Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 3 z 13 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 127
  1. #21
    Od dawna na forum
    Dołączył
    07.12.2006
    Postów
    125


    Znak ow nakazuje jazde w kierunku wskazanym na znaku a nie " pokazuje" a z drugiej strony jak to napisales co kraj to obyczaj u nas egzaminatorzy tak to interpretuja a gdzie indziej inaczej wiec mozemy sie przegadywac do woli i tak nic nam to nieda dopoki jednoznacznie nie zostanie to okreslone przepisami

  2. #22
    Od dawna na forum
    Dołączył
    07.12.2006
    Postów
    125


    Pokazuje tylko kierunek ruchu i nie stanowi o obwoiązku używania, bądz nieużywania kierunkowskazów.TO jest znak nakazu a nie pokazuje

  3. #23
    Od dawna na forum
    Dołączył
    07.12.2006
    Postów
    125


    Eliza jezeli jedziesz jezdnia dwupasmowa i masz zamiar skrecic w lewo ,zmieniasz pas ruchu na lewy kilometr przed skrzyzowaniem to jedziesz az do skrzyzowania na wlaczonym kierunkowskazie czy wylaczasz go po zakonczeniu manewru zmiany pasa ruchu i wlaczasz dopiero ponownie przed skrzyzowaniem

  4. #24
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.12.2006
    Postów
    512


    ....wiec mozemy sie przegadywac do woli i tak nic nam to nieda dopoki jednoznacznie nie zostanie to okreslone przepisami
    trwają prace w tym kierunku zgodnie z tym co piszą egzaminatorzy z Olsztyna.

    Rom, robię tak jak mnie uczono i egzaminowano i nigdy nie spowodowałam wypadku i nie wprowadziłam nikogo w błąd a trochę już jeżdzę i po kraju i za granicą. A to chyba jest najważniejsze, żeby nikogo nie mylić swoim zachowaniem na drodze.

  5. #25
    Użytkownik
    Dołączył
    22.12.2006
    Mieszka w
    Dąbrowa Górnicza
    Postów
    79


    Z tymi rondami to faktycznie dziwna sprawa... U mnie na kursie doszło nawet do takiej sytuacji, że jeden instruktor uczył mnie, aby właczać lewy kierunkowskaz gdy skręcam w lewo lub zawracam na rondzie, a drugi mówił, że się go nie włacza... Tylko prawy przy wyjeździe...

    Dodam tylko, że na egzaminie dwuktotnie nie właczałem lewego migacza przy wyżej opisanych manewrach i egzaminator nie wytknął mi tego błedu ani razu.

  6. #26
    Od dawna na forum
    Dołączył
    05.09.2005
    Mieszka w
    Będzin.Czeladź,Sosnowiec
    Postów
    236


    Cytat Napisał morton
    ... na egzaminie dwuktotnie nie właczałem lewego migacza przy wyżej opisanych manewrach i egzaminator nie wytknął mi tego błedu ani razu.
    Dlatego,że w DG są takie ronda,że włącza się tylko prawy kierunkowskaz,zjeżdżając z ronda
    Pozdrawiam
    Spokojny instruktor z Zagłębia

  7. #27
    Użytkownik
    Dołączył
    14.12.2006
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    73


    Hej! A ja mam swoją teorie. Gdy wykonuje jakiś manewr np zawracania to kierunkowskaz miga, az do konca tego manewru. Więc będą przed rondem na lewym pasie ruchu, włączam kierunkowskaz aby zasygnalizować zamiar zawracania. Kończąc ten manewr, mijając droge do skrętu w lewo, włączam prawy zjazdowy, który tak naprawde kończy mój manewr zawracania.
    Czyli wszystko opiera się o zasade, że kierunkowskaz wyłączmy dopiero po zakończeniu manewru.
    POZDRAWIAM
    Kaśka

  8. #28
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Cytat Napisał jawka
    Czyli wszystko opiera się o zasade, że kierunkowskaz wyłączmy dopiero po zakończeniu manewru.
    Otóż to i moim zdaniem takie rozumowanie jest jak najbardziej logiczne. Rondo to też skrzyżowanie, może trochę nietypowe, ale jednak skrzyżowanie, więc manewr skrętu w lewo lub zawracania rozpoczynamy wjeżdżając na rondo (skrzyżowanie), a kończymy dopiero opuszczając je.

  9. #29
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    09.01.2007
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    1

    Re: ZAWRACANIE NA RONDZIE



    Skrzyżowanie o ruchu okrężnym ("rondo") jest zapętlonym ciągiem skrzyżowań. Na każdym z tych "podskrzyżowań" trzeba się zachowywać jak na skrzyżowaniu.
    Lewy kierunkowskaz przed wjazdem na rondo sugerowałoby że kierowca chce na wjeździe na rondo skręcić w lewo, czyli że chce jechać rondem po prąd. Niestety niektórych kierowców (być może też i instruktorów) uczono żeby właczać lewy kirunkoiwskaz jeżeli chce się skrecić na rondzie w lewo i nie uaktualnili oni swojej wiedzy.
    Obcenie ze specjalnych reguł dotyczących ronda pozostało tylko na jezdniach wielopasmowych wjeżdżanie na rondo z odpowiedniego pasa, w zależności od miejsca planowanego zjazdu z ronda.
    Na każdym z "podskrzyżwoań" ronda trzeba się zachowywać tak jak na skrzyżowaniu, trzeba włączać kierunkowskaz co najmniej przy wjeździe i zjeździe na/ze skrzyżowania.
    Ponieważ wjazd na rondo jest zawsze w prawo i włączenie prawego kierunkowskazu przez samochód przejeżdzający przez rondo na wprost (lub w lewo) mogłoby zmylić kierowcę czekającego na wjazd na następnym (zgodnie z kierunkiem jazdy) wjeździe, praktycznie się go nie używa jeżeli samochód przez rondo nie przejeżdża w prawo.

    Z praktycznego punktu widzenia, najwieksze grzechy kierowców na rozdzie to:
    - na rondach wielopasmowych zjeżdżanie z ronda z środkowego lub lewego pasa; często z wymuszeniem pierszeństwa na samochodzie który jedzie "prosto" prawym pasem;
    - nie włączanie kierunkowskazu przed zjazdem z ronda (osoba wjeżdżająca na rondo na następnym wjeździe nie dostaje wtedy informacji że tak na prawdę - pamiętając o zasadzie ograniczonego zaufania - nie musi się zatrzymywać - no i efekt cieplarniany mamy wtedy o jedną miliardową mniejszy);
    - jeżeli przed rondem jest wiele pasów, wjeżdżanie z prawego z zamiarem skręcenia na rondzie w lewo lub zawrócenia
    Samochód to tron dla tyłka i ulga dla nóg.
    Jego bezpieczne prowadzenie to wyzwanie dla rozumu.

  10. #30
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268

    Re: ZAWRACANIE NA RONDZIE



    Cytat Napisał śpioch
    Obcenie ze specjalnych reguł dotyczących ronda...
    Gdzie można przeczytać te reguły, "podskrzyżowania" itd.?

    Jeśli chodzi o moje zdanie, to wszystkie połączenia jezdni na rondzie powinno się traktować - nawet nie jako "podskrzyżowania" - tylko po prostu oddzielne skrzyżowania. Nie byłoby żadnych niejasności, ale do tego potrzeba regulacji prawnej, bo aktualnie tych połączeń nie można traktować jako oddzielnych skrzyżowań.

    Poza tym, na jakiej podstawie można traktować - w chwili obecnej - te połączenia jako "podskrzyżowania" i zachowywać się w związku z tym na nich, jak na skrzyżowaniach? Przecież skrzyżowanie to "przecięcie się w jednym poziomie dróg (a nie jezdni) mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia (jezdnia na rondzie to nic innego jak właśnie ta utworzona powierzchnia, a nie oddzielna droga), połączenia lub rozwidlenia".

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •