrotowy z silnika nie jest przekazywany do skrzyni.
Sprzegło mozesz zniszczyć/spalić jezeli "strzelisz ze sprzęgła" czyli wysokie obroty i szybkie puszczenie pedału , wysoki moment odrazu idzie na koła....moze i jest fajnie bo ruszasz szybko i głosno ale reszta mechanizmów nie jest zadowolona
Inny sposób na zniszczenie do długa jazda na półsprzegle np. wysokie obroty a sprzegło jedynie delikatnie puszczone by auto sie toczyło - bardzo niezdrowe dla auta .
Ja dojeżdzając do np. skrzyżowania gdzie mam ustapić pierwszeństwa redukuje do II puszczam sprzegło (z miedzygazem) i auto w pierwszej fazie hamuje silnikiem , potem zaczynam mu pomagać hamulcem a pod sam koniec przy niskiej predkosci wciskam sprzegło zeby uniknać "kangura"
jeżeli jest wolne puszczam sprzeglo , gaz jade dalej jeżeli zajęte hamuje do zera na 2 biegu - zatrzymuje sie -> luz potem I i jazda 
Tak mnie uczył dziadek , tata i instruktor wiec mysle ze zasada jest zgodna z ogólnymi technikami hamowania
-
11-06-2007, 13:06 #7A.L.GuestCzęsto jeżdżę po Warszawie i czasem godzinę tylko na 1-ce w korkach. Od tego też się może spalić sprzegło - wolniej niż przy "spalaniu opon" ale też. Oczywiście staram się ruszać delikatnie na początku (zanim samochód ruszy jedzie na półsprzęgle) a jak już sprzęgło całkowicie puszczę to wtedy gaz, żeby nie wstrzyymywać innych. Noga z gazu, sprzęgło do dechy i tu zależy co się dzieje. Czy korek posuwa sie co parę sekund (wtedy trzymam sprzęgło), czy też dłuższe są zatrzymania (wtedy rzucam na luz, turlam się ile się da a potem hamulec).
Napisał LOBUZ88
Ogólnie trzeba różnie postępować zależnie od tego co się dzieje, tak żeby wygodnie było jechać dalej, czyli jak się szykuje dłuższy postój to na luz a jak będzie krótko to się szykuję już na 1-kę lub odpowiedni bieg jezeli nie będzie zatrzymania - kwestia wyczucia i praktyki.
Mam taką uwagę - nigdy nie redukuję do dwójki od razu (być może przedmowca się machnął w szal pisania) - najpierw się hamuje silnikiem i odpowiednio wcześnie dodaje hamulec, żeby ewentualne zatrzymanie nie było gwałtowne. Na 2-kę redukuję dopiero jak już prędkość jest odpowiednio mała. Redukowanie do dwójki jak jedziemy choćby 30km/h powoduje że silnik wyje i dostaje wysokich obrotów. I dopiero by się sprzęgło w tym momencie paliło. Dlatego redukcja do 2-ki tak, ale na odpowiednio niskiej prędkości.
P.S.
Instruktorzy niektórzy zalecają zatrzymanie z wciśnietym sprzęgłem i 1-ką a inni z luzem. Myślę, że to zależy od ustawienia sprzęgła w danym samochodzie - czasem jest rozregulowane i nie wysprzęgla całkowicie a czasem załapuje dopiero na górze. Co samochód to miałem inne ustawienie i trzeba było się pół godziny przyzwyczajać.
Poza tym kursanci niestety często nie wciskają sprzęgła do końca i to powoduje jego paleniee, więc być może instruktorzy chcąc zaoszczędzić sobie napraw, zalecają wrzucanie na luz
P.S.2
Sprzęgło mozna też spalić przy zmianie biegów, gdy dodajemy za wcześnie gaz a sprzęgło jeszcze nie całkiem puszczone. Jak ktoś ma takie sytuacje, że obroty mu rosną przy zmianie biegów to niech zostawi gaz w spokoju na czas zmiany biegu - wtedy delikatnie zwolni przy zmianie ale za to sprzęgiełko się nie zużywa.
-
11-06-2007, 13:21 #8A.L.Guest
Re: Zatrzymanie samochodu
1. najpierw się wciska sprzęgło a dopiero potem redukuje bieg
Napisał Aisza
2. pedał stopu się zwalnia ale trzeba zwrócić uwagę, czy się samochód nie toczy na wzniesieniu - jezeli się toczy to dajesz stop.
Jak się zanosi na dłuższe czekanie to daję na luz, puszczam sprzęgło, ręczny i puszczam stopa.
Instruktor dobrze Cię uczy, ponieważ zatrzymanie na znaku STOP, może trwać ułamek sekundy - jak tylko będzie wolna droga to trzeba jechać a nie dopiero wrzucać bieg, gdyż jak wrzucisz to być może znowu cośs nadjedzie.
-
10-12-2008, 20:55 #9Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.09.2008
- Mieszka w
- Legnica
- Postów
- 1
nigdy w czasie jazdy sie nie daje luzu nawet jak jedziemy najwyższym biegiem i jest sytuacja na drodze która wymaga zatrzymania się to, wciskamy sprzegło i pedał hamulca kiedy samochód stanie dopiero redukujemy do biegu pierwszego...( oczywiście mogą być sytuacje w których przypadkach moja wypowiedź może być błędna). Sprzęgło oczywiście ulega zużyciu jak wszystko(wiem coś o tym bo kształce się na mechanika
) Sprzęgło nie "lubi" jazdy na tzw. "półsprzęgle".
Jak bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B??
-
13-12-2008, 02:19 #10A.L.Guest
A można wiedzieć czemuitd. ???nigdy w czasie jazdy sie nie daje luzu ...
Tak się składa, że bardzo często daję na luz przed skrzyżowaniami, światłami, dojeżdżając do korka. Widzę, że się doturlam spokojnie i jeszcze będę musiał hamować, więc nie widzę sensu żeby spalać paliwo a później ścierać klocki czy co tam jest do chamowania używane
Czy wymienione przeze mnie sytuacje to te...( oczywiście mogą być sytuacje w których przypadkach moja wypowiedź może być błędna)" ?


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks