Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
-
27-09-2007, 21:08 #1Nowy użytkownik
- Dołączył
- 27.09.2007
- Postów
- 1
L - ja też się kiedyś uczyłem!
Jest tylko małe ale! Wy nie możecie być instruktorami jeśli nie umiecie się opanować
! Psychotesty niewykazały?
Jesteście producentami IDIOTÓW za kółkiem! Ci ludzie nie wiedzą jak wygląda skrzyżowanie równorzędne! Ci ludzie nie wiedzą, że w strefie zamieszkania obowiązują takie same zasady jak na drodach publicznych (np. w zakresie pierwszeństwa). Czego wy ich uczycie??? Jak można wyjechać na ulicę (nieraz w godzinach szczytu) z człowiekiem, który nie umie ruszyć!!! Jesteście śmieszni i żałośni! Nauczcie ich ruszać na placu a potem dopiero na drogę! Jak widzę tkich co pokazują kursantowi na skrzyżowaniu jak się stacyjkę przekręca żeby auto zapaliło to mi się płakać chce! Czego wy ich uczycie???? Na B jak się uczyłem to pierwsze 5 godzin (po teorii) to było katowanie na placyku (do bólu) ruszanie, zapalanie i tak w kółko. I nikogo nie interesowało, że to umiem. Instruktor powtarzał "A jak zadusisz na torach to też będziesz ze mną dyskutował czy może na pociąg poczekasz?"
Widziałem takich co teorii jeszcze nie zaczeli a już jechali z kursantem na miasto!
Zastanówcie się najpierw nad sobą ile razy pozwalaliście kursantowi na przekroczenie prędkości, ile razy zatrzymywaliście się w zatoce autobusowej, ile razy nie powiedzieliście jakie błędy kursant popełnia i "niechaj pierwszy rzuci kamień..."
-
27-09-2007, 21:30 #2Od dawna na forum
- Dołączył
- 28.08.2007
- Mieszka w
- kuj-pom
- Postów
- 289
Tak za bardzo nie wiem czego ima się ten Twój tekst? Jesteś jakiś niedowartościowany czy co? No to gratuluję IDIOTO, prawka. I jak się jeździ skoro wyedukowali cię instruktorzy "produkujący" idiotów?
A co do strefy zamieszkania, to zasady są trochę inne, bo tu pierwszeństwo zawsze i wszędzie ma pieszy.
-
30-09-2007, 23:00 #3Użytkownik
- Dołączył
- 09.07.2007
- Mieszka w
- Wejherowo - Pomorskie
- Postów
- 69
Nad takim postem, a właściwie nad takim właścicielem tego postu nie ma się co rozczulać. To taki typ który "urodził" się z kierownicą" na wszystkich trąbi bo jest "najlepszy". To właśnie prze takich kretynów trąbiących, wymachujących , objeżdzających elki na skrzyżowaniach kursanci się denerwuja i zapominają gdzie i jak należy ponownie uruchomić samochód.
Z autorem takiego postu należy bardziej rozmawiać z punku medycznego niż komunikacyjnego.
-
01-10-2007, 09:23 #4Od dawna na forum
- Dołączył
- 12.07.2007
- Mieszka w
- LU
- Postów
- 137
Re: L - ja też się kiedyś uczyłem!
no własnie ale...
Napisał Leon_Zawodowiec
cierpi Pan na tzw. "syndrom Mad Max`a" czyli jestem hiper, mega doskonałym kierowca, a wszyscy dookoła to banda nieudaczników, których KONIECZNIE trzeba zwymyślać, obtrąbić i najlepiej zabrać prawo jazdy- oczywiście poza Szanownym Panem, który jest doskonały pod każdym względem, a na pewno jest najlepszym kierowcą.
Ogólnie to nie ma się czym denerwowac, a najlepszym lekarstwem na takie osoby jak Leon_Zawodowiec jest po prostu spokój. Tylko spokój <ziewa>.


Odpowiedź z cytatem


Bookmarks