Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 66
  1. #21
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    17.09.2007
    Mieszka w
    Kujawsko-Pomorskie
    Postów
    14


    Nie ja zdawałam w Bydgoszczy

  2. #22
    Od dawna na forum
    Dołączył
    28.08.2007
    Mieszka w
    kuj-pom
    Postów
    289


    Zgadza sie. Nerwy są straszne. A najgorsze jest to, ze są coraz większe za każdym następnym razem. Ale po 4 razie stwierdziłam,że mam to gdzieś jak zdam to zdam, a jak nie zdam to nie zdam. I w końcu się udało. I uwielbiam jeździć. a teraz jak się uda, to będę szkolić za kilka miesięcy nowych kierowców

  3. #23
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    17.09.2007
    Mieszka w
    Kujawsko-Pomorskie
    Postów
    14


    masz racje!wkońcu to nie jest najważniejsza rzecz na świecie.Mój chłopak cały czas mi powtarza że nie mam się przejmować ponieważ prawo jazdy nie jest mi az tak potrzebne żebym Bóg wie jak sie załamywała zdam to zdam a jak nie to świat się nie zawali.wiem że on ma racje ALE...nerwy i tak są...niestety :/

  4. #24
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    04.08.2007
    Postów
    9


    ja zdawałam w piątek 14 września,no i oblałam miasto.to był mój pierwszy egzamin i przez trzy dni nie mogłam sie pozbierać.teraz własciwie też nie jest najlepiej, najgorsze ,że trzeba czekac cały miesiac na następny egzamin, a do tej pory można zapomnieć wielu rzeczy. no bo ile jazd można sobie dokupić-4-6 godz. góra. no chyba że ktoś dysponuje dużą gotówką. bo ja nie. pozdrawiam!

  5. #25
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    17.09.2007
    Mieszka w
    Kujawsko-Pomorskie
    Postów
    14


    Właśnie najgorsze są te kolejki!myślałam że tylko ja tak długo się zbieram po oblanym prawku teraz widze że nie jestem sama.ja trzy dni byłam nie do życia praktycznie całe dni płakałam i nic więcej...teraz płacze tylko wtedy jak mi się przypomni ale bardzo się staram nie myśleć o tym i żyć z myślą że następny egzamin zdam

  6. #26
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    16.09.2007
    Mieszka w
    Gorzów Wlkp.
    Postów
    4


    Ja zdawałam 19.09 i popełniłam chyba najbanalniejszy błąd - nie włączyłam świateł! To dopiero porażka :/ A egzaminator był w porządku bo dał mi szansę i na miasto pojechaliśmy - "miałem nadzieje że jak zobaczy Pani że inni mają włączone światła to Pani je również włączy" no i dupa, bo nawet nie zauważyłam że nie mam ich włączonych...
    Moja siostra miesiąc wcześniej oblała bo - nie zapięła pasów... Myślałam że nie wtopię na tak prostej rzeczy :P
    A żeby było jeszcze śmieszniej to mój mąż gdy zdawał 6 lat temu też nie zdał za pierwszym razem z powodu nie włączonych świateł. Od tamtej pory nigdy o nich nie zapomina.
    Jestem zła na siebie, zła na to że teraz muszę znowu czekać miesiąc a może i więcej.

  7. #27
    Od dawna na forum
    Dołączył
    14.07.2007
    Mieszka w
    Piotrków Tryb.
    Postów
    118


    u mnie w rodzinie tylko ja zdałam za pierwszym

  8. #28
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    17.09.2007
    Mieszka w
    Kujawsko-Pomorskie
    Postów
    14


    u mnie wręcz przeciwnie wszyscy zdali za pierwszym razem (w tym dwie siostry) tylko nie ja

  9. #29
    Od dawna na forum
    Dołączył
    30.06.2007
    Mieszka w
    okolice Grudziądza
    Postów
    428


    za bardzo sie przejmujesz jak będziesz tak mocno przeżywała to kiepsko sie spi. robisz prawko dla siebie i z takim przeświadczeniem podchodzisz na egzamin wraz z tym ze egzamin jest od tego by go zdac.


    jak co to juz wiesz co sie spodziewac na egzaminie i ze nie gryza egzaminatorzy. teraz pozostaje zdac prawko tylko.


    powodzenia i bez stresu

  10. #30
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    03.08.2007
    Postów
    10


    Kurcze, nie zdałem już 3 raz, ale dziś to na prawdę jestem bardzo wkurzony i to nie na siebie tylko na egzaminatora. Przejeździłem dziś na egzaminie 50 minut po mieście i zajechałem do ośrodka. Byłem pewien, że zdałem, a tu egzaminator z tekstem, że wynik negatywny. Normalnie mnie zatkało, egzaminator zaczął wyjaśniać dlaczego... Według niego 2 razy przejechałem po ciągłej linii. Ja widziałem, że tylko raz i dobrze to pamiętam kiedy i gdzie. A ten mi zaczyna rysować skrzyżowanie w którym najechałem. No dobra może i najechałem, ale dlaczego mi wtedy nie przerwał egzaminu tylko robił do końca nadzieję... Nikomu nie życzę się dowiedzieć o tym, że się nie zdało dopiero pod ośrodkiem...

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •