Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    31.10.2008
    Postów
    33

    Hamowanie silnikiem



    Witam,

    Aktualnie jestem kursantem w trakcie robienia jazd. Mam kilka pytań dotyczących hamowania silnikiem. Jest to dla mnie coś nowego, do tej pory, gdy poruszałem się po drogach (na rowerze), logiczna była zasada - jeśli hamuję, to wciskam hamulec. Teraz czytam sporo o technice jazdy samochodem i widzę, że na hamowanie silnikiem kładziony jest ogromny nacisk, jako na bezpieczniejszy i ogólnie bardziej oszczędny sposób hamowania.

    Mam dwa pytania dotyczące właśnie techniki hamowania silnikiem (zakładam, że jadę na pustym placu i nie muszę dopasowywać dynamiki hamowania do ludzi jadących za mną: chodzi mi o to, żeby hamowanie było płynne):

    1. Jak hamować, żeby było płynnie: puścić zupełnie pedał gazu, czy przy większych prędkościach puszczać go stopniowo?

    2. Jak hamować np. gdy jadę na czwórce: puszczam gaz -> trójka -> puszczam gaz -> dwójka -> puszczam gaz -> sprzęgło-hamulec? Tak właśnie wyczytałem, że z dużej prędkości powinno się hamować właśnie w ten sposób.

    Dzięki z góry.

  2. #2
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.10.2008
    Mieszka w
    Szklarska Poręba
    Postów
    116


    hamulec służy do hamowania hamowanie silnikiem jest bardzo pomocne i przydatne (zwłaszcza w górach itp) ale tylko w zakresie normalnych obrotów silnika (czyli od 1,5 do 3),silniki nie lubią ani nagłych redukcji bez przyhamowania hamulcem ani zbyt wysokich obrotów)
    przemieszczanie i obserwacja...

  3. #3
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Dlaczego 1 tys., 4 tys. lub 5 tys. obr./min. to nie są normalne obroty?

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.10.2008
    Mieszka w
    Szklarska Poręba
    Postów
    116


    przy hamowaniu silnikiem?
    1 tys-silnik praktycznie nie hamuje-brak efektywności
    4-przy hamowaniu siły przenoszone są nie przez silnik,sprzęgło i skrzynie na koła a odwrotnie,przy mniejszych prędkościach obrotowych nic się nie stanie ale przy większych może być z tym różnie.Skrajny przypadek to np przeskoczenie paska rozrządu przy hamowaniu silnikiem i gwałtownej redukcji
    przemieszczanie i obserwacja...

  5. #5
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Hamowanie silnikiem jest tak samo słabe przy 1 tys., jak i przy 1,5 tys.
    I czego byś nie robił z silnikiem, sprawny pasek rozrządu, ani nie przeskoczy, ani się nie zerwie.

  6. #6
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.10.2008
    Mieszka w
    Szklarska Poręba
    Postów
    116


    podałem radykalny przykład,w praktyce rzadki. Ale podtrzymuje teorie że nie powinno się przekraczać pewnych obrotów w silniku...
    przemieszczanie i obserwacja...

  7. #7
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.03.2008
    Postów
    13


    Hamowanie silnikiem jest przydatne do zjazdu z górki żeby hamulce za bardzo nie dostawały zwłaszcza jak ten zjazd jest długi. Natomiast jak chcemy hamować na normalnej drodze bez wzniesień to przeważnie używa się tego do pomocy w hamowaniu jak jest ono intensywne. Czyli jak już tak chcemy hamować to noga cały czas na hamulcu ( gaz to możesz jedynie muskać piętą prawej nogi, żeby wyrównać obroty ważne w tylnym napędzie aby wszystko płynnie szło bez szarpnięć i blokady napędzanych kół na śliskiej nawierzchni a jak za wcześnie zredukujesz to nawet na suchym asfalcie zablokuje tył i możesz przez to wpaść w poślizg, ale to jest już naprawdę wyższa szkoła jazdy i tym sobie głowy nie zawracaj i nawet tego nie waż się testować na kursie )aż się zatrzymamy i w czasie utrat prędkości redukujemy biegi w takich momentach, raz nie za wcześnie żeby nie przekręcić silnika wtedy też zapewne koła na moment się zablokują zwłaszcza jak jednocześnie hamujesz a wtedy sterować samochodem się nie da a tego nie chcemy . Więc wbijamy biegi w optymalnym zakresie obrotów nie za wcześnie i nie za późno bo wtedy to szkoda biegami mieszać i tak schodzisz do dwójki lub jedynki.

