Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
-
07-10-2008, 21:41 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.10.2008
- Mieszka w
- Warszawa
- Postów
- 2
Skarga na instruktora w urzędzie
Witam,
Czy ktoś z forumowiczów składał kiedyś skargę na instruktora w urzędzie marszałkowskim? Mam zamiar to zrobić i chciałbym się dowiedzieć, czy tego rodzaju skargi przynoszą jakikolwiek skutek?
Historia: W czasie jazdy podmiejskimi drogami instruktor sprowokował rozmowę na tematy religijne; z biegem czasu, widząc że mam inne zdanie, robił się coraz bardziej nerwowy i podnosił głos. W którymś momencie bezpośrednio obraził moją religię, posługując się tekstem z rynsztoka ("to nigdy nie głaskałeś dziewczyny po d***"). Poinformowałem go, że jeśli ma zamiar kontynuować obrażanie mnie, to wysiądę z samochodu i nie będziemy więcej jeździć. Dla instruktora ważniejsza od zarobku okazała się chęć obrażenia mnie, więc (spytawszy, czy jest pewien i świadom problemów, jakie wynikną) wysiadłem pod Warszawą.
Jutro mam zamiar złożyć skargę, nie odpuszczę takiego chamstwa.
-
07-10-2008, 22:09 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 30.06.2007
- Mieszka w
- okolice Grudziądza
- Postów
- 428
-
07-10-2008, 23:38 #3Nowy użytkownik
- Dołączył
- 19.09.2008
- Postów
- 16
Witaj! Rozumiem, że poczułeś się urażony i chcesz coś zrobić jak najszybciej, ale nie wiem, czy skarga do władz samorządowych coś da. Jeśli w ogóle się nią zajmą, to przydzielą po prostu jakiegoś urzędnika, który będzie odpowiedzialny za wyjaśnienie tej sprawy i będą korespondować na ten temat z ośrodkiem szkolenia, w którym jest zatrudniony instruktor (określony w przepisach czas na odpowiedź, sprawa będzie ciągnęła się w nieskończoność, nic nie wyjaśnią, instruktor będzie sobie jeździł w najlepsze i dalej obrażał).
Jeśli mogę Ci coś doradzić, to skorzystaj z magii mediów i Internetu. Napisz skargę na instruktora do dyrektora ośrodka, w którym jest zatrudniony. Zapytaj go, jakie zamierza wyciągnąć konsekwencje i poinformuj go, że sprawą zainteresujesz media.
Zainteresuj sprawą media lokalne, szczególnie jeśli chodzi o kwestie wolności światopoglądowych i tolerancji polecam Ci Gazetę Wyborczą.
Wreszcie, opisz sytuację na forum wymieniając nazwę ośrodka. Są w internecie fora poświęcone tej tematyce podobne jak to (adres mogę Ci podać w wiadomości prywatnej), gdzie kursanci piszą swoje opinie o ośrodkach szkolenia. Możesz tam opisać co Cię spotkało, to skutecznie odstraszy wielu ludzi od tego ośrodka, a przez to od tego instruktora.
Trzymam kciuki!
PS Sam jestem człowiekiem gruboskórnym i na Twoim miejscu bym się nie przejmował głupim gadaniem gościa, ale sam wielokrotnie byłem zdegustowany chamstwem instruktorów i doskonale Cię rozumiem.
-
08-10-2008, 00:06 #4Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.10.2008
- Mieszka w
- Warszawa
- Postów
- 2
Tak, faktycznie. W przypadku Warszawy, gdzie nie ma starostwa, jest to urząd miasta stołecznego.
Napisał blaszczur
w86:
Bardzo dziękuję za naświetlenie mi procedury i porady. Zdaję sobie sprawę, że urzędowa skarga może zdać się na niewiele, ale to zawsze coś. Może kiedyś zbierze się ich więcej i kogoś to zainteresuje.
Do ośrodka jako całości zastrzeżeń raczej nie mam, dlatego nie napisałem tu nazwy. Jeździłem z trzema instruktorami, wśród których był jeden bardzo dobry. Zobaczę, jak odniesie się do sytuacji dyrektor.
Chamstwo chamstwem - ludzie są różni - ale uważam, że tym razem przekroczone zostały wszelkie granice.
Napisał blaszczur
Poproszę o link na PW.
-
08-10-2008, 21:07 #5Od dawna na forum

- Dołączył
- 05.12.2006
- Postów
- 512
-
18-10-2008, 22:53 #6Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.03.2008
- Mieszka w
- Gdańsk
- Postów
- 22
Ja również skarżyłam się na swojego pierwszego instruktora(czytaj"kulturalny inaczej instruktor"), niestety skutek był tego taki że to mnie się oberwało i w wyniku tego ja byłam"ta zła" co nie jest do końca prawdą. Instruktor jeżdzi, pracuje dalej. Może dało to jakiś skutek, bo czytam czasem oceny wyniki o moim pierwszym osk to niektóre osoby dobrze się onim wyrażają. Może się poprawił??
A pochwała się należy za to,że się postawiłeś instruktorowi, nie męczyłeś się/nie straciłeś tyle cennego czasu co ja.
-
02-12-2008, 13:08 #7Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.12.2008
- Postów
- 1
jutro mam kolejna jazde z instruktorem ale jestem zdegustowany jego zachowaniem, nie jezdzilem od 3 lat i teraz postanowilem w koncu dokonczyc moje prawo jazdy.
Moj obecny instruktor jest strasznie nerwowy, dzis myslalem ze wysiade z auta i sobie pojde.
Zdarzaja wam sie takie sytuacje ze instruktor bluzga??
Dzisiaj do mnie...(kur... co ty robisz.... i kur..itp)
jak byscie zachowali sie w takiej sytuacji??
dodam ze to jest moja 2 godzina od 3 lat, nigdy nie parkowalem w miescie tylko robilem to na placu,po raz pierwszy parkowalem w miescie, zgasl mi silnik, troche panikuje jak parkuje wsrod samochodow w miescie i poslugujac sie pedalem gazu,wczesniej parkowalem tylko sprzeglem na placu
jezdzilem innym autem niz dotychczas,
a ten instruktor chyba nie rozumie ze mam prawo czegos nie umiec
-
02-12-2008, 20:05 #8Od dawna na forum
- Dołączył
- 28.03.2007
- Mieszka w
- Konin
- Postów
- 279


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks