Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
Temat: Przeżyta sytuacja.
-
24-08-2013, 00:03 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 23.08.2013
- Postów
- 6
Przeżyta sytuacja.
Chciałbym w tym temacie spytać się o racjach w przekonaniach moich i mojego kolegi dotyczących pewnej sytuacji.
Podczas powrotu do domu, godzina ok. 23, Ciemno,następuje następująca sytuacja:
Podczas, gdy lewy pas ruchu jest zajęty przez pojazdy, które są zatrzymane, kierowca jadący tym samym pasem ruchu (lewym) wykonuje manewr omijania. W tej samej chwili, rowerzysta (mój kolega), jadący prawym pasem ruchu znajduje się na tej samej długości jezdni co pojazdy zatrzymane na lewym pasie ruchu. Rowerzysta jest nieoświetlony. Samochód wykonujący manewr omijania prawie uderza rowerzystę, który w ostatniej chwili zjeżdża na pobocze i unika zderzenia.
Takie zdarzenie miało miejsce. Jednak jak by wyglądała sytuacje, gdyby jednak doszło do kolizji?
Oto moje pytania:
1. Po czyjej stronie leżała by wina za spowodowanie kolizji? Po winie kierowcy wykonującego manewr omijania (jak sądzi mój kolega, który nazywa to wyprzedzaniem ,,na trzeciego" gdyż według niego uczestnikami tego manewru są: pojazd zatrzymany, pojazd wykonujący manewr omijania, rowerzysta. Tym trzecim, według mojego kolegi, jest pojazd wykonujący manewr omijania. Osobiście sądzę, że wyprzedzanie na trzeciego wygląda inaczej
. )
2. Jak mogłoby potoczyć się śledztwo dochodzące w jakich warunkach zaistniało to zdarzenie. Kolega uważa, że nie można będzie udowodnić, że rowerzysta jechał bez oświetlenia, gdyż to oświetlenie mogłoby ulec zniszczeniu w trakcie wypadku i wina byłaby po stronie kierowcy pojazdu.
Przez tą sytuację doszło między nami do sporu. Chciałbym poznać po czyjej stronie leży racja.
Proszę o uwagi
Pozdrawiam.
-
24-08-2013, 10:20 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 14.11.2010
- Mieszka w
- DZG
- Postów
- 732
Wyprzedzanie "na trzeciego" to jest całkiem co innego
Moim zdaniem winę za spowodowanie kolizji poniósłby kierowca wykonujący manewr omijania. Dlaczego?
Dlatego, że wykonując manewr omijania zmienił pas ruchu, a zmieniając pas ruchu jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na tym pasie. Rowerzysta w tej sytuacji dostałby mandat za brak oświetlenia.
Pozdrawiam
-
24-08-2013, 11:21 #3Nowy użytkownik
- Dołączył
- 23.08.2013
- Postów
- 6
-
24-08-2013, 11:40 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 14.11.2010
- Mieszka w
- DZG
- Postów
- 732
Ale to jest żadne wytłumaczenie, że nie zauważył rowerzysty. Jak wjedziesz na skrzyżowanie i spowodujesz kolizję bo np. nie zatrzymałeś się w związku ze znakiem STOP bo go nie zauważyłeś to dla Policji też będziesz się tłumaczył, że nie zauważyłeś znaku STOP?
Dla nich to będzie żadne wytłumaczenie.
Zgodnie z przepisami wina leży po stronie kierowcy zmieniającego pas ruchu.
-
24-08-2013, 12:22 #5Nowy użytkownik
- Dołączył
- 23.08.2013
- Postów
- 6
Co innego znak stop, a co innego nieoświetlony rowerzysta.
Czyli idąc tym tokiem rozumowania.
Jeśli na miejscu rowerzysty byłby inny samochód bez świateł, a sytuacja byłby taka sama, to kierowca omijający został by oskarżony o spowodowanie wypadku, a kierowca dostałby mandat za to, że jechał bez świateł?
-
24-08-2013, 15:39 #6Od dawna na forum
- Dołączył
- 02.01.2013
- Postów
- 345
-
24-08-2013, 19:52 #7Nowy użytkownik
- Dołączył
- 23.08.2013
- Postów
- 6
-
25-08-2013, 10:03 #8Od dawna na forum
- Dołączył
- 08.01.2010
- Mieszka w
- Tarnów
- Postów
- 478
Rozumiem że kierujący pojazdem omijał pojazdy przed sobą po prawej stronie, a rowerzysta jechał z tyłu po prawej i doszło do zajechania drogi rowerzyście.
Ponieważ było to w nocy w nieoświetlonym miejscu więc 100% winy jest po stronie kierującego rowerem, rowerzysta jechał, ale dla kierującego samochodem nie istniał , był niewidoczny.
-
25-08-2013, 11:55 #9Nowy użytkownik
- Dołączył
- 23.08.2013
- Postów
- 6
-
25-08-2013, 13:50 #10Od dawna na forum
- Dołączył
- 08.01.2010
- Mieszka w
- Tarnów
- Postów
- 478
Jak nie - jak tak wychodzi, z twojego opisu.
Proszę na przyszłość o więcej precyzji w opisie sytuacji.
Tutaj też piszesz odwrotnie jak mniemam było:
Jakby po prawej omijał to by poboczem prawym omijał i do kolizji z rowerzystą by nie doszło.Kierujący pojazdem omijał pojazdy przed sobą po prawej stronie
Tak przepisy mówią o stronach przy omijaniu.omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony;
Jeśli zajście miało miejsce przy omijaniu po lewej pojazdu stojącego po prawej z wjazdem na pas ruchu w kierunku przeciwnym, to winnym kolizji będzie kierujący rowerem, bo był niewidoczny dla kierującego samochodem.
Dlatego doszło do zdarzenia.
Bo nie powiesz że kierujący samochodem widząc rowerzystę chciał go rozjechać.Ostatnio edytowane przez kopan ; 25-08-2013 o 13:53


Odpowiedź z cytatem

Bookmarks