Pokaż wyniki od 21 do 30 z 31
Temat: Plac...
-
25-12-2006, 22:43 #21Użytkownik
- Dołączył
- 22.12.2006
- Mieszka w
- Dąbrowa Górnicza
- Postów
- 79
-
26-12-2006, 18:05 #22Użytkownik
- Dołączył
- 14.12.2006
- Mieszka w
- Lublin
- Postów
- 73
-
26-12-2006, 20:20 #23Od dawna na forum

- Dołączył
- 05.12.2006
- Postów
- 512
-
26-12-2006, 22:19 #24Nowy użytkownik
- Dołączył
- 16.12.2006
- Mieszka w
- koluszki
- Postów
- 21
-
03-01-2007, 14:32 #25Administrator
- Dołączył
- 22.09.2006
- Postów
- 25
Dla mnie jazda po łuku to w ogóle jakiś urojony problem. Zdawałem jakieś 10 lat temu na starych przepisach, gdzie plac jechało się cały bez wyjątku.
Przyznam że łuk był typem zadania który dla mnie nie był zadaniem. Podobnie jak ruszanie z ręcznego.
Ale muszę przyznać, że kobietą jazda po łuku wychodzi po prostu strasznie. Mówię tu nieco generalizując, co nie oznacza że nie ma kobiet które jadą łuk świetnie (SĄ!).
To raczej wynika z pewnej budowy mózgu, różnic w możliwościach postrzegania i orientacji, tutaj mężczyźni po prostu radzą sobie lepiej (co zresztą zostało udowodnione naukowo).
Ale do rzeczy! Na egzamin uczyłem się faktycznie jazdy na pamięć, po prostu pełna irytacja jak debil miarką sprawdzał czy dobrze odstawiłem auto od linii. Nie było wyjścia, fakt jeśli słupki są przestawione mamy problem (choć łuk jechałem bez patrzenia po słupkach).
Wtedy wyzwaniem było robienie zatoczki polonezem
Dla mnie właśnie to była pamięciówka podstawowa
Myślałem po co mi to, nie mam dość miejsca nie paruję i tyle...
Po kilku latach jazdy samochodem uwielbiam parkowanie tyłem (zatoczka) można się wciskać w szpary tylko nieco większe od gabarytów auta
Doskonały manewr!
-
05-02-2007, 19:56 #26Nowy użytkownik
- Dołączył
- 21.12.2006
- Postów
- 9
Witam ponownie.
Nie widze sensu zakładania nowego tematu więc napiszę tu.
Zbliża mi się drugie podejście do egzaminu. Niestety pech chciał, że względy finansowe nie pozwoliły mi przećwiczyć ponownie placu; elementu który zawaliłem na egzaminie.
I pytanie mam następujące
Czy na egzaminie mam po raz kolejny spróbować tak jak byłem uczony (na orientacje i "kręcenie o ileś obrotów" (dodam, że innym osobom szkolonym w ten sposób plac wychodził na egzaminie
)) czy na egzaminie na świeżo spróbować pojechać na wyczucie nigdy wcześniej tego nie robiąc lecz biorąc pod uwagę, że wyuczony sposób zawiódł
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
-
05-02-2007, 22:18 #27Użytkownik
- Dołączył
- 14.12.2006
- Mieszka w
- Lublin
- Postów
- 73
-
06-02-2007, 15:25 #28Nowy użytkownik
- Dołączył
- 21.12.2006
- Postów
- 9
Oblałem. Znów. Ten sposób z orientacja na pachołki i obroty nie ma racji bytu w moim przypadku. W dodatku śnieg, szyby zaparowane, linie zasypane; równie dobrze mógłbym jechać z zamkniętymi oczami.
Widocznie moja przygoda z prawem jazdy zakończyła się zanim się zaczęła. To chyba nie dla mnie. Mam jednak żal do instruktora, że uczy tak a nie inaczej - jednak czemu czasami innym to się uda ten sposób? Szkoda też poniesionych dotychczas kosztów na to wszystko. Mimo to dzięki, za pomoc dla ludzi z tego serwisu.
Pozdrawiam.
-
06-02-2007, 16:31 #29
-
06-02-2007, 20:43 #30Nowy użytkownik
- Dołączył
- 21.12.2006
- Postów
- 9


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks