Pokaż wyniki od 11 do 20 z 21
Temat: Gaśnięcie przy ruszaniu:-(
-
13-02-2011, 08:17 #11Od dawna na forum
- Dołączył
- 09.03.2010
- Postów
- 268
To się ciesz że instruktor każe Ci ruszać na skrzyżowaniu żeby prosto pojechać (tak się domyślam) bo pomyśl co będzie jak trzebą dodatkowo kręcić kierownicą, włączyć ponownie kierunkowskaz jak "wyskoczy", wrzucić drugi bieg, ustapić pierwszeństwa itd.
To z serii czernego humoru a na poważnie to nie Ty pierwsza i nie ostatnia której takie coś się dzieje. Nam wytrwanym przez duże "W" kierowcom, z wieloletnim doświadczeniem za kierownicą, też gasną samochody przy ruszaniu. Panowie z ręką na sercu ..... jest tak czy nie?
Potrzeba Ci czasu, cierpliwości Twojej i instruktora, ćwiczeń, ćwiczeń i jeszcze raz ćwiczeń. Aż pewnego razu zobaczysz, że te wszystkie straszne czynności które wypisałem na początku wiadomości zrobisz automatycznie nawet nie zastanawiając się nad ich wykonaniem.
Jak będziesz już po takim manewrze, usmiechniesz się i wspomnisz słowa, które teraz napisal Ci stary jarząbek
Zabrzmiało jak w bajce hahahaha
-
17-02-2011, 20:34 #12Nowy użytkownik
- Dołączył
- 24.09.2010
- Postów
- 1
Re: Gaśnięcie przy ruszaniu:-(
Tak ćwiczenie czyni mistrzem.
Napisał Asienka26
Ale zrób tak:
dodaj gazu aby obroty silnika były w granicach 1500-2000 i w tym momencie łagodnie puszczaj sprzęgło, gdy pojazd ruszy, na ułamek sekundy przerwij puszczanie sprzęgła ale nie przerywaj łagodnego dodawania gazu a gdy poczujesz że pojazd przyspiesza dalej łagodnie do końca puść sprzęgło.
-
17-02-2011, 22:01 #13Od dawna na forum
- Dołączył
- 16.12.2009
- Postów
- 362
Jezeli tak szkolisz, to wcale sie nie dziwie, ze gasnie ! Gaz, hmmmm, przy wtrysku gaz i owszem jest wazny ale gdy kursant szybko ( za szybko ) puszxza sprzeglo to mozesz dac i 7 000 rpm i tez zgasnie !
Napisał slowdzerson
A te balony to owalne byly czy podlozne ? Moze prezerwatywy ?
Napisał abarth
Tak jak wspomnial man, to nic nie daje, cwiczysz i mimo 40 godzin Ci gasnie, mnie dalo by to do myslenia, ze cos robie zle !
Sztuka polega na wyczuciu sprzegla – mmentu chwytania oraz ciepliwosci !
Pierwsze odpuszczenie moze byc szybkie ale tylko do momentu chwytania sprzegla, nastepnie to juz powolne odpuszczanie nastepujace w momencie gdy auto zacznie ruszac. Jezeli w tym momencie odpuscisz sprzeglo to silnik gasnac musi ( bez wzgledu na to ile gazu nie dodasz ). Proces trewa minimum 4 sek.
-
17-02-2011, 22:01 #14
-
18-02-2011, 10:11 #15Od dawna na forum
- Dołączył
- 14.11.2010
- Mieszka w
- DZG
- Postów
- 732
-
18-02-2011, 10:52 #16Od dawna na forum
- Dołączył
- 16.12.2009
- Postów
- 362
-
18-02-2011, 21:55 #17Użytkownik
- Dołączył
- 28.12.2010
- Postów
- 50
-
18-05-2011, 17:55 #18Nowy użytkownik
- Dołączył
- 18.05.2011
- Postów
- 5
A nie łatwiej tak : Puszczaj sprzęgło do momentu aż poczujesz ,że auto zacznie się powoli zrywać do przodu (drgnie) - wtedy przestajesz puszczać na chwilkę.Potem dodajemy lekko gazu i odpuszczamy do końca -----równo - nie odpuszczamy nogi szybko-----musimy hamować wypychanie sprzęgła nogą. Pedał sprzęgła najczulszy jest w położeniu początkowym - dlatego nie można go od razu puszczać całkowicie.
-
06-06-2011, 18:32 #19
-
06-06-2011, 18:35 #20


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks