Ja też sie stresowalam przed egzaminem, chociaz jezdzcic potrafilam bo uczyl mnie tata 'od zera'. Poczatki oczywiscvie byly trudne, jak np wejscie w zakrec z 4 biegu albo problem z cofaniem
Im wiecej sie jezdzi tym nabiera sie wiekszego doswiadczenia. Pamiętam jak odebralam dokument i jechalam pierwszy raz sama. Pelne skupienie, patrzenie tylko przed siebie. Teraz po latach jazdy samochodem mysle co jutro zrobic na obiad

Suma sumarum nie wyobrażam sobie zycia bez samochodu