Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 43
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    07.11.2011
    Postów
    5

    Jazda na 1 biegu



    Mam pytanie dotyczace wolniutkiej jazdy na pierwszym biegu. Gdy np na parkingu jadę dwojką i wrzuce jedynke( jadąc) to auto zaczyna mi troszke szrpac i nie wiem czy mam calkowicie puscic to sprzeglo na jedynce czy jechac caly czas na tym polsprzegle czy moze jeszce jakos inaczej...

  2. #2
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    10.11.2011
    Mieszka w
    Wrocław
    Postów
    39


    Jadąc na parkingu na dwójce musisz naprawdę mocno zwolnić, żeby swobodnie wrzucić na jedynkę, w innym przypadku będzie szarpać. W zasadzie jedynkę na parkingu wrzuca się tylko przy parkowaniu, więc jak już jeździsz na niej to zdecydowanie reguluj sprzęgło

  3. #3
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Cytat Napisał tigercity Zobacz post
    Jadąc na parkingu na dwójce musisz naprawdę mocno zwolnić, żeby swobodnie wrzucić na jedynkę, w innym przypadku będzie szarpać.
    Czyli nie da się nie zwolnić mocno i jednocześnie zapobiec szarpaniu?

  4. #4
    Od dawna na forum
    Dołączył
    19.09.2011
    Postów
    469


    wszystko się da ale należy maksymalnie zwolnić na 2 biegu wcisnąć sprzęgło i jednoczesnie wrzucajac jedynke odrobinę przychamować a nastepnie powoli puszczac sprzęgło

  5. #5
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    A jeszcze lepiej jedynkę włączyć po zatrzymaniu, a jeśli już musimy podczas jazdy to trzeba to zrobić przy minimalnej prędkości i używając do tego jak najmniejszej siły, czyli krótko mówiąc delikatnie włączyć pierwszy bieg. O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl.
    Kiedyś kursantka zapytała mnie co by się stało jak by przy 80 km/h włączyła jedynkę.
    Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się.

  6. #6
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Pod warunkiem przegazówki nie widzę żadnego problemu w swobodnym wbiciu jedynki przy 40 km/h, podobnie jak i przy 80 km/h (nie w każdym samochodzie), a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się.

  7. #7
    Od dawna na forum
    Dołączył
    19.09.2011
    Postów
    469


    nie musimy sie zatrzymywać, możemy to zrobić płynnie bez zatrzymania, nawet początkujący jak ma odrobinę talentu i zostanie mu to dokładnie wytłumaczone oraz pokazane

  8. #8
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    cman napisał:
    Pod warunkiem przegazówki nie widzę żadnego problemu w swobodnym wbiciu jedynki przy 40 km/h,
    W samochodzie z większym silnikiem o dużej mocy i długim pierwszym przełożeniu skrzyni biegów może i tak, ale chyba nie miałeś na myśli samochodu do nauki jazdy, np. Fiata Punto, czy toyoty yaris itp.? Jaka jest celowość włączania jedynki przy 40 km/h, skoro to jest niemalże maksymalna prędkość dla tego przełożenia. Co z synchronizatorem?
    cman napisał:
    podobnie jak i przy 80 km/h (nie w każdym samochodzie),
    Na rajdach może i tak, ale chyba nie w cywilnym aucie, chyba że naprawdę dysponujesz sporym silnikiem i odpowiednią skrzynią biegów. Takich aut stosunkowo jest jeszcze mało na naszych polskich drogach. Jeszcze raz pytam jaka jest celowość włączania jedynki przy 80 km/h na drodze publicznej?
    cman napisał:
    ...a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się...
    Tam gdzie był synchronizator pierwszego biegu napewno tak.
    pisarmen napisał:
    ...nie musimy sie zatrzymywać, możemy to zrobić płynnie bez zatrzymania,...
    Przy odpowiednich umiejętnościach i przy minimalnej prędkości tak.
    pisarmen napisał:
    nawet początkujący jak ma odrobinę talentu i zostanie mu to dokładnie wytłumaczone oraz pokazane
    Jasne... Na postoju może i tak, gorzej podczas jazdy kiedy kursant ma w danej chwili kilka czynności do wykonania. Niestety wtedy o pewnych rzeczach istotnych chociażby odnośnie techniki jazdy zapomina z wiadomych względów. A tych co naprawdę tak potrafią jest niewielu, zwłaszcza początkujących.

  9. #9
    Od dawna na forum
    Dołączył
    06.12.2006
    Postów
    1,268


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    W samochodzie z większym silnikiem o dużej mocy i długim pierwszym przełożeniu skrzyni biegów może i tak, ale chyba nie miałeś na myśli samochodu do nauki jazdy, np. Fiata Punto, czy toyoty yaris itp.? Jaka jest celowość włączania jedynki przy 40 km/h, skoro to jest niemalże maksymalna prędkość dla tego przełożenia. Co z synchronizatorem?
    Miałem na myśli każdy normalny samochód osobowy, a więc również Fiata Punto i Toyotę Yaris - co w tym dziwnego?
    O celowości nikt nie mówił ani o nią nie pytał, więc co ma ona do rzeczy? Napisałeś: "O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl." - i na to odpowiedziałem, że ja nie widzę w tym niczego szczególnego pod warunkiem zastosowania przegazówki (a o celowości to chyba właśnie ci kursanci mogliby coś powiedzieć).
    Co z synchronizatorem? Nic. A co ma być? Na pewno zużyje się mniej, niż przy redukcji z trójki na dwójkę bez przegazówki (bardzo częsta redukcja, zwłaszcza w warunkach szkoleniowych).


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Na rajdach może i tak, ale chyba nie w cywilnym aucie, chyba że naprawdę dysponujesz sporym silnikiem i odpowiednią skrzynią biegów. Takich aut stosunkowo jest jeszcze mało na naszych polskich drogach. Jeszcze raz pytam jaka jest celowość włączania jedynki przy 80 km/h na drodze publicznej?
    Kompakt z seryjnym silnikiem 1.8T o mocy 150 KM, seryjną skrzynią biegów i seryjną wielkością kół (przykład jednego z moich samochodów), nie jest chyba niczym nadzwyczajnym (a już na pewno nie jest to spory silnik) - pozwala na bezproblemowe (pod warunkiem przegazówki naturalnie) wrzucenie jedynki przy ok. 70 km/h, natomiast przy odrobinie pomocy ze strony synchronizatora, przy 80 km/h.
    Nie wiem czemu się uparłeś przy tej celowości, ale chyba już to wyjaśniłem.


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Tam gdzie był synchronizator pierwszego biegu napewno tak.
    To chyba oczywiste, ale ja nie o tym pisałem. Napisałeś: "Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się." - nietrudno się więc domyślić, że pisałeś o tych samochodach, w których jedynka nie jest zsynchronizowana. Na co ja odpowiedziałem: "(...) a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się." - co oznacza właśnie te samochody, o których Ty napisałeś, czyli właśnie te bez zsynchronizowanej jedynki.
    Zapewne wiesz o tym, że bywały też samochody ze wszystkimi biegami niezsynchronizowanymi i raczej nie trzeba się było zatrzymywać przy każdej ich zmianie, więc dlaczego akurat redukcja na jedynkę miałaby się w tej kwestii jakoś specjalnie różnić, a tym bardziej być w ogóle niemożliwa?


    Cytat Napisał ksu Zobacz post
    Przy odpowiednich umiejętnościach i przy minimalnej prędkości tak.
    A przy odpowiednich umiejętnościach i nieminimalnej, już nie? I dlaczego.

  10. #10
    Od dawna na forum Avatar ksu
    Dołączył
    23.11.2010
    Mieszka w
    Podlasie
    Postów
    2,378


    cman napisał:
    Miałem na myśli każdy normalny samochód osobowy, a więc również Fiata Punto i Toyotę Yaris - co w tym dziwnego?
    Jak dla mnie to bardzo dziwne. Ja przy takich prędkościach nie używam jedynki. A Ty? Jeśli tak to jeszcze mi powiedz czy puszczasz sprzęgło po zapięciu jedynki przy tych 80 km/h.
    cman napisał:
    O celowości nikt nie mówił ani o nią nie pytał, więc co ma ona do rzeczy?
    No ja właśnie pytam.
    cman napisał:
    Napisałeś: "O tym niestety często zapominają kursanci i jakby mogli to i przy czterdziestce by załadowali jedynę brrr....aż mi się nie dobrze zrobiło na samą myśl."
    Zgadza się. Tak napisałem, bo dla mnie to nie jest zgodne z techniką kierowania pojazdem i napewno nie wpływa to korzystnie na skrzynię biegów, jej poszczególne elementy, a nawet sam motor (silnik) jeśli włączymy napęd, czyli po zapięciu jedynki puścimy sprzęgło.
    cman napisał:
    ...(a o celowości to chyba właśnie ci kursanci mogliby coś powiedzieć)...
    Cman oni tą jedynkę wkładają nieśiwadomie, Przecież uczyłeś, czy uczysz jeszcze (tego nie wiem) to wiesz jak to jest. Czasem chcąc włączyć trójkę wkładają właśnie jedynkę, bo nie odpowiednio układają dłoń na dzwigni zmiany biegów, do tego zbyt mocne przepchnięcie drążka zmiany biegów w lewą stronę i jedyna zapięta .
    cman napisał:
    Co z synchronizatorem? Nic. A co ma być? Na pewno zużyje się mniej, niż przy redukcji z trójki na dwójkę bez przegazówki (bardzo częsta redukcja, zwłaszcza w warunkach szkoleniowych).
    Ale napewno zużyje się bardziej, niż gdybyś włączył jedynkę przy mniejszej, odpowiedniej prędkości, a nawet może ulec uszkodzeniu. Czyż nie?
    Międzygaz (przegazówkę) stosujemy w pojazdach gdzie skrzynia biegów nie jest wyposażona w synchronizatory, chociażby w motocyklach. Natomisat w samochodach gdzie masz zsynchronizowaną skrzynię biegów jest to przecież zbędne. To synchroznizator wyrównuje prędkości obrotowe zębatki włączanego biegu na wałku pośrednim z zębatką tego biegu na wałku zdawczym by w ten sposob można było wrzycić bieg. Ale jeśli cudujemy i chcemy ładować jedynkę przy takiej prędkości to rzeczywiście tylko z przegazówką, tylko po co?
    cman napisał:
    Kompakt z seryjnym silnikiem 1.8T o mocy 150 KM, seryjną skrzynią biegów i seryjną wielkością kół (przykład jednego z moich samochodów), nie jest chyba niczym nadzwyczajnym (a już na pewno nie jest to spory silnik) - pozwala na bezproblemowe (pod warunkiem przegazówki naturalnie) wrzucenie jedynki przy ok. 70 km/h, natomiast przy odrobinie pomocy ze strony synchronizatora, przy 80 km/h.
    No nic nadzwyczajnego. A często wrzucasz tą jedynkę przy 70 czy 80 km/h?
    cman napisał:
    To chyba oczywiste, ale ja nie o tym pisałem. Napisałeś: "Pamiętajmy, że w niektórych starych samochodach jedynkę można włączyć tylko i wyłącznie po zatrzymainiu się." - nietrudno się więc domyślić, że pisałeś o tych samochodach, w których jedynka nie jest zsynchronizowana. Na co ja odpowiedziałem: "(...) a i też w tych niektórych starych zapewne dałoby się." - co oznacza właśnie te samochody, o których Ty napisałeś, czyli właśnie te bez zsynchronizowanej jedynki.
    Jeśli to Ty przejmiesz rolę synchronizatora i zadziałasz tak jak on to tak. Tylko pamiętaj o tym, że nie każdy potrafi to zrobić a i ten co potrafi nie zawsze mu to wyjdzie.
    cman napisał:
    Zapewne wiesz o tym, że bywały też samochody ze wszystkimi biegami niezsynchronizowanymi i raczej nie trzeba się było zatrzymywać przy każdej ich zmianie, więc dlaczego akurat redukcja na jedynkę miałaby się w tej kwestii jakoś specjalnie różnić, a tym bardziej być w ogóle niemożliwa?
    Nie trzeba było, bo byś wogóle samochodu nie rozpędził. W takich samochodach właśnie stosowało sie międzygaz z podwójnym wysprzęglaniem. A jedynkę można było też wrzucić podczas zatrzymania, bo była już niewielka prędkość kól jezdnych, albo co częściej się zdarzało ruszało się z drugiego biegu.
    cman napisał:
    A przy odpowiednich umiejętnościach i nieminimalnej, już nie? I dlaczego.
    Jak się uprzesz to wszystko można, tylko po co i ile osób tak potrafi i kto tak robi? Można też przecież zmieniać biegi bez sprzęgła, jeśli zrobisz to umiejętnie. Zgadza się? Tylko po co skoro mamy sprzęgło.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •