Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 37
  1. #21
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Cytat Napisał Włodek
    Nie muszę przepisem. Wystarczy logika.
    Mnie interesuje wyłącznie przepis. Na logikę to można wiele, ale moc prawną mają przepisy, a nie logika.

  2. #22
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.09.2005
    Mieszka w
    Będzin.Czeladź,Sosnowiec
    Postów
    236


    Cytat Napisał cman
    Mnie interesuje wyłącznie przepis. Na logikę to można wiele, ale moc prawną mają przepisy, a nie logika.
    To po co jest instruktor w pojeździe?
    Służy za balast? Za co płaci kursant?
    Przyjmując Twój tok myślenia to instruktor musiałby płacić kursantowi za to,że go wozi...
    Pozdrawiam
    Spokojny instruktor z Zagłębia

  3. #23
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Instruktor jest po to, żeby uczył. Omawiał praktyczne aspekty jazdy, kontrolował kursanta, wyznaczał odpowiednie zadania i zapobiegał zagrożeniom.

  4. #24
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    31.10.2008
    Postów
    33


    Tyle do powiedzenia w tej sprawie ma KGP.
    Cytat Napisał kom. Sławomir Weremiuk, Komenda Główna Policji

    Odpowiadając na pytania dot. instruktorów nauki jazdy, przedstawiam stanowisko Biura Ruchu Drogowego
    Za kierującego należy niewątpliwie uznać osobę wykonująca czynności związane z kierowaniem pojazdem, bez względu na to czy posiada do tego uprawnienia czy też nie. Art. 87 ust.1 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwcu 1997 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.), dopuszcza sytuację, w której osoba nie posiadająca uprawnień do kierowania pojazdami, odbywająca w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem instruktora, jest kierującym. Osoba ta, będąca kierującym pojazdem, pomimo, iż dopiero odbywa szkolenie celem uzyskania uprawnień, nie jest zwolniona z odpowiedzialności za wykroczenie z. art. 86 k.w. czy też za przestępstwo z art. 177 K.k., jeśli w sposób zawiniony dopuści się naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowego a skutki swojego zachowania była powinna przewidzieć.
    Instruktor nauki jazdy, chociaż nie wykonuje czynności związanych bezpośrednio z wprawianiem pojazdu w ruch czy też nadawaniem mu określonego kierunku, to niewątpliwie ma bezpośredni wpływ na ruch i kierunek poruszania się pojazdu poprzez wydawanie wiążących poleceń kursantowi. Ponadto, pojazd przystosowany do nauki jazdy z wyjątkiem motocykla, jest wyposażony w dodatkowy pedał hamulca uruchamiany przez instruktora, który umożliwia mu przejęcie sterowania układem hamulcowym a tym samym zainterweniowanie w razie popełnienia błędu przez kursanta. Biorąc powyższe pod uwagą, należy niewątpliwie uznać instruktora nauki jazdy jako współkierującego pojazdem.
    Niewątpliwie instruktor ponosi odpowiedzialność w przypadku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez kursanta wówczas, gdy naruszenie zasad było wynikiem realizacji jego polecenia. Może ja także rodzić niezareagowanie instruktora na eksces kursanta. Instruktor ma obowiązek przeszkodzić naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu przez swojego podopiecznego, a gdyby to było niemożliwe - podjąć działania zmierzające do zminimalizowania jego następstw. Zaniechanie tego obowiązku może powodować jego odpowiedzialność za nieprzeszkodzenie popełnienia czynu. Reasumując, odpowiedzialność za. zdarzenie podczas szkolenia praktycznego realizowanego w rucha drogowym może ponosić zarówno instruktor jak i osoba kursant - stosownie do ustaleń co do winy każdego z nich. Innymi słowy nie można automatycznie przypisać winy instruktorowi, pomijając zachowanie osoby szkolonej.
    Zgodnie z § 12 ust.2 pkt 2 rozporządzenia Ministra. Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. Nr 217, poz. 1834, z późn. zm.) „zajęcia praktyczne mogą być prowadzone, jeżeli osoba szkolona jest sprawna psychicznie i fizycznie, a w szczególności nie znajduje się w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu.” Tym samym na. instruktorze prowadzącym zajęcia praktyczne ciąży obowiązek oceny stanu kursanta i niedopuszczenie go do kierowania pojazdem, jeżeli wspomniane kryteria nie będą zachowane. Niedopełnienie tego obowiązku generalnie może stanowić wykroczenie określone w art. 96 § 1 pkt 3 Kodeksu wykroczeń, jednakże w szczególnych przypadkach, mając na uwadze wskazany wyżej obowiązek, może zachodzić odpowiedzialność na podstawie art. 179 Kodeksu karnego.

