Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11
Temat: Popularny "lewoskręt"
-
19-11-2010, 14:58 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 19.11.2010
- Postów
- 4
Popularny "lewoskręt"
Ma zapytanie, bo mnie to nurtuje.
Dziś miałem nie miła sytuacje na drodze, bo nawet jeśli popełniłem błąd, to inny kierowca od razu zaczął się wydzierać, pieklić i obrażać mnie wulgarnym słownictwem z rynsztoka.
Do rzeczy:
Jest skrzyżowanie. W tym samym momencie zielone światło dostają pasy naprzeciw siebie do skręcenia: po jednej stronie w lewo, a po drugiej w prawo. Sytuacja byłaby dla mnie klarowna, gdyby był jeden pas ruchu, bo wtedy mamy zasadę "wolnej prawej strony", ale w tym wypadku auta skręcają na drogę o 2 pasach ruchu. Na dodatek tuz na początku znajduje się przejście dla pieszych. I tu pojawia się moje zapytanie: czy skręcając w lewo mam prawo spokojnie skręcić na lewy pas? Otóż facet skręcający w prawo (zaznaczam, ciągle na prawym kierunkowskazie jechał, bo nic bym nie mówił, gdyby wrzucił lewy) na samym środku pasów prawie mi w bok auta wjechał. Potem zajechał mi drogę i się zaczął pluć, że policja, sro i siamto. Moje pytanie: kto miał w tej sytuacji rację? Bo mylą mnie te dwa pasy ruchu i pasy dla pieszych (niby nie wolno zmieniać pasa ruchu na pasach, prawda?).
Proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam.
-
19-11-2010, 18:23 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 13.04.2010
- Mieszka w
- mieszkaniu
- Postów
- 204
Najlepiej jakbyś to narysował. Ale rozumiem, ze kierujący nadjeżdżający z przeciwka skręcał w prawo a ty w lewo? Jeżeli tak, to pierwszeństwo miał nadjeżdżający z przeciwka i mógł zająć sobie dowolny pas, a ty miałeś obowiązek mu ustąpić. I jeżeli skręcając zajął od razu lewy pas to nie mamy do czynienia ze zmianą pasa ruchu.
Nie rozumiem też tej sugestii o lewym kierunkowskazie przy skręcie w prawo.
Ale podkreślam, że nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Narysuj.
aha, a co do zmiany pasa ruchu na przejściu dla pieszych, to można.Volenti non fit iniuria
-
19-11-2010, 18:40 #3Użytkownik
- Dołączył
- 28.04.2009
- Mieszka w
- Dąbrowa Górnicza
- Postów
- 59
-
19-11-2010, 22:49 #4Nowy użytkownik
- Dołączył
- 19.11.2010
- Postów
- 4
No więc daje 2 zdjęcia. Jedno z całym skrzyżowaniem, a na drugim jak wyglądała sytuacja.
Tylko w roli dopowiedzenia dla jasności sytuacji. Moje auto to z żółtym kółkiem, a fioletowe kolesia, który się plenił. Żeby było zrozumiałe, to z naprzeciwka pasem na wprost nic nie jechało, więc manewr wykonałem na początku bez problemów, a tak jak narysowałem, kierowcy raczej jadący jak owy pan zajmują pas prawy i za pasami wrzucając lewy kierunkowskaz zjeżdżają na ten lewy.
Aha, i oprócz tej jednej zielonej strzałki to cała reszta jest świateł normalna, nie ma bezkolizyjnych tutaj (nie wiem czy to ważne, ale pisze).
PS. Mam nadzieję, że z tego rysunku będzie widać o co mi chodziło z tym kierunkowskazem. Mam na myśli to, że gdyby mijając już ten odcinek pasa wyłączonego z ruchu, który kształtuje pas do skręcania wrzucił lewy kierunkowskaz, że będzie zajmował ten lewy pas, to bym mu bez wahania ustąpił, ale w takim wypadku spodziewałem się, że będzie jechał jak wszyscy (tak wiem, że jest zasada ograniczonego zaufania, ale spokojnie, dlatego przyhamowałem jak zobaczyłem, że do krawędzi zjeżdża)
Nie dochodzę tutaj, że miałem rację, ale chodzi mi o to, że jeżdżę przez to skrzyżowanie od ponad roku po 2 razy dziennie, 5 dni w tygodniu (w drodze na uczelnię) i po raz pierwszy mi tak auto wyskoczyło... Nie jestem pewien, jak się zachować następnym razem.
-
19-11-2010, 22:51 #5
-
19-11-2010, 23:08 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 03.03.2010
- Mieszka w
- kujawy
- Postów
- 129
Jest tak jak archis napisał. Gościu skręcał w prawo i miał do wyboru dwa pasy. Może sobie zająć dowolny więc lewy też. Robi to włączając prawy kierunkowskaz bo zmienia kierunek jazdy. Jakby po skręcie było tych pasów np. 15 to tez może zająć dowolny i tez ma przed Tobą pierwszeństwo.
P.S. Zasada "prawej strony" nie ma tu zastosowania. Facet jechał z naprzeciwka więc "zasady ogólne". Pierwszeństwo określamy przed wjazdem na skrzyżowanie - to bardzo ważna zasada.
-
20-11-2010, 09:19 #7Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.05.2008
- Mieszka w
- Program do czegośtama
- Postów
- 573
Zarządca Przypraw 6.6 / 2010
Biologiczny System Odpowiadania na forumie.
Pierwszy stworzony przez teoretyków inteligentny odpowiadacz forumowy.
Stoisz nad przepaścią? Nie daj się, zrób krok naprzód.
-
20-11-2010, 12:49 #8Od dawna na forum
- Dołączył
- 03.03.2010
- Mieszka w
- kujawy
- Postów
- 129
-
20-11-2010, 17:27 #9Nowy użytkownik
- Dołączył
- 19.11.2010
- Postów
- 4
No i tu macie racje. Gdyby tak było, to ruch byłby płynny i bez konfliktów, że jeden pas dla jednych drugi dla drugich. Może ta linia ciągła przed pasami rozwiązałaby problem, bo o dziwo zazwyczaj tak jest, że kierowcy z naprzeciwka sobie w drogę nie wchodzą, dopiero teraz mi się to przytrafiło. Czyli teraz skręcając w lewo mając wolne (nie jedzie nikt z naprzeciwka prosto) mam zatrzymywać się przed pasami a tak, żeby tyłem nie blokować skrzyżowania aż wszyscy z pasa na zakręt w prawo nie wykonają manewru na zielonym świetle tak? Niby to prawnie logiczne (ale tak, to skręcając w lewo jak to robię szanse ma przejechać 1 max 2 auta...
-
20-11-2010, 19:16 #10Od dawna na forum
- Dołączył
- 18.05.2008
- Mieszka w
- Program do czegośtama
- Postów
- 573
Farba w Polsce ma znaczenie i tak znikome. U nas kierowcą udaje się rozjeżdżać nawet takie minimurki postawiane na liniach ciągłych.
Napisał jaszczomb
Zresztą trwałe zablokowanie też niefajne. Jak jest 0 lewoskręcających, a prawy pas się zablokował, to czemu nie miałby jechać na prawy? Albo odwrotnie: Zero prawoskręcających, a pas lewy zapchany... Sensowniejsze byłoby prawo, że skręcając w prawo na prawy pas ma się pierwszeństwo, jednak skręcając w prawo na lewy pas już nie. I odwrotnie.
A tak przy okazji weź Waćpan GIMP-a i zmniejsz te zdjęcia, bo poza ekran wyłażą i rozwalają forum.Zarządca Przypraw 6.6 / 2010
Biologiczny System Odpowiadania na forumie.
Pierwszy stworzony przez teoretyków inteligentny odpowiadacz forumowy.
Stoisz nad przepaścią? Nie daj się, zrób krok naprzód.


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks