Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
Widok drzewa
-
27-07-2007, 00:29 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 26.07.2007
- Mieszka w
- warszawa
- Postów
- 2
Jednoślad i kolumna samochodów
Serdecznie witam Wszystkich Użytkowników Forum. Jestem tu zupełnie nowa i liczę na Waszą pomoc.
Opiszę sytuację na drodze, która doprowadziła do wypadku :
na drodze z pierwszeństwem przejazdu porusza się kolumna pojazdów - bardzo powoli, czasem zatrzymuje się, potem znowu rusza - KOREK. Droga nie ma pobocza, ma po jednym pasie ruchu w każdą stronę, pasy oddzielone podwójną ciągłą linią. Skuterzysta jedzie z prędkością ok.40 km/godz wzdłóż tej kolumny, nie wyjeżdżając jednak na jezdnię przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym - spokojnie mieści się na swoim pasie ruchu. W trakcie wyprzedzania ciężarówki, nagle z prawej strony wyjeżdża samochód osobowy ( chce skręcić w lewo ) - nie widzi skuterzysty, który w tym momencie był gdzieś na wysokości kabiny kierowcy ciężarówki. Skuterzysta zatrzymanie ciężarówki bierze za kolejny "korkowy postój", nie ma świadomości, że tam jest skrzyżowanie (naczepa zasłoniła znak ) i że kierowca puszcza kogoś z podporządkowanej. Dochodzi do zderzenia.
Moje pytania :
- czy skuter, motocykl mogą poruszać się w taki sposób - jadą wzdłóż ciągłej linii, ale jej nie przekraczają,
- czy można powiedzieć, że obaj kierowcy są tak samo winni za ten wypadek,
- jak wygląda w świetle przepisów takie włączanie się do ruchu przez pojazd podporządkowany, któremu "mignie" ten z pierwszeństwem ( wiem, że jest to zwyczajowa praktyka )
Mam świadomość, że każdy z nas często może wykonać pewne manewry na drodze tylko dzięki temu, że ktoś zaczeka, przepuści nas. Ale jak to jest oceniane potem, jeśli dojdzie do wypadku...
Przeprasza za baaardzo długi tekst, ale tak wyszło...
antonina




Odpowiedź z cytatem

Bookmarks