Pokaż wyniki od 11 do 20 z 29
-
02-09-2013, 17:45 #11
Rowerzysta, motorowerzysta i motocyklista mogą w taki sposób wyprzedzać (czyli w obrębie jednego pasa) pod warunkiem spełnienia warunków wynikających z art.24 K.D.
Motorowerzysta i motocyklista mogą wyprzedzać w obrębie jednego pasa tylko z lewej strony (art.24 ust.3 K.D.), a rowerzysta może również wyprzedzać z prawej strony inne niż rower powoli jadące pojazdy (art.24 ust.12 K.D).
-
02-09-2013, 23:23 #12Od dawna na forum
- Dołączył
- 08.01.2010
- Mieszka w
- Tarnów
- Postów
- 478
Ależ Panie Dyrektorze Pan zadajesz niepoważne pytania i oczekujesz poważnej odpowiedzi !!
O takie pytania:
Ależ proszę.A jaki przepis zabrania rowerzyście wjechania "na zajęty pas ruchu"? Przyjmujemy oczywiście, że był zachowany bezpieczny odstęp podczas wyprzedzania, czy omijania.Jakie wykroczenie wg.Ciebie popełnił rowerzysta?
Pan wie co oznacza słowo zajęty ??
Pan sobie znajdzie słownik i poczyta.
Przepisy mówią o zajmowaniu pasa ruchu, jak Pan widział że jest zapis o zajmowaniu kawałka pasa ruchu to proszę przedstawić.
Pan rozumujesz tak, że jak przepisu zakazującego nie ma, to da się otwarty parasol ………
Panie nie da się co wynika z otwartości parasola i ……. nie wlezie, ja przepisu nie potrzebuje ale dyrekcja ma inne zdanie, bo dyrekcja potrzebuje przepisu.
Panie odpowiadać dalej, czy Dyrekcja jest zadowolona ??
-
03-09-2013, 11:27 #13
Ilu kierowców, tyle interpretacji.. I nerwy tu nic nie pomogą..
Moim skromnym zdaniem - motorowerzysta czy motocyklista nie ma prawa omijać zatoru.. Mam na myśli takie chamskie przeciskanie się na cm pomiędzy autami - jeśli jest ciasno i stanie za mną czekając chwilę, to zapewne mu zjadę..
Rowerzysta to całkiem inna sprawa.. Gdy jest korek, zator i auta stoją lub jadą bardzo powoli ustawodawca, naciskany przez rowerowe lobby, dał im możliwość (w drodze wyjątku) omijanie/wyprzedzanie takiego korka z prawej strony.. Jest to niebezpieczne zachowanie dla kierowców, ale bezpieczniejsze dla cyklistów jak widać na przykładzie kolegi autora.. Gdyby skorzystał z tego "przywileju" do kolizji by nie doszło.. A nawet gdyby - wina byłaby bezsporna..
A tak.. problem jest.
Jak to ocenili policjanci?? może napiszesz..
-
03-09-2013, 12:12 #14
-
03-09-2013, 13:21 #15
kopan napisał:
Już wszystko dla mnie jasne. Twój tok rozumowania jest taki: ja zająłem, to moje i tylko moje, wara wszystkim, to mój pas. Ja czekam to i ty rowerzysto czekaj.Pan wie co oznacza słowo zajęty ??
Pytam więc gdzie partnerstwo, ułatwianie sobie na wzajem jazdy, gdzie kultura jazdy, gdzie tolerancja, gdzie poszanowanie innego uczestnika ruchu drogowego?
Co jest priorytetem pojazdów jednośladowych? Ano to że w tzw.korku z punktu A do punktu B przemieszczą się szybciej i mogą to zrobić zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Dlatego też niektórzy wybierają właśnie taki środek transportu.
Na żadne z moich pytań nie udzieliłeś odpowiedzi, nawet wiem dlaczego. Na jedno z pytań odpowiedziałeś mi pytaniem.
Zadam Ci kolejne pytanie. Odwróćmy teraz sytuację. To rowerzysta jedzie swoim zajętym pasem. Pasy ruchu są wyznaczone. Szerokość pasa wynosi 3m. Z przeciwnego kierunku ruchu jadą pojazdy swoim pasem. Przy wyprzedzaniu spokojnie zachowasz odstęp co najmniej 1m. Wyprzedzisz rowerzystę w obrębie pasa którym jedzie rowerzysta? Wg. Twojego toku myślenia pewnie go nie wyprzedzisz. Dlaczego? Bo rowerzysta jedzie swoim pasem ruchu, zajętym przez rowerzystę. To jest jego pas. Panie Kopan jedź teraz za rowerzystą aż do momentu kiedy przeciwległy pas ruchu będzie wolny.
Ja oczywiście wyprzedziłbym rowerzystę w takiej sytuacji. Ty nie.
silvox napisał:
Jeśli jest to przeciskanie się na cm, to oczywiście że nie może. A jeśli jest możliwość ominięcia czy wyprzedzenia pojazdu z zachowaniem bezpiecznego odstępu, to też nie będzie mógł ominąć zatoru drogowego?Moim skromnym zdaniem - motorowerzysta czy motocyklista nie ma prawa omijać zatoru.. Mam na myśli takie chamskie przeciskanie się na cm pomiędzy autami - jeśli jest ciasno i stanie za mną czekając chwilę, to zapewne mu zjadę..
silvox napisał:
O tym właśnie pisałem już wcześniej. Ale to nie oznacza, że jeśli z tego "przywileju" nie skorzystał (może chciał za chwilkę skręcić w lewo więc jechał przy środku jezdni) ma odpowiadać za spowodowanie wypadku.Gdyby skorzystał z tego "przywileju" do kolizji by nie doszło..
silvox napisał:
Tak też jest bezsporna. Ktoś włączał się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi będącemu w ruchu (rowerzyście).A nawet gdyby - wina byłaby bezsporna..
Panowie podstawowe przepisy tutaj wchodzą w grę. Art.17 ust.2.
silvox napisał:
Nie ma żadnego problemu.A tak.. problem jest.
W tym temacie 4 osoby nie mają problemu z określeniem sprawcy wypadku. 4 osoby uznają sprawcą wypadku pojazd włączający się do ruchu. 1 osoba uważa inaczej. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
-
03-09-2013, 14:38 #16Od dawna na forum
- Dołączył
- 28.08.2007
- Mieszka w
- kuj-pom
- Postów
- 289
Kierowca samochodu ponosi wine za potrącenia rowerzysty. Co z tego, że ktoś mu umożliwiał wyjazd z parkingu? Tzn ze zyskuje dzięki temu pierwszeństwo? To podobna sytuacja , skrecam w lewo, z naprzeciwka dwa pasy ruchu, jeden samochod mnie przepuszcza, drugi nie, jade, dochodzi do kolizji. Czyja wina? No przecież nie tego co mnie nie puścił, bo przecież był na pierwszeństwie, tylko moja. Bo to, że mi ktoś umożliwia przejazd, nie zwalnia mnie od ustąpienia pierwszeństwa i szczególnej ostrożności.
-
03-09-2013, 18:11 #17Od dawna na forum
- Dołączył
- 02.01.2013
- Postów
- 345
ta sytuacja daje nam do myślenia i uczy iż szczególna ostrożność to poważna sprawa. Zapewne kierowca pojazdu o którym mowa nie spotkał się z podobną sytuacją i dlatego spowodował kolizję. Dobrze że można uczyć się na błędach innych, bo każdemu z nas mogło by to sie zdarzyć.
Ja np ostatnio zrobiłem gafę gdy kazałem kursantowi jechać na skrzyzowaniu gdyż autobus na pierwszestwie dojeżdżał do przystanku, więc zdawałoby się iż będzie się zatrzymywał lecz nie uczynił tego. Kolizji na szczęście nie było lecz nie przewidziałem (z braku doświadczenia) iż się nie zatrzyma.
Tak z ciekawości zapytam? zdarzyła wam się już kiedyś stłuczka z waszej winy na L- ce? jakaś dziwna sytuacja , która może nas ostrzec od podobnego zdarzenia??
-
03-09-2013, 21:44 #18
-
04-09-2013, 09:57 #19
-
04-09-2013, 16:11 #20Od dawna na forum
- Dołączył
- 08.01.2010
- Mieszka w
- Tarnów
- Postów
- 478
Panie mowa o zajmowaniu pasów ruchu występuje w K.Wied. wyłącznie gdy istnieje możliwość wyprzedzenia ominięcia innym pasem ruch w tym samym kierunku lub wspólnym pasem dla naszego i przeciwnego kierunku.
Świadcza o tym te przepisy:
U nas wymyślili co innego i dobrze Pan piszesz – zgodnie z naszym prawem nie wolno wyprzedzać rowerzysty, należy jechać za nim, bo wyprzedzać na zajętym pasie ruchu nie wolno – bo zajęty.ARTYKUŁ10
5. a) Na jezdniach dwukierunkowych o co najmniej czterech pasach ruchu żaden kierujący nie powinien zajmować pasów ruchu położonych całkowicie na połowie jezdni przeciwnej do tej, która odpowiada kierunkowi ruchu.
b) Na jezdniach dwukierunkowych o trzech pasach ruchu żaden kierujący nie powinien zajmować pasa ruchu położonego przy krawędzi jezdni przeciwnej do tej, która odpowiada kierunkowi ruchu.
Zgodnie z K. Wied. przy wyznaczonych dwóch pasach ruchu na jezdni dwukierunkowej nie ma zajmowania pasa ruchu – u nas jest !!!
Zgodnie z K. Wied. w powyżej opisanej sytuacji można wyprzedzać lub omijać na wyznaczonym pasie ruchu.
Istnieją odpowiednie przepisy regulujące pozycje na tym pasie i „pierwszeństwo „
U nas takich przepisów brak !!!!.
Ciekawe co zrobisz jak rowerzysta w ramach wyznaczonego pasa ruchu bezpośrednio przed wyprzedzaniem odbije w lewo bez sygnalizowania, bo nie ma takiego wymogu.
Kto i w oparciu o jakie przepisy będzie winnym kolizji ??



Odpowiedź z cytatem


Bookmarks