Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
  1. #1
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.10.2008
    Mieszka w
    Szklarska Poręba
    Postów
    116

    Choroba zawodowa...?



    Witam!tak jakoś mnie dzisiaj naszło jakie są minusy uprawiania naszego zawodu?chodzi mi o zdrowotne skutki.Ja zauważyłem że pieką mnie oczy-pomimo że wzrok miałem zawsze b.dobry to chyba od ciągłego szukania zagrożeń jakoś tak się przemęcza...macie coś podobnego?czy tylko ja jestem skrzywiony?
    przemieszczanie i obserwacja...

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    28.08.2007
    Mieszka w
    kuj-pom
    Postów
    289


    Według mnie do choroby zawodowej można zaliczyć też to, ze jak z kimś jadę jako pasażer to strasznie brak mi moich lusterek ;0) i rozglądam się niepotrzebnie co pewnie wkurza tych co kierują, ale jak człowiek siedzi po tyle godzin tygodniowo z nogami nad pedałami i rozgląda się po lusterkach to potem tego brak i nic dziwnego, ze odruchowo stawia się nogi nad pedałami, których nie ma . Przynajmniej ja tak mam.
    Poza tym czasem boli kręgosłup od siedzenia, ale to nie zawsze, zależy od dnia, pewnie i od pogody. no ale nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    29.01.2008
    Mieszka w
    Gliwice
    Postów
    13


    To chyba bardziej zboczenie zawodowe niż choroba Mnie też to czasem dotyka. Często też kierowców z którymi jadę odruchowo zaczynam pouczac jak mają jechac. Natomiast szczytem było, kiedy podczas oglądania jakiegoś filmu, kiedy została pokazana scena na jakiejś tam ulicy, odruchowo zapytałam: "kto ma pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu?"
    A co do choroby zawodowej to zaczynam się ostatnio zastanawiac, w jakim wieku zejdę na zawał

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •