Pokaż wyniki od 31 do 40 z 94
Temat: Minimalna cena kursu
-
26-02-2010, 14:30 #31Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.05.2008
- Mieszka w
- Program do czegośtama
- Postów
- 573
Zarządca Przypraw 6.6 / 2010
Biologiczny System Odpowiadania na forumie.
Pierwszy stworzony przez teoretyków inteligentny odpowiadacz forumowy.
Stoisz nad przepaścią? Nie daj się, zrób krok naprzód.
-
26-02-2010, 17:04 #32Od dawna na forum
- Dołączył
- 17.01.2009
- Mieszka w
- Lublin
- Postów
- 300
-
26-02-2010, 18:54 #33Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.03.2009
- Mieszka w
- Pomorskie
- Postów
- 179
Nie jestem do końca pewny czy instruktorzy powinni być zawodowi. Dla mnie ta praca to bardziej misja. W ,której staram się w jak najlepszy sposób przekazać swoje umiejętności. Dlatego nie wyobrażam sobie jak po 8 godzinach w L można być jeszcze wydajnym. I starać się tak samo jak w ciągu np 2 pierwszych godzin.
-
26-02-2010, 19:37 #34Od dawna na forum
- Dołączył
- 17.01.2009
- Mieszka w
- Lublin
- Postów
- 300
Różnie to bywa z tymi godzinami. Wszystko zależy od kursanta.
Poza 8 godzinnym grafikiem jazd od pon. do pt. 3 razy w tyg. prowadzę wykłady. 3 spotkania po 4h lekcyjne. Kilka razy zdarzyło mi się, że byłem tak wycieńczony po jazdach, że nie mogłem myśli zebrać. Ale to były dni, kiedy na jazdach obcowałem z naprawdę ciężkimi przypadkami.
Ogólnie 8 godzin jazd, to dla mnie "w sam raz" ;o) Najbardziej odpowiednie godziny pracy dla mnie, najbardziej "wydajne godziny" to 7:00 - 15:00.
-
27-02-2010, 09:45 #35Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.03.2009
- Mieszka w
- Pomorskie
- Postów
- 179
Ok tylko problem pozostaje Instruktorów jest coraz więcej kandydatów na kierowców coraz mniej(niże demograficzne).Obniżanie cen za kurs nie jest dobrym rozwiązaniem. Albo powinno się ograniczyć dostęp do zawodu (np wykształcenie wyższe, prawo jazdy 10 lat zamiast 3),albo właśnie ograniczyć max czas pracy instruktora. Trzeba coś zrobić szybko bo profesja zaczyna schodzić na psy.
-
27-02-2010, 12:16 #36Od dawna na forum
- Dołączył
- 02.12.2008
- Mieszka w
- będzin
- Postów
- 169
-
01-03-2010, 12:48 #37Nowy użytkownik
- Dołączył
- 16.02.2010
- Mieszka w
- Mazowsze
- Postów
- 6
Zgadzam się z Kristofem, instruktor to zawód do którego powinno się mieć powołanie. Tymczasem sytuacja na rynku pracy jest taka że dużo ludzi pcha się do niego bo pułap wymagań zgodnie z ustawą jest niski, WORDy pękają w szwach od natkłoku chętnych do nauczania, pytania na egzaminach zdają się dotykać absurdu ( np procentowe zużycie piórka wycieraczek ). Kursy na instruktorów również działają jak przetwórnie, przymyka się oko na liczbę wyjeżdżonych godzin, egzaminy wewn. też z przymróżeniem i dalej jazda. WORDy trzepią kasę na egzaminach i biznes sie kręci. A wystarczy wprowadzić zmiany oświatowe i uznać naukę jazdy nie jako rzemiosło a zawód pedagogiczny, podnieść kryterium wykształcenia, doświadczenia. Niby takie proste i oczywiste ale może zbyt oczywiste.
-
01-03-2010, 16:30 #38Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.01.2010
- Mieszka w
- Piła
- Postów
- 11
Taaa super rozwiązanie,teraz prawie każdy kończy edukacje wychodząc z "fabryki" licencjatów.Z perspektywy czasu podniesienie wymagań dotyczących wykształcenia nic tu nie da.Tu jest potrzebna reforma szkolenia i egzaminowania przeszłych instruktorów.(Inaczej ma sie sprawa doświadczenia).
Napisał Ronin 70
-
01-03-2010, 17:23 #39Użytkownik
- Dołączył
- 26.10.2009
- Postów
- 69
Napisał Ronin 70
Typowe rozumowanie z pozycji zagrożonego leminga(my już jesteśmy instruktorami i wystarczy), czy to właśnie nie w ten sposób jak opisałeś stróże nocni i ciecie stali się pracownikami ochrony mienia ? I co to w ich przypadku zmieniło, a co zmieni w obecnej sytuacji instruktorów, trzeba ukończyć kurs-wszyscy chętni go kończą, trzeba będzie ukończyć więcej-też ukończą, poza tym to świetny pomysł
wyższe wykształcenie i 10 zeta za godzine
-
02-03-2010, 08:04 #40Nowy użytkownik
- Dołączył
- 16.02.2010
- Mieszka w
- Mazowsze
- Postów
- 6
Taaa super rozwiązanie,teraz prawie każdy kończy edukacje wychodząc z "fabryki" licencjatów.Z perspektywy czasu podniesienie wymagań dotyczących wykształcenia nic tu nie da.Tu jest potrzebna reforma szkolenia i egzaminowania przeszłych instruktorów.(Inaczej ma sie sprawa doświadczenia).[/quote]
Uważam że wykształcenie instruktora ma duże znaczenie, kończyłem kurs z osobami- ( zresztą bardzo ich lubię i cenię za inne cechy )- po naciąganej szkole średniej, które z trudem potrafiły sklecić poprawne gramatycznie zdanie w języku ojczystym, szczerze: skóra mi cierpnie na myśl o poziomie takich wykładów. Powtórzę się: INSTRUKTOR jest NAUCZYCIELEM, musi mieć klasę, doświadczenie i wykształcenie, tymczasem profesja schodzi na psy bo stała się chałturą.
Do jaro422: podajesz przykład stróżów i cieci, chyba niewłaściwie interpretujesz moje intencje. To że dozorca założył mundur nie poprawi jego kondycji ani nie zmieni mentalności, nadal będzie pracownikiem od którego nie wymaga sie wysokich kwalifikacji. Inaczej z instrukorami, jeśli Min. Edu. zrobiłoby reformę tak jak z nauczycielami szkolnictwa początkowego, spowodowałoby to napewno pewien odsiew w obecnym stanie kadry nie chcącej podnosić swoich kwalifikacji i podniosłoby poziom trudności w zdobyciu tego zawodu, ale bez wątpienia korzyści byłyby widoczne b. szybko i dla wszystkich. Nie będę rozwijał jakie i dla kogo bo zakładam że dla Was to oczywiste.
pozdrawiam


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks