Pokaż wyniki od 1 do 10 z 45
Hybrid View
-
13-06-2007, 07:40 #1Od dawna na forum
- Dołączył
- 11.06.2007
- Postów
- 118
jakie auta w waszych WORDach?
Dlaczego nie jest ustalony jeden samochod egzaminacyjny na dana kategorie w całym kraju? Czy nie dalo by sie ustalic np. dla kategorii B Fiata Pandy - małe auto dobre dla zdających a dla szkół tanie w zakupie i eksploatacji - a nie np. jak jest w Tarnobrzegu Peugotow 207 ktorego podstawowa wersja kosztuje ponad 40000? Co myslicie na ten temat?
-
13-06-2007, 13:32 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.09.2006
- Mieszka w
- Wrocław
- Postów
- 340
Ponieważ od razu pojawiłyby sie podejrzenia o korupcję, przekupstwo i okłady - czemu tylko jedna firma ma z tego korzystać (np. Fiat), a inne nie? Przecież to jest czyste ograniczenie wolnego rynku - takie są zasady zamówień publicznych. Jedna firma nie może być faworyzowana, konkurencja od razu zróciłaby się do Unii i taki zapis szybko by padł. Ponadto WORD-y są autonomiczne jeśli chodzi o przychody i wydatki (w pewnej części) - kożdy orze jak może.
-
14-06-2007, 08:10 #3Od dawna na forum
- Dołączył
- 11.06.2007
- Postów
- 118
-
02-07-2007, 20:26 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 30.06.2007
- Mieszka w
- okolice Grudziądza
- Postów
- 428
kupujesz peugeota 207 i na okres 3 lat wystarczy bez większego wkładu własnego w samochód i nie trzeba sie przejmować czy za miesiąc ten samochód sie nie rozleci. w WORD GRUDZIADZ jest chevrolet Aveo badziewie nie z tej planety ale tańsze od Corsy. Z każdym miesiącem zastanawiam sie co może sie popsuć w nim jeszcze. auto kosztuje 30tys po upustach na L od dealera można nawet go kupić za 25tys ale po co jak po 35 tysiącach kilometrów trzeba wymieniać amortyzatory i co 20 tysiącach wyregulować biegi bo jest tam dziwny plastikowy mechanizm który ja sie samemu nie powie na serwisie to nikt nie sprawdzi a wtedy skrzynia do wymiany po 70 tysiącach ( nie jest to objęte gwarancja ) bo wina użytkownika. A przy okazji ten samochód nie ma przyspieszenia oraz jego spalanie waha sie w granicach 9 litrów gazu /100 km. Wiec czasem warto zainwestować w samochód który jeździ i nie sprawia problemów w eksploatacji niż kupić skarbonkę za małe pieniądze.
-
03-07-2007, 07:45 #5Od dawna na forum
- Dołączył
- 11.06.2007
- Postów
- 118
w pełni się z Tobą zgadzam że o Aveo lepiej nie mówić chodziło mi raczej o samo wyposażenie samochodu - WORDy lubują się w wersjach z elektrycznymi lusterkami - i taki "zwykły' kursant wsiadając do takiego auta już jest w stresie musząc wyregulować lusterka - druga strona medalu to koszt takiego samochodu bywa do 10000 wiekszy niż wersji podstawowej - jeśli ośrodek na to stać niech kupuje takie auto ale w WORDach powinna być wersja podstawowa!!
-
10-07-2007, 23:49 #6Użytkownik
- Dołączył
- 09.07.2007
- Mieszka w
- Wejherowo - Pomorskie
- Postów
- 69
W Trójmieście od lat już dominuje Fiat. W ostatnim przetargu dość mocno bił się opel z corsą. Niestety. Nie udało się i nadal mamy do egzaminowania a co za tym idzie do nauki jazdy fiaty grande punto. Auto do tanich też nie należy, lecz już tradycyjnie dla szkół jazdy lub instruktora auto mozna nabyć z dość sporym upustem.
-
11-07-2007, 08:37 #7Od dawna na forum
- Dołączył
- 11.06.2007
- Postów
- 118
Wiesz gdy byłem instruktorem w Mielcu (na podkarpaciu) sytuacja wygladała tak że na egzaminy jeżdziliśmy do rzeszowa lub Tarnobrzega. W Rzeszowie zdawało się na Punto a w Tarnobrzegu na Corsie więc szkołu musiały mieć co najmniej 2 różne auta żeby zadowolić wszystkich klientów. Obecnie jest peugot w obu ośrodkach i jest dużo łatwiej nie sądzicie że powinien być wybrany jeden samochód egzaminacyjny dla całego kraju? albo chociaż dla wszystkich WORDów w wojewódzctwie? Co sądzicie o maksymalenj cenie takiego auta? Jakie auto wy wybralibyście?
-
11-07-2007, 08:50 #8Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.05.2007
- Mieszka w
- Kołobrzeg
- Postów
- 4
Samochód w Koszalinie
W Koszalinie uczymy jeździć na Nissanie Micra. Mam takie autko od 2,5 roku, w tym czasie przejechało przeszło 200 000 km i szczerze mówiąc jestem zadowolony z tego autka. W tym czasie zaliczyłem jedną wymianę sprzęgła (przy 70 000 km, teraz ponownie szykuje się jego wymiana + wymiana amortyzatorów), przednie zawieszenie też jest po małym remoncie (wymiana sworzni, łożysk). Polecam wszystkim to auto, mimo tego że nie należy ono do najtańszych - wersja podstawowa przystosowana do nauki jazdy kosztuje ok 38 000 zł.
-
11-07-2007, 23:32 #9Użytkownik
- Dołączył
- 09.07.2007
- Mieszka w
- Wejherowo - Pomorskie
- Postów
- 69
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby egzamin przeprowadzić autem na którym uczył się kursant. Oczywiście auto takie musi spełniać pewne dodatkowe wymogi. Z pewnością poprawi to zdawalność, będzie mniejszym stresem dla zdających i co ważne obniży koszt samego egzaminu.
Dziwi mnie fakt, że od takiego pomysłu odrzegnują się egzaminatorzy.
-
12-07-2007, 09:42 #10Od dawna na forum
- Dołączył
- 11.06.2007
- Postów
- 118
Mysle ze do tego nie dojdzie zeby zdawac na samochodzie na ktorym sie jedzilo i ze przeciwnikami moga byc same OSK. Uwazam ze w tej sytuacji powinien byc wybrany jeden samochod w calym kraju taki sam na 3 lata a na pół roku przed koncem informacja jaki samochód wygrał kolejny przetarg a po 3 latach okres przejsciowy półroczny gdzie mozna bylo by zdawac na obu autach - to chyba jedyne wyjscie ktore nie wprowadzalo by rewolucji a ulatwialo by zycie kursantom i OSK. Co myslicie?




Odpowiedź z cytatem

Bookmarks