Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 4 z 10 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 94
  1. #31
    Od dawna na forum
    Dołączył
    18.05.2008
    Mieszka w
    Program do czegośtama
    Postów
    573


    Cytat Napisał jaro422
    Problem sygnalizowany przez Ciebie chyba dotyczy instruktorów, którzy po pełnym etacie gdzieś tam idą jeszcze dorabiać na L-kę po godzinach pracy, no tu się zgodzę, Ci mogą być przemęczeni. Ale kto to sprawdzi czy w danym dniu instruktor pracował gdzieś jeszcze przed jazdą czy nie?
    Godziny pracy poza OSK są również do tego limitu wliczane.

    No a co do sprawdzania, to cóż -- są różne metody kontrolowania, jak i różne oszukiwania. Niestety
    Zarządca Przypraw 6.6 / 2010
    Biologiczny System Odpowiadania na forumie.

    Pierwszy stworzony przez teoretyków inteligentny odpowiadacz forumowy.
    Stoisz nad przepaścią? Nie daj się, zrób krok naprzód.

  2. #32
    Od dawna na forum
    Dołączył
    17.01.2009
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    300


    z "217ki"
    4. Instruktor jest obowiązany złożyć pracodawcy
    odpowiednie oświadczenie na piśmie czy wykonuje
    pracę w innym miejscu, zawierające informacje o ilości
    godzin pracy w ciągu doby.
    Podczas kontroli w o.s.k. urzędnik może sprawdzić takie oświadczenia.

  3. #33
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.03.2009
    Mieszka w
    Pomorskie
    Postów
    179


    Nie jestem do końca pewny czy instruktorzy powinni być zawodowi. Dla mnie ta praca to bardziej misja. W ,której staram się w jak najlepszy sposób przekazać swoje umiejętności. Dlatego nie wyobrażam sobie jak po 8 godzinach w L można być jeszcze wydajnym. I starać się tak samo jak w ciągu np 2 pierwszych godzin.

  4. #34
    Od dawna na forum
    Dołączył
    17.01.2009
    Mieszka w
    Lublin
    Postów
    300


    Różnie to bywa z tymi godzinami. Wszystko zależy od kursanta.
    Poza 8 godzinnym grafikiem jazd od pon. do pt. 3 razy w tyg. prowadzę wykłady. 3 spotkania po 4h lekcyjne. Kilka razy zdarzyło mi się, że byłem tak wycieńczony po jazdach, że nie mogłem myśli zebrać. Ale to były dni, kiedy na jazdach obcowałem z naprawdę ciężkimi przypadkami.
    Ogólnie 8 godzin jazd, to dla mnie "w sam raz" ;o) Najbardziej odpowiednie godziny pracy dla mnie, najbardziej "wydajne godziny" to 7:00 - 15:00.

  5. #35
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.03.2009
    Mieszka w
    Pomorskie
    Postów
    179


    Ok tylko problem pozostaje Instruktorów jest coraz więcej kandydatów na kierowców coraz mniej(niże demograficzne).Obniżanie cen za kurs nie jest dobrym rozwiązaniem. Albo powinno się ograniczyć dostęp do zawodu (np wykształcenie wyższe, prawo jazdy 10 lat zamiast 3),albo właśnie ograniczyć max czas pracy instruktora. Trzeba coś zrobić szybko bo profesja zaczyna schodzić na psy.

  6. #36
    Od dawna na forum
    Dołączył
    02.12.2008
    Mieszka w
    będzin
    Postów
    169


    Właśnie Kristof- "trzeba coś zrobić szybko" , a rozwiązania o których piszesz przyniosą efekt za 10-20 lat.