  5. #25
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.09.2005
    Mieszka w
    Będzin.Czeladź,Sosnowiec
    Postów
    236


    Cytat Napisał cman
    Instruktor jest po to, żeby uczył. Omawiał praktyczne aspekty jazdy, kontrolował kursanta, wyznaczał odpowiednie zadania i zapobiegał zagrożeniom.
    Za wykroczenie polegające na przekroczeniu prędkości
    odpowiedzialność ponosi instruktor jw
    Pozdrawiam
    Spokojny instruktor z Zagłębia

  6. #26
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Na podstawie jakiego przepisu?

  7. #27
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.09.2005
    Mieszka w
    Będzin.Czeladź,Sosnowiec
    Postów
    236


    To cytat z innego forum na ten temat.
    No to jeśli przyjmiemy,że instruktor nie odpowiada za kursanta to dlaczego kursant nie może jechać sam? Skoro jest w świetle prawa kierującym i w pełni odpowiadającym to o ile tańsze będą kursy na prawko jeśli będą jeździli sami.
    Przepis mówi wyraźnie-kursant jest kierującym tylko wtedy gdy znajduje się pod nadzorem instruktora.POD NADZOREM a nie w obecności instruktora.
    To cytat z innego forum na ten temat.
    ...a myślę,że ten nadzór instruktora jest immanentna częścią tego przepisu.innymi słowy jeżeli nie ma nadzoru to nie jest kursant kierującym. A skoro musi być nadzór instruktora to znaczy że ma on prawo i obowiązek powodowania kursantem i pojazdem.ma prawo i obowiązek wydawania poleceń,nakazów,zakazów ma prawo i obowiązek wkraczania,przerywania czynności kursanta.Po to właśnie ma ten hamulec.Może to zrobić kiedy zechce Kursant ma obowiązek dostosowania się do przepisów ruchu oraz poleceń instruktora..jakże więc może być zwolniony być instruktor ze współodpowiedzialności? gdy zawali się dom nadzór budowlany również odpowiada.
    to kto jest w końcu odpowiedzialny....? Very Happy albo kursant albo instruktor a jest i trzecia możliwośc; oboje. a ustalenie tego juz leży w gestii funkcjonariusza policji prowadzącego całe postepowanie. iI nie nalezy spodziewac sie w tej mierze szczegółowej kodyfikacji bo jest to niemożliwe...a poza tym ta ktora jest, jest wystarczająca bo poza legislacyjnymi wypocinami stanowiącymi zrodla prawa są tez takie jak zwyczaj, doktryna oraz odniesienie się do pozaprawnych norm tj. jak zasady współzycia społecznego i ustalone zwyczaje, które to policjant tez ma OBOWIĄZEK stosowac w toku całego postępowania.. a dlaczego kodyfikacja jest niemozliwa? bo cała idea pojazdu z L na dachu polega na NAUCE właśnie.. Very Happy nie możemy wiec tu stosowac bezwzglednie przepisów nie określonych specjalnie do tej nietypowej sytuacji gdzie mamy 2kierujących ale jednego kierowcę.. tak jak i niemożliwe jest pełne zastosowanie definicji kierującego do osoby która tzryma za kierownice w L, doktryna prawa nazwala by ten przypadek 'ulomnym kierujacym' jest to bowiem osoba ktora spełnia warunki do kierowania pojazdem jest obowiazana do znajomości przepisów o ruchu drogowym i jest w sytuacji w której UCZY SIE je stosować..(jest wiec w rozumienu prawa UPRAWNIONA do wykonywania pewnych czynności zw. z techniką prowadzenia pojazdu) instruktor jest natomias i kierującym i kierowca zarazem i to na nim spoczywa niestety wieksza odpowiedzialnośc bo jest tu osobą OBOWIĄZANĄ do sprawowania NADZORU nad kursantem ( nie jak do tej pory zauwazylam chdzilo wam o kontrol..definicja nadzoru jest szersza i w niej wlasnie zawiera sie miedzy innymi kontrol) a wiec instruowania, uczenia, pomagania i odpowiedniej reakcji oraz wiele innych ... a jak zatem bedzie wygladala odpowiedzialnosc? prawo stanowi jasno...uprawniony odpowiada za przekroczenie uprawnien, obowiązany za niedopełnienie obowiązku. a jaka jest granica? a garnica jest bardzo zatarta z kozyścia dla kursanta ..bo trzeba jeszcze uwzglednic jakie czynniku bierze sie pod uwage a mianowicie stopien społecznej szkodliwości czynu, umyśnośc(i to czy w zamiarze bezposrednim czy ewentualnym) oraz jej brak czyli nieumyślnośc (a ze kursant bedzie poza wyjątkiem art.177kk odpowiadal na pdst kw) wiec konkluzja jest taka ze KURSANT w wiekszości bedzie odpowiedzialny samoistnie kiedy popelni czyn "perfidnie" umyślnie z takim zamiarem (a np. z zycia kursantka podczas jazdy wjeżdza w zaparkowany samochod bo chce sie przekonac jak to jes miec stluczke itp.) w wiekszości niejasnych sytuacji powinni odpowiadac oboje i tu przechodzimy do ustawowego niedopelnienia obowiazku... bo instruktor po to siedzi w tym aucie i ma takie uprawnenia i zawod ze MUSI przewidywac zachowania kursanta i odpowiedno reagowac dostepnymi mu srodkami a wiec moze wiele by niedprowadzic do ewentualnych wykroczen itp. wiem ze nie wyjasniona kwestia bedzie zawsze czy instruktor mogl jescze zareagowac czy juz nie i tu moja odp dlaczego zazwyczaj wtedy karze sie instruktora; a bo wlasnie i zwyczaj i doktryna interpretuja jego obow. w ten i nie inny sposob ze nawet jesli kursant popelnil skutkowe wykroczeni i jest ono nieumyslne wynikajace z toku nauki to odpowiedzialnosc podpina sie pod obow. nadzorczy instruktora. kto sie z tym nie chce zgodzic chyba nie powinien byc instruktorem ...bo wykladnia prawa w tej mierze raczej nie ulegnie zmianie w najblizszym czasie...
    Pozdrawiam
    Spokojny instruktor z Zagłębia

  8. #28
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.10.2008
    Mieszka w
    Szklarska Poręba
    Postów
    116


    wg mnie wrzucanie jakiś wydumek z innych stron do niczego nie prowadzi-tak jak @cman się dopytuje i co chce wytłumaczyć-przy jakiejkolwiek sprawie nie myśli się logicznie tylko postępuje wg prawa.Jeśli nie ma podstawy prawnej-obowiązują normy zwyczajowe.Ale w tym wypadku jest tak jak @hipek - jeśli "L-ka" wjedzie komuś w tyłek-wina instruktora,jeśli kursant podczas wymijania nagle szarpnie kierownicą i uderzy w samochód z naprzeciwka-sam jest winny wypadkowi...ja to tak przynajmniej odbieram.Jesteśmy po to żeby przewidywać to czego kursant nie umie jeszcze ale nie możemy odpowiadać za jego skłonności samobójcze albo zwykłe "odegranie się".
    przemieszczanie i obserwacja...

  9. #29
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Zgoda, tylko że teraz temat znowu powrócił do wypadków, tutaj sprawa jest bardziej złożona. Ja natomiast podłączyłem się w momencie, gdy ktoś napisał, że instruktor płaci mandaty i mnie konkretnie chodziło tylko o tę kwestię.

  10. #30
    Użytkownik
    Dołączył
    15.10.2007
    Postów
    75


    Cman no i jeszcze umiesz się przyznac do błędu. Super. Ja też uważam, że kierującym jest kursant a kierowcą instruktor, no i niestety on za wszystko odpowiada, albo prawie za wszystko.
    misiu23

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •