Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34
-
14-01-2012, 13:51 #1
Ustąpienie pierwszeństwa pieszemu, czy może nie?

Czy w tej sytuacji jeśli pojazd zielony przejedzie przez przejście dla pieszych bez zatrzymania się przed nim (pieszy już wszedł na jezdnię,jest na lewym skrajnym pasie, tak jak na rys.), możemy mówić o nieustąpieniu pierwszeństwa? Weźmy pod uwagę definicję "ustąpienia pierwszeństwa" Art.2 pkt.23 KD. Zaznaczę, że ruch pojazdu zielonego nie zmusi pieszego do zatrzymania się, zwolnienia ani przyspieszenia kroku.
-
14-01-2012, 15:15 #2
-
14-01-2012, 16:45 #3Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
i to jest durne ale niestety tak jest, a co jesli przejście ma 30 metrów i znajduje sie obok centrum handlowego, kina lub innego miejsca gdzie ruch pieszych jest spory?? jest szansa że bedziemy stali tak pół dnia bo zawsze ktoś będzie na przejściu. na takie pytanie egzaminator powiedział tylko tyle, czekać ale on sam wymusza
-
14-01-2012, 17:09 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 14.11.2010
- Mieszka w
- DZG
- Postów
- 732
-
14-01-2012, 18:04 #5Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
Oczywiście, że w takiej sytuacji się nie zatrzymujemy i absolutnie nie ma mowy o nieustąpieniu pierwszeństwa!
Definicja ustąpienia pierwszeństwa jest jasna, musimy tylko uwzględnić możliwość przyspieszenia kroku pieszego (ruch mógłby zmusić), jeżeli to uwzględnimy i pomimo tego prędkości i odległości pieszego i pojazdu są takie, że nasz ruch nie zmusi pieszego do zatrzymania, zwolnienia ani przyspieszenia kroku, to wszystko jest całkowicie zgodne z przepisami.
Typowym zachowaniem pieszych (oczywiście zgodnym z przepisami) jest wchodzenie na przejście z drugiej strony niż nadjeżdżający pojazd, właśnie w momencie, kiedy pojazd jest już bardzo blisko i jest to naturalne zachowanie: pieszy zaczyna już wchodzić, bo po co ma bezcelowo czekać, a pojazd sobie po prostu przejeżdża - paranoją byłoby wmawianie kierującemu jakoby wymusił w takiej sytuacji pierwszeństwo na pieszym. Jeżeli już, to pozorna chęć ustąpienia pierwszeństwa przez kierującego w takiej sytuacji zakończyłaby się gwałtownym hamowaniem, i tak zapewne nieudanym (o konsternacji pieszego nie wspominając), co formalnie nie oznaczałoby wymuszenia pierwszeństwa, a wejście pieszego bezpośrednio przed jadący pojazd - co oczywiście byłoby jeszcze większą paranoją.
-
14-01-2012, 18:11 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 19.09.2011
- Postów
- 469
-
14-01-2012, 19:51 #7
-
14-01-2012, 20:40 #8
-
14-01-2012, 20:48 #9
Pewnie nie tylko w Poznaniu. Dlatego poruszyłem ten problem. U nas na podlasiu różnie z tym bywa. Wszystko zależy od sytuacji. Generalnie jeżeli ruch pojazdu nie zmusi pieszego będącego już nawet na przejściu do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku, nie może być mowy o nieustąpieniu pierwszeństwa. Nie powinno się za coś takiego przerywać egzaminu.
-
14-01-2012, 20:57 #10Od dawna na forum
- Dołączył
- 06.12.2006
- Postów
- 1,268
Skoro nikt się nie odwołuje, to oblewają i będą oblewać nadal. Sprawa jest prosta, niektórzy egzaminatorzy, zamiast za każdym razem uczciwie oceniać sytuację, dla wygody wolą oblewać automatycznie. A temat jest wdzięczny, bo zdającemu czy w razie potrzeby opinii publicznej można bardzo łatwo wmówić, że przejście dla pieszych, że dla bezpieczeństwa pieszych itd. no i niestety tak to wygląda.



Odpowiedź z cytatem

Bookmarks