  7. #37
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    16.02.2010
    Mieszka w
    Mazowsze
    Postów
    6


    Zgadzam się z Kristofem, instruktor to zawód do którego powinno się mieć powołanie. Tymczasem sytuacja na rynku pracy jest taka że dużo ludzi pcha się do niego bo pułap wymagań zgodnie z ustawą jest niski, WORDy pękają w szwach od natkłoku chętnych do nauczania, pytania na egzaminach zdają się dotykać absurdu ( np procentowe zużycie piórka wycieraczek ). Kursy na instruktorów również działają jak przetwórnie, przymyka się oko na liczbę wyjeżdżonych godzin, egzaminy wewn. też z przymróżeniem i dalej jazda. WORDy trzepią kasę na egzaminach i biznes sie kręci. A wystarczy wprowadzić zmiany oświatowe i uznać naukę jazdy nie jako rzemiosło a zawód pedagogiczny, podnieść kryterium wykształcenia, doświadczenia. Niby takie proste i oczywiste ale może zbyt oczywiste.

  8. #38
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.01.2010
    Mieszka w
    Piła
    Postów
    11


    Cytat Napisał Ronin 70
    A wystarczy wprowadzić zmiany oświatowe i uznać naukę jazdy nie jako rzemiosło a zawód pedagogiczny, podnieść kryterium wykształcenia, doświadczenia. Niby takie proste i oczywiste ale może zbyt oczywiste.
    Taaa super rozwiązanie,teraz prawie każdy kończy edukacje wychodząc z "fabryki" licencjatów.Z perspektywy czasu podniesienie wymagań dotyczących wykształcenia nic tu nie da.Tu jest potrzebna reforma szkolenia i egzaminowania przeszłych instruktorów.(Inaczej ma sie sprawa doświadczenia).

  9. #39
    Użytkownik
    Dołączył
    26.10.2009
    Postów
    69


    Cytat Napisał Ronin 70
    A wystarczy wprowadzić zmiany oświatowe i uznać naukę jazdy nie jako rzemiosło a zawód pedagogiczny, podnieść kryterium wykształcenia, doświadczenia. Niby takie proste i oczywiste ale może zbyt oczywiste.

    Typowe rozumowanie z pozycji zagrożonego leminga(my już jesteśmy instruktorami i wystarczy), czy to właśnie nie w ten sposób jak opisałeś stróże nocni i ciecie stali się pracownikami ochrony mienia ? I co to w ich przypadku zmieniło, a co zmieni w obecnej sytuacji instruktorów, trzeba ukończyć kurs-wszyscy chętni go kończą, trzeba będzie ukończyć więcej-też ukończą, poza tym to świetny pomysł wyższe wykształcenie i 10 zeta za godzine

  10. #40
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    16.02.2010
    Mieszka w
    Mazowsze
    Postów
    6


    Taaa super rozwiązanie,teraz prawie każdy kończy edukacje wychodząc z "fabryki" licencjatów.Z perspektywy czasu podniesienie wymagań dotyczących wykształcenia nic tu nie da.Tu jest potrzebna reforma szkolenia i egzaminowania przeszłych instruktorów.(Inaczej ma sie sprawa doświadczenia).[/quote]

    Uważam że wykształcenie instruktora ma duże znaczenie, kończyłem kurs z osobami- ( zresztą bardzo ich lubię i cenię za inne cechy )- po naciąganej szkole średniej, które z trudem potrafiły sklecić poprawne gramatycznie zdanie w języku ojczystym, szczerze: skóra mi cierpnie na myśl o poziomie takich wykładów. Powtórzę się: INSTRUKTOR jest NAUCZYCIELEM, musi mieć klasę, doświadczenie i wykształcenie, tymczasem profesja schodzi na psy bo stała się chałturą.

    Do jaro422: podajesz przykład stróżów i cieci, chyba niewłaściwie interpretujesz moje intencje. To że dozorca założył mundur nie poprawi jego kondycji ani nie zmieni mentalności, nadal będzie pracownikiem od którego nie wymaga sie wysokich kwalifikacji. Inaczej z instrukorami, jeśli Min. Edu. zrobiłoby reformę tak jak z nauczycielami szkolnictwa początkowego, spowodowałoby to napewno pewien odsiew w obecnym stanie kadry nie chcącej podnosić swoich kwalifikacji i podniosłoby poziom trudności w zdobyciu tego zawodu, ale bez wątpienia korzyści byłyby widoczne b. szybko i dla wszystkich. Nie będę rozwijał jakie i dla kogo bo zakładam że dla Was to oczywiste.
    pozdrawiam

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •