Naukajazdy.pl - Serwis dla kursantów i ośrodków szkolenia kierowców.


Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    17.09.2007
    Postów
    1

    Taka sprawa...



    Witam serdecznie wszystkich z branży! Chciałbym zapytać bywalców tego forum co zrobiliby na moim miejscu, gdyby mieli taki przypadek. Otóż jestem młodym wykładowcem w jednym OSK w Polsce. Spotkałem się ostatnio z dziwną rzeczą. Otóż podczas przerwy na wykładzie jeden z kursantów korzystał z toalety, ale nie dlatego, że załatwiał tam potrzebę fizjologiczną, tylko zaaplkował sobie do nosa "jakiś" narkotyk. Niewiedział, że byłem akurat w drugiej kabinie. Bylo słychać: " O kur...ale krecha". Nie znam się na terminologii narkomanów, ale prawdopodobnie nie chodziło tu o porysowaną muszlę klozetową...przepraszam za dosadność. Po przerwie nie dość, że ciągle coś pił, to zaczął zachowywać się bardzo niespokojnie i przeszkadzał w prowadzeniu zajęć. Boję się, że jak koledzy instruktorzy dostaną gościa na jazdy w " takim stanie" to...odpukać w niemalowane! Bardzo proszę o rady co zrobić z takim kursantem. Nie za bardzo wiem, jak sobie poradzić z taką sytuacją. Może ktoś znalazł się w podobnej sytuacji. Wszelkie rady będą przydatne.Dzięki!

  2. #2
    Banned
    Dołączył
    31.07.2007
    Postów
    329


    Trzeba go wysłać na badania

  3. #3
    Nowy użytkownik
    Dołączył
    10.08.2007
    Mieszka w
    Wrocław
    Postów
    36
    Egzamin kat. B zdanay za pierwszym podejściem.

    Teraz może C, a za trzy lata na pewno D

  4. #4
    Użytkownik
    Dołączył
    18.03.2007
    Mieszka w
    Kraków
    Postów
    56


    Zawsze mogła być to zwykła tabaka - choć to bardzo optymistyczny wariant.

Użytkownicy, którzy czytali ten wątek: 0

Brak wyników.

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •