Aleś Ty uparty... Ale jak już kiedyś pisałem, w tym temacie nigdy nie popuszczę.

Przede wszystkim, to ten Twój osobisty uraz do mnie zaczyna Ci już coraz mocniej przysłaniać logiczne myślenie. Zaczynasz opowiadać jakieś bzdury, że ktoś spowoduje tragedię, że to śmierć na drodze... Co Ty pleciesz!? Jak lewy kierunkowskaz na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, nie wnikając już w jego prawidłowość, może spowodować tragedię na drodze? W jaki niby sposób?? Co, ktoś jak go zobaczy to dostanie zawału? Przeginasz już zdecydowanie...

Tak czy owak, na tym forum nie widzę specjalnego sensu dyskusji w tym temacie, więc wybacz, ale tutaj tego nie będę robił - pozostaje Ci więc ewentualne, dalsze zakrzykiwanie mnie, na co ja będę odpowiadał tym samym, co oczywiście do niczego nie doprowadzi. Jeżeli więc odczuwasz potrzebę merytorycznej dyskusji w temacie, to zapraszam na, wiadomo które forum.