  8. #8
    Użytkownik
    Dołączył
    24.09.2008
    Mieszka w
    Kraków
    Postów
    68


    Heh, Hipek_01 dopiero kurs robi a ty mu taki fachowy instruktaż serwujesz
    Co do twoich pytań, pierwsze: ważna jest nie tyle prędkość ile prędkość obrotowa silnika. Jak puścisz gwałtownie gaz mając 5000 obr/min to będziesz miał szarpnięcie. A metoda hamowania, to też zależy od sytuacji na drodze, intensywności hamowania. Często nie opłaci się mieszać biegami schodząc z 4 do 1. Musiałbyś to robić naprawdę szybko i w odpowiednich momentach, być może pomagając sobie międzygazem więc to też wyższa szkoła jazdy. Możesz to robić w ten sposób: najpierw puszczasz gaz, jeśli hamowanie silnikiem nie wystarcza to dokładasz hamulec roboczy. Jak ci obroty schodzą do pewnego poziomu, w zależności od silnika to może być np. 1000, to wtedy wciskasz sprzęgło. Wtedy twoja prędkość będzie na tyle mała że trójki już nie wrzucasz, jedynki też nie bo jednak jedziesz jeszcze z pewną prędkością więc możesz sobie wrzucić 2. I wtedy albo się już zatrzymałeś albo się toczysz i będzie można kontynuować jazdę to puszczasz sprzęgło i jedziesz dalej
    Aha i nie
    sprzęgło-hamulec
    tylko zawsze najpierw hamulec potem sprzęgło.

  9. #9
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    31.10.2008
    Postów
    33


    Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedź.

    Cytat Napisał lupus
    Aha i nie
    sprzęgło-hamulec
    tylko zawsze najpierw hamulec potem sprzęgło.
    To od zawsze mnie zastanawiało: zawsze miałem wbijane do głowy, że najpierw sprzęgło, potem hamulec, żeby niepotrzebnie nie męczyć silnika. Tymczasem widzę, że hamując powinienem wciskać hamuec a potem sprzęgło, a nawet hamować jednocześnie z hamowaniem silnikiem. Czy to, że hamuje hamulcem bez sprzęgła nie wpływa jakoś negatywnie na płynnośc jazdy/sprawność silnika?

  10. #10
    Użytkownik
    Dołączył
    24.09.2008
    Mieszka w
    Kraków
    Postów
    68


    Co trzeba zrobić żeby się zatrzymać? Po pierwsze ściągnąć nogę z gazu. Spowoduje to iż silnik będzie hamował koła, dopiero jeśli jest to niewystarczające pomagasz silnikowi hamulcem roboczym. Im niższy bieg masz załączony tym siła hamująca większa. Dlatego jadąc z dużej górki wrzucasz np. dwójkę a nie czwórkę. W chwili gdy obroty są już niskie hamowanie silnikiem też jest już niewielkie - lepiej hamuje na wyższych obrotach - silnik ma tam większą moc i moment obrotowy. Sprzęgła używasz tylko w momencie zmiany biegów, hamujesz póki obroty nie spadną ci do ok 1000-1200 to też zależy jaki silnik, czy diesel czy benzyna. Na pewno zauważysz że przy za niskich obrotach silnik zacznie się krztusić - znaczy to że powinieneś ciut wcześniej zredukować bieg i dopiero wtedy używasz sprzęgła. Mówimy tutaj cały czas o normalnym hamowaniu, troszkę inaczej sytuacja wygląda przy hamowaniu awaryjnym. W takim przypadku najlepiej jednocześnie wcisnąć hamulec i sprzęgło.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •